Weronika Bartkowska z powiatu chełmińskiego w finale Miss Polski! [zdjęcia]

Monika Smól
Monika Smól
W piątek 29 czerwca odbył się Półfinał Miss Polski 2018. Gala do obejrzenia we wtorek, 3 lipca, o godz. 21 w TV4. Podczas trwania gali jury wybierało finalistki Miss Polski. Jest wśród nich Weronika Bartkowska z Trzebcza Krolewskiego. Choć mieszka w województwie kujawsko-pomorskim, reprezentowała pomorskie i jako jedyna z tego województwa znalazła się w ogólnopolskim finale - wśród 28 najpiękniejszych dziewczyn z całej Polski. - To dla mnie ogromny sukces - mówi mieszkanka powiatu chełmińskiego. - Cały finał poprzedzony był tygodniowym zgrupowaniem, podczas którego miałyśmy sesje zdjęciowe, nagrywałyśmy teledysk oraz ćwiczyłyśmy układy taneczne. Dzień zaczynałyśmy dość wcześnie rano - przeważnie o godzinie 7 lub 8. Od samego początku było bardzo pracowicie - długie sesje, które miały pokazać nasze piękno i delikatność; próby choreograficzne, gdzie uczyłyśmy się jak poprawie chodzić w szpilkach oraz jak zatańczyć, aby przyciągnąć publikę i zrobić show. Na zgrupowaniu pojawiło się 39 kandydatek do tytułu Miss Polski. - Atmosfera między nami było spokojna, miałyśmy dobry kontakt, często rozmawiałyśmy i chodziłyśmy na spacery - opowiada Weronika. - Traktowałyśmy się jak rodzina. Miałam okazję nauczyć się gry w tenisa pod czujnym okiem Miss Polski 2015, która pokazała mi, jak prawidłowo trzymać rakietę do tenisa ziemnego. Na początku ciężko było mi nauczyć się nowych układów, bo - nie ukrywam - były one o wiele trudniejsze niż te, których uczyłam się dotychczas. Na gali półfinałowej kibicowali jej rodzice, brat, kuzynki oraz wujkowie i ciocie. - Nie zabrakło również znajomych: Irka i Michała - zrobili mi ogromną niespodziankę szykując baner z moim imieniem i numerem startowym - podkreśla mieszkanka gminy Kijewo Królewskie. - Finał Miss Polski odbędzie się w Krynicy Zdrój 9 grudnia i na to wydarzenie przygotowuje się już od kilku dni. Oczywiście, nie da się ukryć, że towarzyszy mi stres, ale mam nadzieję, że mimo tego pokażę na co mnie stać. Nie ja pierwsza i nie ostatnia startuję w finale Miss Polski. Jestem szczęśliwa, że spełniłam marzenie, które wydawało mi się nierealne. Przecież nie każda dziewczyna ma możliwość wystąpienia w ogólnopolskim konkursie piękności. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i mam nadzieje, że w finale pokażę całą siebie - to co czuję i jaka jestem. Postaram się jak tylko mogę, aby wypaść z jak najlepszej strony. Zapraszam wszystkich serdecznie 3 lipca o godzinie 21 do TV4. Tam emitowana będzie gala półfinałowa Miss Polski 2018.Miss przyznaje, że emocje jakie towarzyszą jej podczas ogłaszania wyników są trudne do opisania. - Był stres, radość, niedowierzanie - wymienia. - Byłam w szoku, a jednocześnie bardzo cieszyłam się, że to właśnie ja jestem finalistką tego konkursu z wieloletnią tradycją. Bardzo ważna była dla mnie obecność rodziców oraz rodziny. To dzięki nim poradziłam sobie ze stresem oraz lekkim zmęczeniem. Dodali mi sił. Ich wiara we mnie jest wielka, zawsze powtarzają mi, że człowiek może osiągnąć wszystko dzięki ciężkiej pracy. Teraz już wiem, że droga do korony Miss Polski jest w zasięgu moich możliwości i wystarczy jeszcze trochę ciężkiej pracy oraz poświęceń, by zdobyć trofeum tej najpiękniejszej. Jak Weronika dba o wspaniałą sylwetkę? - Żadnych diet nie stosuję - zdradza. - Ćwiczę i jem zdrowe posiłki - oparte głównie na owocach i warzywach. Zdarzają mi się jednak małe grzeszki - lubię słodycze i colę.  19-latka, tegoroczna absolwentka Liceum Ogólnokształcącego w Chełmnie jest fanką futbolu. - Kibicuję Francji - mówi. Zobacz też:  Miss Świata Aneta Kręglicka promowała we Włocławku swoją kolekcję
W piątek 29 czerwca odbył się Półfinał Miss Polski 2018. Gala do obejrzenia we wtorek, 3 lipca, o godz. 21 w TV4. Podczas trwania gali jury wybierało finalistki Miss Polski. Jest wśród nich Weronika Bartkowska z Trzebcza Krolewskiego. Choć mieszka w województwie kujawsko-pomorskim, reprezentowała pomorskie i jako jedyna z tego województwa znalazła się w ogólnopolskim finale - wśród 28 najpiękniejszych dziewczyn z całej Polski. - To dla mnie ogromny sukces - mówi mieszkanka powiatu chełmińskiego. - Cały finał poprzedzony był tygodniowym zgrupowaniem, podczas którego miałyśmy sesje zdjęciowe, nagrywałyśmy teledysk oraz ćwiczyłyśmy układy taneczne. Dzień zaczynałyśmy dość wcześnie rano - przeważnie o godzinie 7 lub 8. Od samego początku było bardzo pracowicie - długie sesje, które miały pokazać nasze piękno i delikatność; próby choreograficzne, gdzie uczyłyśmy się jak poprawie chodzić w szpilkach oraz jak zatańczyć, aby przyciągnąć publikę i zrobić show. Na zgrupowaniu pojawiło się 39 kandydatek do tytułu Miss Polski. - Atmosfera między nami było spokojna, miałyśmy dobry kontakt, często rozmawiałyśmy i chodziłyśmy na spacery - opowiada Weronika. - Traktowałyśmy się jak rodzina. Miałam okazję nauczyć się gry w tenisa pod czujnym okiem Miss Polski 2015, która pokazała mi, jak prawidłowo trzymać rakietę do tenisa ziemnego. Na początku ciężko było mi nauczyć się nowych układów, bo - nie ukrywam - były one o wiele trudniejsze niż te, których uczyłam się dotychczas. Na gali półfinałowej kibicowali jej rodzice, brat, kuzynki oraz wujkowie i ciocie. - Nie zabrakło również znajomych: Irka i Michała - zrobili mi ogromną niespodziankę szykując baner z moim imieniem i numerem startowym - podkreśla mieszkanka gminy Kijewo Królewskie. - Finał Miss Polski odbędzie się w Krynicy Zdrój 9 grudnia i na to wydarzenie przygotowuje się już od kilku dni. Oczywiście, nie da się ukryć, że towarzyszy mi stres, ale mam nadzieję, że mimo tego pokażę na co mnie stać. Nie ja pierwsza i nie ostatnia startuję w finale Miss Polski. Jestem szczęśliwa, że spełniłam marzenie, które wydawało mi się nierealne. Przecież nie każda dziewczyna ma możliwość wystąpienia w ogólnopolskim konkursie piękności. Jest to dla mnie ogromne wyróżnienie i mam nadzieje, że w finale pokażę całą siebie - to co czuję i jaka jestem. Postaram się jak tylko mogę, aby wypaść z jak najlepszej strony. Zapraszam wszystkich serdecznie 3 lipca o godzinie 21 do TV4. Tam emitowana będzie gala półfinałowa Miss Polski 2018.Miss przyznaje, że emocje jakie towarzyszą jej podczas ogłaszania wyników są trudne do opisania. - Był stres, radość, niedowierzanie - wymienia. - Byłam w szoku, a jednocześnie bardzo cieszyłam się, że to właśnie ja jestem finalistką tego konkursu z wieloletnią tradycją. Bardzo ważna była dla mnie obecność rodziców oraz rodziny. To dzięki nim poradziłam sobie ze stresem oraz lekkim zmęczeniem. Dodali mi sił. Ich wiara we mnie jest wielka, zawsze powtarzają mi, że człowiek może osiągnąć wszystko dzięki ciężkiej pracy. Teraz już wiem, że droga do korony Miss Polski jest w zasięgu moich możliwości i wystarczy jeszcze trochę ciężkiej pracy oraz poświęceń, by zdobyć trofeum tej najpiękniejszej. Jak Weronika dba o wspaniałą sylwetkę? - Żadnych diet nie stosuję - zdradza. - Ćwiczę i jem zdrowe posiłki - oparte głównie na owocach i warzywach. Zdarzają mi się jednak małe grzeszki - lubię słodycze i colę. 19-latka, tegoroczna absolwentka Liceum Ogólnokształcącego w Chełmnie jest fanką futbolu. - Kibicuję Francji - mówi. Zobacz też: Miss Świata Aneta Kręglicka promowała we Włocławku swoją kolekcję nadesłane
Podczas półfinału konkursu Miss Polski 2018 jury wybierało finalistki Miss Polski. Jest wśród nich Weronika Bartkowska z Trzebcza Krolewskiego (pow. chełmiński).

Wideo

Materiał oryginalny: Weronika Bartkowska z powiatu chełmińskiego w finale Miss Polski! [zdjęcia] - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie