
Piłkarki Azerbejdżanu broniły się przed atakami Polek od pierwszej do ostatniej minuty spotkania. Należy im oddać, że w pierwszej połowie robiły to niespodziewanie skutecznie.
Zawodniczki Miłosza Stępińskiego nie miały problemu z tworzeniem dobrych sytuacji do strzelania gola. Problem tkwił w skuteczności lub zaczarowanej bramce Azerek. Niesamowicie między słupkami spisywała się Aytaj Sharivofa.
Pierwsza sygnał do ataku dała Agnieszka Winczo. Zawodniczka SV Meppen uderzyła na azerską bramkę, ale w czwartej minucie piłka zatrzymała się tylko na górnej siatce.
Reprezentacja Polski musiała radzić jednej ze swoich najlepszych zawodniczek. Ewa Pajor na początku września przeszła operację kolana. O snajperce VfL Wolfsburg można było sobie przypomnieć w 17. minucie. Wtedy niemal stuprocentową sytuację zmarnowała Winczo. Kolejny groźny strzał oddały trzy minuty później, z dystansu celnie uderzyła Weronika Zawistowska.
Polki w zasadzie nie opuszczały połowy Azerek, co chwila dośrodkowując piłkę w pole karne. W 25. minucie o mało nie poskutkowało błyskotliwe prostopadłe podanie w obręb szesnastki. Dogrywała Winczo, w sytuacji sam na sam znalazła się Agata Tarczyńska, ale jej strzał świetnie interweniowała Sharivofa. Kapitan reprezentacji Azerbejdżanu była zdecydowanie najlepszą zawodniczką swojej drużyny.
W końcu i ona musiała skapitulować. W 41. minucie pomógł Polkom rzut rożny. Dośrodkowywała Anna Rędzia, a skuteczną główką popisała się Małgorzata Mesjasz. Po tym trafieniu trener Stępiński wykrzyczał na cały stadion o kamieniu, który w końcu spadł mu z serca.
Na drugiego gola już nie trzeba było długo czekać. Polki do pracy zabrały się od razu po przerwie i za sprawą Weroniki Zawistowskiej podwyższyły prowadzenie już w 47. minucie. Od razu po drugim golu Biało-Czerwone ruszyły po następne zdobycze, ale znowu jak w transie broniła Sharivofa. W 65. minucie musiała jednak po raz trzeci wyjmować piłkę z siatki. Z lewej strony z piłką szarżowała Dominika Grabowska (asystowała również przy golu na 2:0), a całość z okolic dziesiątego metra - płaskim strzałem po ziemi - wykorzystała Zawistowska. Więcej goli na stadionie Polonii nie padło. Polki atakowały do ostatnich sekund, ale świetny mecz w azerskiej bramce rozgrywała Sharivofa. I to mimo straty trzech bramek...
Polska - Azerbejdżan 3:0 (Mesjasz 41, Zawistowska 47, 65)
Polki w tych eliminacjach rozegrały już sześć spotkań. Po piątkowej wygranej awansowały na 1. miejsce grupy D. Mają na koncie 11 punktów. Drugie są Hiszpanki (4 mecze i 10 punktów na koncie), które o 21.00 podejmą Czeszki (5 spotkań i 10 punktów).
Biało-Czerwone jesienią w eliminacjach mistrzostw Europy rozegrają jeszcze dwa spotkania - z Mołdawią i Hiszpanią. Na turniej bezpośrednio awansuje tylko zwycięzca grupy, druga drużyna zagra w barażach.
