Wypadek w Chorwacji. Część poszkodowanych Polaków może niebawem wrócić do kraju. Rzecznik MZ zapowiada szybką decyzję

OPRAC.:
Piotr Kobyliński
Piotr Kobyliński
Według Andrusiewicza ranni, którzy są w średnim stanie, wciąż przebywają na północy Chorwacji w dwóch szpitalach.
Według Andrusiewicza ranni, którzy są w średnim stanie, wciąż przebywają na północy Chorwacji w dwóch szpitalach. Fot: IVAN AGNEZOVIC PAP/EPA
Udostępnij:
Według rzecznika Ministerstwa Zdrowia Wojciecha Andrusiewicza, część osób przebywających w szpitalach w Chorwacji może niedługo wrócić do kraju. - Niewykluczone, że w najbliższych dniach będą wracać do Polski osoby, które w średnim stanie przebywają w dwóch szpitalach na północy Chorwacji. Tutaj decyzja wkrótce zapadnie - powiedział w niedzielę.

Andrusiewicz poinformował, że cztery osoby, które wróciły w sobotę do Polski - wraz z delegacją pod przewodnictwem ministra Adama Niedzielskiego - wprost z samolotu trafiły do szpitala w Warszawie.

- Te osoby są bardzo poobijane w wyniku tego wypadku. Oczywiście z doświadczeniem traumy psychicznej, więc wymagają obserwacji szpitalnej - wyjaśnił.

Według Andrusiewicza, ranni, którzy są w średnim stanie, wciąż przebywają na północy Chorwacji w dwóch szpitalach.

Niewykluczone, że w najbliższych dniach będą wracać do Polski. Tutaj decyzja wkrótce zapadnie - poinformował.

Dodał, że 19 osób jest w stanie ciężkim.

Tutaj naprawdę sytuacja jest trudna do przewidzenia. Jesteśmy dobrej myśli, ale, niestety, każdy scenariusz w odniesieniu do każdej z tych 19 osób jest możliwy - zastrzegł.

Zaznaczył, że jeżeli transport którejkolwiek z tych osób na długotrwałą rehabilitację do Polski będzie możliwy, to będą one przewożone.

- Na pewno w najbliższych dniach transport samolotem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego się odbędzie. W odniesieniu do których pacjentów - tu jeszcze zapadnie decyzja na linii polskie ratownictwo medyczne, polscy lekarze a lekarze z Chorwacji - powiedział rzecznik MZ.

12 osób zginęło, a 32 zostały ranne w wypadku polskiego autokaru, do którego doszło w sobotę nad ranem na autostradzie A4 na północ od stolicy Chorwacji Zagrzebia. Wszystkie ofiary wypadku to polscy obywatele, którzy pielgrzymowali do Medjugorje.

Do wypadku doszło ok. godz. 5.40 na autostradzie A4, w położonym na północ od Zagrzebia regionie varażdińskim, między miejscowościami Jarek Bisaszki i Podvorec. Jadący w kierunku Zagrzebia autobus zjechał z drogi i wpadł do rowu przy autostradzie - przekazała policja.

Spośród 32 osób rannych, które przewiezione zostały do pięciu chorwackich szpitali, cztery osoby powróciły w nocy z soboty na niedzielę do kraju samolotem wraz z rządową delegacją, z ministrem Adamem Niedzielskim na czele.

mm

Źródło:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Garmin

Garmin Venu Czarny (0100217313)

1 859,00 zł899,00 zł-52%
miejsce #2

Amazfit

Amazfit GTR 3 Czarny

1 117,80 zł569,00 zł-49%
miejsce #3

Garmin

Garmin Fenix 6 Srebrny (0100215800)

2 987,14 zł1 680,00 zł-44%
Materiały promocyjne partnera

Rusza gazociąg Baltic Pipe - flesz

Materiał oryginalny: Wypadek w Chorwacji. Część poszkodowanych Polaków może niebawem wrócić do kraju. Rzecznik MZ zapowiada szybką decyzję - Portal i.pl

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie