Angelika Stankiewicz nową liderką Energi Toruń: - Koszykówka uratowała mi życie

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Angelika Stankiewicz
Angelika Stankiewicz Dariusz Bloch
- Właśnie w Toruniu zaliczyłam swój najlepszy sezon ligowy w karierze. Chciałabym stworzyć taką atmosferę, jaka nam towarzyszyła w 20198 roku - mówi Angelika Stankiewicz, która przeniosła się z Basketu 25 Bydgoszcz do Energi Toruń.

Dlaczego zdecydowała się pani na powrót do Torunia?
Cieszę się, że znowu mogę tu być. Zawsze podkreślałam, że właśnie w Toruniu zaliczyłam swój najlepszy sezon ligowy w karierze, uwielbiałam ten zespół i całą atmosferę wokół klubu. Wiadomo, były problemy, ale one są wszędzie, a parę klubów zwiedziłam. Prawdziwe jest powiedzenie "dobrze tam, gdzie nas nie ma". Wierzę, że kibice bardzo nam pomogą. My zagwarantujemy, że waleczności na parkiecie nie zabraknie. Nie chcę pompować balonika, idźmy małymi krokami do przodu. Damy z siebie 100 procent, żeby tylko zdrowie dopisywało. Czekam niecierpliwie na pierwszy mecz.

Wspomniała pani sezon 2018 w Toruniu, ale on nie zakończył się najlepiej dla was.
To prawda, w play off nie poszło nam najlepiej, ale sezon zasadniczy skończyłyśmy na drugim miejscu. Wtedy wygrywałyśmy, bo była świetna atmosfera w zespole i taką samą chciałbym stworzyć teraz. Na pewno ważnym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji była osoba trenera Omanicia. Wiem, jaki on jest i zawsze lubiłam pracować z trenerami konkretnymi, którzy konsekwentnie prą do osiągnięcia celu. Młodsza nie będę, szukam stabilizacji, a Toruń to fajne miejsce do zamieszkania i szukania spokoju ducha.

Jakie cele sobie pani stawia na najbliższym sezon?
Zawsze sobie stawiam jak najwyższe. Dla nas wszystkich w drużynie najważniejszy będzie awans do play off, a potem z meczu na mecz chce się więcej. Liczę, że wspólnie odbudujemy pozycje toruńskiej koszykówki w lidze, żeby kibice znowu uwierzyli w zespół. Musimy nawzajem sobie pomagać, podawać rękę, kiedy upadniemy. Energa to przecież kawał historii ligi koszykarek, to ludzie, którzy oddają klubowi swoje serce. Zawsze doceniam takich ludzi i takie środowisko, bo wiem, że to jest miłość do koszykówki.

Dwa ostatnie lata w Bydgoszczy nie były dla pani najlepsze. Co tam nie zagrało?
O poprzednim klubie mówi się dobrze albo wcale. W Bydgoszczy były zawsze wysokie celem, może przed sobą postawiłam ich trochę za dużo i nie wszystko wyszło. Nie patrzę w przeszłość. W ostatnim sezonie nie miałam wielu minut, żeby poszaleć na parkiecie i dlatego teraz szukałam zespołu, który mi to zaproponuje. Mam jeszcze ostatnie lata kariery przed sobą i chciałabym pracować z ludźmi, którzy doceniają moją pracę i nawzajem będziemy się szanować.

Sprawdzi się pani w roli mentorki? W Enerdze będzie pani najstarszą polską koszykarką.
To trzeba byłoby zapytać te młode dziewczyny, czy chcą mieć taką mentorkę (śmiech). Bardzo lubię, gdy młode zawodniczki chcą pracować i się rozwijać. Jeżeli moim doświadczeniem mogę ich wesprzeć, to zrobię to bardzo chętnie. Pochodzę z warszawskiej Pragi, naprawdę trudnego środowiska i Szkoła Mistrzostwa Sportowego uratowała mi życie. Dzięki koszykówce rozwinęłam się jako człowiek, zdobyłam wykształcenie. Gdy zaczynałam zawodową karierę w Gdyni czy Polkowicach, to miałam wokół siebie koszykarski 10-12 lat starsze. Bardzo doceniałam to, że to one chciały, aby stawała się lepsza, starałam się z tego czerpać garściami. Nauczyłam się wtedy, że trzeba walczyć o siebie i swoją rolę w drużynie. Chciałabym właśnie to przekazać młodszym koszykarkom w Toruniu, żeby dostały swoją szansę i grały nie dlatego, że jest taki przepis w regulaminie, ale dlatego, że sobie na to zapracowały.

Na koniec: obowiązuje wciąż pseudonim "Siwa" po zmianie wizerunku?
Pseudonim zostaje! Na stare lata człowiek próbuje różnych nowych rzeczy. Przez 27 lat byłam blondynką, dziewczyny zazdrościły mi koloru, ale chciałem coś zmienić w sobie. Czarny kolor, bo może czarny charakter? (śmiech). Kiedyś dla rozrywki robiłam tatuaże, a teraz przyszła pora na włosy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Materiał oryginalny: Angelika Stankiewicz nową liderką Energi Toruń: - Koszykówka uratowała mi życie - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie