Tenisistka z Bydgoszczy druga w Australian Open

Tenisistka z Bydgoszczy druga w Australian Open

Marcin Karpiński

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Tenisistka z Bydgoszczy druga w Australian Open
Tego jeszcze nie było. Przy okazji pierwszego w tym roku wielkoszlemowego turnieju odbył się Kia Amateur Australian Open, w którym drugie miejsce w kategori kobiet zajęła Monika Biernat.
Tenisistka z Bydgoszczy druga w Australian Open

Tego jeszcze nie było. Przy okazji pierwszego w tym roku wielkoszlemowego turnieju odbył się Kia Amateur Australian Open, w którym drugie miejsce w kategori kobiet zajęła Monika Biernat.

Oprócz Agnieszki Radwańskiej i Jerzego Janowicza, którzy reprezentowali Polskę w turnieju głównym, mieliśmy również swoich reprezentantów w turnieju amatorskim. Są to zawody przeznaczone dla tenisistów nigdy nienotowanych na profesjonalnych listach rankingowych ATP i WTA.
W tym roku nasz kraj reprezentowali: bydgoszczanka Monika Biernat i olkuszanin Paweł Pomierny. Awans do Australii wywalczyli wygrywając mistrzostwa Polski w kategorii Mikst Open w Warszawie w ubiegłym roku.


Na gospodarzy nie było silnych

Do kraju kangurów przylecieli tydzień przed turniejem, aby oswoić się z pogodą i szybką nawierzchnią kortu. Jak się później okazało, ciężkie treningi w upalnym słońcu Melbourne nie poszły na marne. W amatorskim Australian Open wzięło udział 14 zespołów z 12 krajów. Po uroczystym losowaniu Biernat trafiła do grupy, w której musiała się zmierzyć z reprezentkankami Niemiec, Francji, Filipin i Szwecji.

Natomiast Pomierny trafił do grupy z dwoma Włochami, Koreańczykiem i przedstawicielem gospodarzy. Turniej singlowy był rozgrywany na trawiastych kortach klubu Kooyong (do 1988 na tych kortach rozgrywany był turniej Australian Open). Szybka i nieprzewidywalna nawierzchnia trawiasta nie przeszkadzała naszym zawodnikom. Polka pokazała doskonałą grę i zapewniła sobie półfinał wychodząc z grupy z pierwszego miejsca. Paweł wyszedł z grupy z drugiego miejsca przegrywając jedynie mecz z Australijczykiem. W meczu barażowym o półfinał imprezy trafił na reprezentanta RPA, który okazał się lepszy i pokonał olkuszanina. Ostatecznie Polak zajął 5. miejsce.

Biernat zaś w półfinale pokonała gładko Argentynkę i awansowała do wielkiego finału, w którym rywalką była faworyzowana Australijka. Finał został rozegrany następnego dnia na głównym korcie Melbourne Parku Rod Laver Arena. Bydgoszczanka po zaciętej walce przegrała 4:6, ale zajęcie 2. miejsca jest największym sukcesem amatorskiego tenisa polskiego.
Dodajmy, że bydgoszczanka rozegrała w sumie w ciągu dwóch dni sześć meczów (grano po jednym secie): cztery w grupie i półfinał jednego dnia oraz następnego dnia finał. - Nie ukrywam, że miałam duże zakwasy. Pogoda nas nie rozpieszczała, było mokro. To kosztowało dużo sił, prawie każdy podczas meczu zaliczył upadek.

Wysokie miejsce w klasyfikacji

Polacy uczestniczyli również w grze mieszanej. Turniej mikstowy rozgrywany był na kortach Melbourne Park. Biernat i Pomierny trafili na RPA, Argentynę i Francję. Nasi zawodnicy awansowali z grupy ustępując pierwszego miejsca przedstawicielom RPA, którzy w ostatecznym rozrachunku okazali się najlepszą parą turnieju. W walce barażowej o półfinał Polacy musieli uznać wyższość Australijczyków i ostatecznie zajęli 5. miejsce. Po podsumowaniu wszystkich wyników singlowych i mikstowych, Polska jako zespół zajęła bardzo wysokie 4. miejsce.

Czuli się jak gwiazdy

Głównym sponsorem Amateur Australian Open jest KIA Motors i to właśnie on zapewnił wyjazd i atrakcje dla wszystkich reprezentacji biorących udział w turnieju. Monika Biernat i Paweł Pomierny nie kryli zadowolenia z faktu, że choć przez chwilę mogli się poczuć jak gwiazdy tenisowe. Oprócz najlepszych hoteli i kuchni całego świata mieli swoich własnych kierowców dowożących ich na swoje mecze tenisowe. KIA dała im również możliwość podziwiana na żywo meczu półfinałowego Novak Djokovic - David Ferrer oraz finałowego Djokovic - Andy Murray!

Zawodniczka uważa, że wyjazd do Australii za przygodę jej życia, a możliwość rywalizowania z zawodniczkami z całego świata dała jej ogromną satysfakcję, motywację i siłę do dalszego doskonalenia swojej gry.

- Nigdy, nawet w najśmielszych snach nie przypuszczałam, że zagram na Rod Laver Arena, ale jak widać marzenia się spełniają. Cała oprawa turnieju była znakomita. Praktycznie o nic nie musiałam się martwić - mówi szczęśliwa z zajęcia drugiego miejsca Monika Biernat.

W zakątkach słonecznej Australii spędziła prawie trzy tygodnie. Zwiedziła ważne miejsca z tzw. listy TOP 10, jak również  tetniące życiem Sydney. Był też czas, żeby odpocząć nad oceanem i zobaczyć przepiękne plaże. Po tak atrakcyjnym wyjeździe, jak sama mówi, może przygotowywać się do kolejnych wyzwań sportowych. A sport, jak widać, daje ogromne możliwości.



Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo