Szachowy talent z Chemika

Szachowy talent z Chemika

Tadeusz Nadolski

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Szachowy talent z Chemika
Ten rok był bardzo udany dla Łukasza Licznerskiego. Szachista bydgoskiego Chemika w marcu wywalczył w Szczyrku tytuł mistrza Polski juniorów do lat 18.
Szachowy talent z Chemika

Ten rok był bardzo udany dla Łukasza Licznerskiego. Szachista bydgoskiego Chemika w marcu wywalczył w Szczyrku tytuł mistrza Polski juniorów do lat 18.


A później w słoweńskim Mariborze wspólnie z kolegami z polskiego zespołu zdobył w konkurencji drużynowej złoty krążek mistrzostw Starego Kontynentu.


Łukasz jest uczniem III klasy o profilu matematyczno-fizycznym w VII Liceum Ogólnokształcącym i rozpoczął już przygotowania do matury.

Dlatego - jak sam wyjaśnił - nie może tej królewskiej grze poświęcić tyle czasu, ile by chciał.


Jak to często bywa, szachami zainteresował go ojciec.


- Gdy miałem sześć lat tata pokazał mi ruchy na szachownicy a potem zaprowadził do klubu. Był to BTSz Centrum Bydgoszcz. Ale ten klub szybko się rozpadł i przeszedłem do MDK nr 1. Tam moim trenerem był Julian Gralka. Od dwóch lata reprezentuję barwy Chemika - mówi.


Przez jakiś czas współpracował z trenerem wywodzącym się z Poznania, Ryszardem Bernardem. Obecnie już samodzielnie podwyższa swoje umiejętności. A na czym właściwie polega trening szachisty?


- To przede wszystkim czytanie książek, których autorami są arcymistrzowie oraz analiza rozegranych swoich partii - wyjaśnia Łukasz.


Do gry w szachy niezbędna jest przede wszystkim fenomenalna, a na pewno ponadprzeciętna pamięć.


- Tak to wygląda - mówi Łukasz Licznerski. - Trzeba pamiętać bardzo dużo wariantów, zwłaszcza na początkach partii. Istnieje specjalna encyklopedia debiutów. Ma ona kod od litery A do E i w każdej literce jest 99 możliwości. Oczywiście nie uczę się wszystkich, a jedynie te, z których korzystam.


By osiągnąć sukces w tej specyficznej dyscyplinie trzeba przede wszystkim dużo pracować na sobą, dysponować silną psychiką, wyciągać wnioski i uczyć się na własnych błędach. Ważna też jest odpowiednia taktyka.


Z racji tego, że wywalczył mistrzostwo Polski, zakwalifikował się do reprezentacji na mistrzostwa świata w Dubaju. Jest jednak pewien problem. Potrzebny jest „wkład własny” w wysokości 2-3 tys. zł.


- Liczymy na pomoc sponsorów, bo klubu ta to nie stać - mówi Kazimierz Budnik, prezes sekcji szachowej Chemika Bydgoszcz.




Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

widz (gość)

Zgłoś naruszenie treści

z tego co pamiętam to najwiecej czasu i pieniędzy zainwestował w Ciebie Pan Mariusz S.. prezes Hetmana.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo