Zakład Pesy idzie pod zastaw. To zabezpieczenie starego kredytu

Agnieszka Domka-Rybka
Agnieszka Domka-Rybka
Tomasz Czachorowski
Jeszcze w tym miesiącu odbędzie się walne zgromadzenie akcjonariuszy należących do bydgoskiej Pesy Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego w Mińsku Mazowieckim. Zdecydują o zabezpieczeniu majątku ZNTK wobec banków, ubezpieczycieli czy Agencji Rozwoju Przemysłu.

Według informacji „Pulsu Biznesu”, walne zgromadzenie akcjonariuszy jest zaplanowane na 25 lipca.

Chodzi o zastaw dla długiej listy wierzycieli. W ich gronie są, wymienieni przez „PB” m.in.: PKO BP, Pekao, mBank, Santander i BGK. Zabezpieczenie otrzymać może także Agencja Rozwoju Przemysłu oraz wiele podmiotów ubezpieczeniowych — AXA, Interrisk, VIG, KUKE, PZU, Hestia i Uniqa.

Polecamy także: Pesa ma inwestora. Polski Fundusz Rozwoju przejmie wszystkie udziały w bydgoskiej firmie

„To techniczne wykonanie uzgodnionych już porozumień finansowych” - powiedział temu dziennikowi Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR), który od zeszłego roku jest właścicielem Pesy.

Jak już pisaliśmy, bydgoska spółka z powodu m.in. przyjęcia zbyt wielu kontraktów nie realizowała ich na czas i należycie. Skończyło się problemami finansowymi i przejęciem firmy przez Polski Fundusz Rozwoju. Jesienią zeszłego roku zawarła umowy z konsorcjum składającym się z banków i ubezpieczycielami. Pakiet finansowo-ubezpieczeniowy dla Pesy opiewał na 1,2 mld zł.

To m.in. banków i ubezpieczycieli dotyczy planowane zabezpieczenie majątkowe.

- Uchwała jest jedynie realizacją wcześniejszych porozumień, to porządkowanie kwestii formalno - prawnych , bez żadnych konsekwencji dla funkcjonowani Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego Mińsk Mazowiecki - odpowiada nam Maciej Grześkowiak, rzecznik Pesy. - Majątek spółki jako zabezpieczenie kredytu, to standardowe działanie.

Pesa zapewnia, że plan objęcia majątku zastawem nie oznacza braku płynności finansowej, ani nie wpłynie na realizowanie przez zakład zawartych kontraktów.

W bydgoskiej spółce trwa proces restrukturyzacji nadzorowany przez PFR.

Polecamy także: Pesa walczy. Koło ratunkowe rzuca inwestor [rozmowa]

W styczniu ubiegłego roku rada nadzorcza bydgoskiej Pesy powołała na stanowisko prezesa firmy Krzysztofa Sędzikowskiego. To jeden z najbardziej znanych menedżerów w polskim sektorze przemysłowym. Dał się poznać jako fachowiec od spraw prawie beznadziejnych, m.in. brał udział w procesie restrukturyzacji LOT czy przekształceń w górnictwie. Reprezentował banki w rozmowach z Pesą i współodpowiada za program restrukturyzacji w spółce.

Wideo

Materiał oryginalny: Zakład Pesy idzie pod zastaw. To zabezpieczenie starego kredytu - Gazeta Pomorska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
ziańć Richard

Ten dług Pesy ciągnie się jeszcze z czasów, gdy Kaszowski z ZNTK z red.Urbanyi'em Eurosem Przylądek Horn. Tak samo splajtowało PRL, gdy gen Hermaszewski wyleciał w kosmos, teść Richarda Czarneckiego z PiS.

J
Janusz

Ta a wszystko dobrze tylko ludzie odchodzą... poobcinali pensje ale nadal jest dobrze... fajnie jak ktoś na czarne mówi biale... zapytajcie się jak wygląda serwis warszawskich tramwajów?

Dodaj ogłoszenie