Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Moc wsparcia po pożarze - karma wraca do Fabryki Lloyda - komentarz Jarosława Reszki

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Choć trudno to sobie wyobrazić, wierzę, że Fabryka podniesie się z ruin
Choć trudno to sobie wyobrazić, wierzę, że Fabryka podniesie się z ruin Arkadiusz Wojtasiewicz
Przyzwyczailiśmy się już do tego, że zbiórki na ciężko chorych ludzi, zwłaszcza dzieci, otwierają serca bardzo wielu z nas. A kwoty, które zostają zebrane, nierzadko przekraczają ogromne i z początku wydawałoby się nie do spełnienia potrzeby. Równie hojni bywamy dla rodzin, którym dorobek życia zabrał pożar czy orkan.

Myślę też, że nie dziwią już akcje pomocowe dla małych, rodzinnych firm, funkcjonujących w tym samym miejscu od wielu lat - jak na przykład pewien sklep z luksusowymi, ręcznie robionymi pralinami przy ulicy Cieszkowskiego w Bydgoszczy albo księgarenka przy ulicy Gdańskiej.

Natomiast kłopoty spadające na duże, dotąd świetnie radzące sobie na rynku firmy często wywoływały efekt nazywany przez Niemców Schadenfreude, wylewający się w Internecie w postaci złośliwych komentarzy. Na szczęście nie jest to reguła, o czym bydgoszczanie przekonali się w ciągu mijającego tygodnia. Pożar Fabryki Lloyda wywołał bowiem mnóstwo reakcji nie tylko wyrażających współczucie, ale i chęć konkretnej pomocy. Trwa i dobrze rozwija się zbiórka, której celem jest okrągły milion złotych na odbudowę klubu.

Świadczy to, przede wszystkim, o sympatii klientów, jaką w ciągu zaledwie kilku lat istnienia zaskarbiła sobie Fabryka Lloyda. Oryginalny wystrój, miła i kompetentna obsługa, ciepła atmosfera i ciekawa oferta kulturalna pozwoliły klubowi rozwinąć skrzydła po trudnych miesiącach pandemicznych lockdownów, które nastąpiły niemal natychmiast po otwarciu Fabryki Lloyda. Ale świadczy też o szacunku dla Łukasza Glińskiego - charyzmatycznego szefa tego przybytku, który uratował z niemal kompletnej ruiny cenny dla dziedzictwa miasta budynek dawnej stoczni rzecznej. Szacunek ten wzmacniały akcje charytatywne, w które bez ceregieli angażowała się Fabryka.

Mamy teraz okazję przekonać się, że karma wraca. Wierzę, że jeszcze zabawimy się w dawnej hali montażowej stoczni.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Zmiana czasu nie ma sensu. Kiedy z tym skończymy?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera