Tomasz Moraczewski nie jest już prezesem Portu Lotniczego Bydgoszcz. Jak jego działania oceniają politycy?

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
"Nie miał wpływu na pewne zjawiska". "Nie zrobił wszystkiego". "Dymisja bardzo spóźniona". Tak politycy oceniają działalność dotychczasowego prezesa Portu Lotniczego Bydgoszcz, Tomasza Moraczewskiego. Na razie zastępuje go Edward Hartwich z rady nadzorczej portu. Na zdjęciu - Tomasz Moraczewski (w okularach) podczas ostatniej konferencji prasowej w PLB - pokazuje, gdzie stanie jedna z największych farm fotowoltaicznych w kraju.
"Nie miał wpływu na pewne zjawiska". "Nie zrobił wszystkiego". "Dymisja bardzo spóźniona". Tak politycy oceniają działalność dotychczasowego prezesa Portu Lotniczego Bydgoszcz, Tomasza Moraczewskiego. Na razie zastępuje go Edward Hartwich z rady nadzorczej portu. Na zdjęciu - Tomasz Moraczewski (w okularach) podczas ostatniej konferencji prasowej w PLB - pokazuje, gdzie stanie jedna z największych farm fotowoltaicznych w kraju. Arkadiusz Wojtasiewicz
Udostępnij:
„Nie miał wpływu na pewne zjawiska”. „Nie zrobił wszystkiego”. „Dymisja bardzo spóźniona”. Tak politycy oceniają dotychczasowego prezesa Portu Lotniczego Bydgoszcz, Tomasza Moraczewskiego.

Zobacz wideo: Boeing C-17 Globemaster amerykańskich Sił Powietrznych wylądował w Bydgoszczy

Prezesa Tomasza Moraczewskiego na razie zastępuje Edward Hartwich z Rady Nadzorczej portu lotniczego.

„Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy Portu Lotniczego Bydgoszcz SA udzieliło absolutorium Prezesowi Zarządu, Tomaszowi Moraczewskiemu oraz Radzie Nadzorczej za 2021 rok potwierdzając prawidłowość sposobu zarządzania Spółką oraz prowadzonych przez władze Lotniska działań operacyjnych” - czytamy w komunikacie opublikowanym przez spółkę Port Lotniczy Bydgoszcz.

Mimo takich decyzji Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy, w którym przytłaczającą większość ma Kujawsko-Pomorski Urząd Marszałkowski, Tomasz Moraczewski nie jest już prezesem Portu Lotniczego Bydgoszcz. Jak mówi Olgierd Sobkowiak, przewodniczący Rady Nadzorczej PLB - skończyła się jego kadencja na stanowisku prezesa, a decyzja o jej nieprzedłużeniu jest uwarunkowana zapisami w kodeksie spółek prawa handlowego.

Miejsce Moraczewskiego zajął Edward Hartwich, były wicemarszałek województwa, obecnie członek Rady Nadzorczej PLB i dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Dziecięcego w Bydgoszczy, działacz PO. - Nie jestem p.o. prezesa, zgodnie z kodeksem spółek zostałem przez Radę Nadzorczą delegowany na to miejsce - tłumaczy nam Edward Hartwich.

Jakie będą dalsze losy Tomasza Moraczewskiego, nie wiadomo. Nasze próby kontaktu z byłym prezesem i przewodniczącym Rady Nadzorczej PLB zakończyły się niczym.

"Express Bydgoski" poprosił o ocenę działań prezesa Moraczewskiego w PLB. Co przyniosły bydgoskiemu lotnisku?

Edward Hartwich mówi: - Wymierną oceną działania prezesa jest decyzja Zgromadzenia Wspólników o udzieleniu mu absolutorium. Niczego więcej nie będę oceniał.

- Pamiętam pojawiające się pomysły zmiany nazwy lotniska, które spotkały się w Bydgoszczy z krytyką, a także liczne deklaracje rozwoju - przypomina Jarosław Wenderlich, podsekretarz stanu, wiceprzewodniczący Stałego Komitetu Rady Ministrów i szef bydgoskiego klubu radnych PiS. - Chcieliśmy dobrego terminala cargo, czy nawet dojazdu koleją do portu. Oczywiście nie za wszystko tu odpowiada zarząd portu, ale pamiętajmy, że prezes był przez pewien czas także dyrektorem departamentu w Urzędzie Marszałkowskim. W mediach głośno o sprawie kontroli przez CBA oświadczeń majątkowych. Inna kwestia - bydgoskie lotnisko w ostatnich latach nie poczyniło spektakularnego rozwoju. Chcielibyśmy wielu nowych kierunków, w tym czarterowych. Liczba operacji lotniczych w latach 2019-2021 nie powala z nóg. Bydgoski port winien być regionalną perłą, oknem na świat.

Jakub Mikołajczak, szef klubu radnych PO, przyznaje, że nigdy nie był „zwolennikiem talentów marketingowych” prezesa Moraczewskiego. - Nie można jednak jego działalności oceniać jedynie przez liczbę odprawionych pasażerów - mówi Mikołajski. Trzeba pamiętać, że nie miał wpływu na niektóre zewnętrzne warunki, jak choćby pandemia, która skutkowała zawieszeniem lotów. Do tego dochodzą bardzo trudne negocjacje z tanimi liniami lotniczymi, bo te nastawione są na zysk. Myślę, że pan Edward Hartwich poradzi sobie z tą sytuacją, zwłaszcza że na naszej wschodniej granicy sytuacja jest bardzo dynamiczna.

Piotr Król, bydgoski poseł PiS i wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury mówi o braku ruchu cargo. - Decyzja o dymisji bardzo słuszna i bardzo spóźniona - stwierdza. - Brak jakiegokolwiek pomysłu na rozwój, potencjał naszego lotniska w zakresie czarterów i cargo był systematycznie marnotrawiony. Odchodzący z lotniska pracownicy opowiadali, że prezes równolegle prowadził alternatywną działalność gospodarczą, ale to przecież niemożliwe, żeby marszałek na to pozwalał...?
Roman Jasiakiewicz, niezależny radny sejmiku województwa, pyta, czy prezes Moraczewski zrobił wszystko, żeby PLB był atrakcyjny dla mieszkańców regionu. - Odpowiedź brzmi, że nie zrobił wszystkiego - stwierdza. - Czy mieszkańcy Bydgoszczy i regionu chcą z tego portu korzystać? Dlaczego - kiedy pytam na posiedzeniach - czy zainwestujemy w port w Bydgoszczy, słyszę odpowiedź - skoro latają, to niech latają? Rozwój lotniska jest uzależniony od utrzymania atrakcyjnej siatki połączeń, wskaźnik 300-350 tysięcy pasażerów tego nie zapewni. W Gdańsku port po pandemii rozwija się. Błędem było, że pan Moraczewski jedną nogą był w marszałkowskim departamencie kolejnictwa, a drugą w porcie lotniczym. Efekt jest taki, że i jedno, i drugie leży.

Pod koniec 2021 Olgierd Sobkowiak mówił "Expressowi Bydgoskiemu": - Podstawowym wyzwaniem, na którym chcemy się skupić po zakończeniu pandemii, będzie odbudowanie siatki połączeń z bydgoskiego lotniska, sprzed kryzysu covidowego, który dotknął także branżę lotniczą. Szans rozwoju lotniska upatrujemy w poszukiwaniu nowych kierunków lotów.

Wokół Tomasza Moraczewskiego zrobiło się gorąco kilka miesięcy temu po kontroli CBA. Zdaniem CBA, prezes PLB składał niezgodne z prawdą oświadczenia majątkowe. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gdyni. Zostało przedłużone do 25 sierpnia. Toczy się „w sprawie” co oznacza, że żadnych zarzutów w nim nie stawiano. Śledztwo prowadzone jest w sprawie o przestępstwa z art. 233 par. 1 i 6 Kodeku karnego (składanie fałszywych oświadczeń przez osoby, które czynią to pod rygorem odpowiedzialności karnej). Chodzi o 5 czynów popełnionych w latach 2017-2020. Grozi za nie pozbawienie wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Razor

Razor E100S Power Core Czerwona

1 499,00 zł947,99 zł-37%
miejsce #2

Sencor

Sencor SCOOTER TWO 2021

2 552,25 zł1 999,00 zł-22%
miejsce #3

Xiaomi

Xiaomi Mi Electric Scooter 3 2022 Czarny

2 499,00 zł1 999,00 zł-20%
miejsce #4

Joyor

Joyor Y6-S Czarny Z Siedzeniem

3 750,00 zł3 320,00 zł-11%
miejsce #5

Motus

Motus Pro 10 2022

4 999,00 zł4 799,00 zł
miejsce #6

Motus

Motus Pro 10 Sport 2021

6 999,99 zł6 699,00 zł
Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie