Nieobecni mają rację

Artur Szczepanski
Artur Szczepanski
Ciekawe, co takiego ważnego miała do roboty w sobotę minister Fotyga, której coś przeszkodziło w podpisaniu listy obecności na konferencji poświęconej światowemu bezpieczeństwu w Monachium? Powodu zapewne nie poznamy, bo rząd jest po to, by rządzić, a nie tłumaczyć się z jeszcze jednej absencji na międzynarodowym spędzie.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/szczepanski_artur.jpg" >Ciekawe, co takiego ważnego miała do roboty w sobotę minister Fotyga, której coś przeszkodziło w podpisaniu listy obecności na konferencji poświęconej światowemu bezpieczeństwu w Monachium? Powodu zapewne nie poznamy, bo rząd jest po to, by rządzić, a nie tłumaczyć się z jeszcze jednej absencji na międzynarodowym spędzie. Zapewne niezbyt ważnym, bo poruszane w Niemczech tematy Iraku, Afganistanu i międzynarodowego terroryzmu to przecież nieistotny pryszcz na nosie naszej dyplomacji, której czołowi przedstawiciele weekend, jak Bóg przykazał, spędzili w domach z rodzinami.

Możemy jedynie przypuszczać, że gospodarze, jak to Niemcy, nie byli przygotowani w sposób dostateczny na przyjęcie naszej delegacji wyższego szczebla. Pozwolę sobie przypomnieć, że podobnie było w Davos, gdzie Szwajcarzy również nie potrafili sprostać wymaganiom naszych państwowych VIP-ów.

<!** reklama right>Fakt, że inne kraje europejskie wystawiły w Monachium i Davos pierwsze garnitury władz, może nas jedynie utwierdzić w przekonaniu, że prowadzimy politykę w pełni niezależną, ba, oryginalną, by nie użyć stwierdzenia, coraz bardziej egzotyczną.

Taki sposób uprawiania polityki jest obecnie nazywany definitywnym zerwaniem z dyplomacją na kolanach. Klęknąć to sobie możemy, patriotycznie w kraju, ale nigdy na obczyźnie. Zresztą, po co gdzieś jeździć, skoro w kraju dzieje się tyle ciekawych rzeczy?

Strach obecnej ekipy rządzącej przed światem zewnętrznym może co najwyżej uwierać niepoprawnych kosmopolitów, którym nasza minister spraw zagranicznych przy akompaniamencie marsza ministra Szczygły (zaledwie parę dni sprawowania urzędu, a już jedna cenna nieobecność na konferencji w Sewilli) mówi coraz bardziej zdecydowane - nie! I to nasze gromkie „nie” niech będzie jeszcze jednym dowodem na to, że to właśnie nieobecni mają rację.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie