Bogowie jak zgryźliwi tetrycy [KRONIKA BYDGOSKA]

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Klub Mega-Fit przed rokiem po nocnym najściu grupy „ślusarzy”
Klub Mega-Fit przed rokiem po nocnym najściu grupy „ślusarzy” Dariusz Bloch
Na ławie oskarżonych w bydgoskim sądzie zasiadły dwa pionki. Niemal równo rok temu nocą podjechały pod klub Mega-Fit, wyważyły drzwi, wymieniły zamki, a na furtce powiesiły kłódkę z informacją, że klub jest nieczynny z powodu awarii. Prokurator oskarżył je o naruszenie miru domowego. W tym samym roku, co incydent w Medze, rozpętała się „hybrydowa wojna” o firmę spedycyjną Maktronik.

[break]
W gazetach bydgoszczanie mogli obejrzeć zdjęcia. Policja patroluje na nich okolice obiektu, na który najechały „zielone ludziki”. Na szczęście krew się na tej wojnie nie leje, a wszystko razem wygląda bardziej śmiesznie niż strasznie. Nie trzeba też być bardzo wtajemniczonym, by wiedzieć, że incydenty w Medze i Maktroniku są elementem - bynajmniej niejedynym - rozrachunków pomiędzy braćmi Januszem i Mirosławem Stajszczakami. Bracia od ćwierć wieku noszą epitet stały - „jedni z najbogatszych bydgoszczan”. Pisze się o nich też, że „kontrolują kilkaset spółek”. Ile w ich portfelach znaczyć może klub Mega i Maktronik? Pewnie tyle, co stówka w moim.

Śmieszne to i smutne zarazem. Na mym biurku leży sfatygowana książka. Nosi tytuł „Miliarderzy? Postaci 25 biznesmenów z listy 100 najbogatszych Polaków tygodnika „Wprost””. Wydano ją w 1993 roku. Parę miesięcy wcześniej przedstawiciel łódzkiego wydawcy zadzwonił do mnie, młodego dziennikarza „Dziennika Wieczornego”, z propozycją, bym do tej książki napisał rozdział o braciach Stajszczakach - zajmujących 21. miejsce na liście „Wprost” i szacujących swe miesięczne dochody na pół miliona dolarów. Zgodziłem się. W rodzinnym mieście braci traktowano wtedy niczym bogów.

W rodzinnym mieście braci traktowanowtedy niczym bogów. Niczym o bogachkrążyły też o nichmiejskie legendy.

Niczym o bogach krążyły też o nich miejskie legendy. Na przykład taka, że gdy jeden z nich pojechał robić interesy w Indiach, wpadł w tarapaty i trafił za kraty, to drugi, nie bacząc na ryzyko, zaraz pośpieszył na ratunek i brata z celi wyciągnął. Mimo to praca nad rozdziałem o Stajszczakach okazała się trudna. Mirosław Stajszczak nie rozmawiał z dziennikarzami. Janusz, co prawda, kandydował na senatora, ale kampanię prowadził z… Moskwy, bo w Polsce był poszukiwany listem gończym jako podejrzany w sznapsgate - aferze alkoholowej. Pytania wysyłałem mu faksem. Nie wiem, czy odpowiedzi sam napisał, w każdym razie się pod nimi podpisał.

„Zawsze myślałem o własnej organizacji handlowej, będącej wielką, nowocześnie działającą firmą - zwierzał się wtedy przede mną. - Są tacy, którym wystarcza samochód, dom i wyższy od innych poziom konsumpcji. Dla mnie zaś biznes jest wszystkim. Jestem uparty i zdecydowany. Od początku zdawałem sobie sprawę, że interesuje mnie wyłącznie biznes przez wielkie B”.

Senatorem Janusz nie został, choć niewiele głosów zabrakło mu do celu. Niemniej wespół z bratem, jako biznesmeni przez wielkie B, w tamtym okresie stworzyli parę pożytecznych rzeczy - m.in. gazetę, którą państwo właśnie czytają. Nijak mi to nie pasuje do nocnych akcji z wyłamywaniem drzwi i wymianą zamków. Bardziej do komedii typu „Dwaj zgryźliwi tetrycy”, w której sensem życia skłóconych sąsiadów jest zadrwienie z adwersarza i wyprowadzenie go z równowagi. Tylko że bohaterami filmu są starsi panowie. Bracia Stajszczakowie są zaś po pięćdziesiątce. To ponoć najlepszy wiek dla biz-nesmena. Przez duże B…

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3