Mateusz Rudyk szykuje się do Tokio. Lekarz nie dawał mu nadziei. Dziś jest jednym z najlepszych na świecie

Joachim Przybył
Joachim Przybył
Mateusz Rudyk
Mateusz Rudyk Sylwia Dąbrowa
Mateusz Rudyk podpisał kontrakt z Team Novo Nordisk. Amerykańska grupa zawodowa nie tylko ściga się w peletonie, ale też promuje wiedzę o cukrzycy na całym świecie. Dla grudziądzanina to szansa na jeszcze lepsze przygotowania do Igrzysk Olimpijskich w Tokio.

Mateusz Rudyk będzie pierwszym Polakiem w tej sportowej formacji. Wybór teamu jest oczywisty. U kolarza z Grudziądza w wieku 12 lat zdiagnozowano cukrzycę typu 1, rok później wykryto także chorobę tarczycy Hashimoto. Wydawało się, że droga do zawodowego sportu jest zamknięta. Mateusz Rudyk nie tylko się nie poddał, ale odniósł wielki sukces. Obecnie jest jednym z najlepszych sprinterów torowych świata.

- Dowiedziałem się od lekarzy, że jakikolwiek wysiłek fizyczny może zagrozić mojemu życiu. To jest okropne uczucie, gdy lekarz prosto w oczy mówi ci, że musisz skończyć z treningiem, bo możesz umrzeć. Trudno było się z tym pogodzić, ale musiałem na parę miesięcy opuścić treningi. Ale to na pewno była dla mnie wielka próba charakteru i wytrwałości - wspominał kilka lat temu w wywiadzie dla Magazynu Sportowiec.

Dla niego życie zawodowego sportowca jest szczególnym wyzwaniem. Nie tylko treningi, dyscyplina, zawody, ale także pompa insulinowa, bez przerwy kontrolowanie poziomu glukozy, zwłaszcza po ekstremalnym wysiłku, kontrolowanie specjalistycznej diety.

- Gdy inni w skupieniu już się rozgrzewają, ja muszę dodatkowo myśleć o chorobie i ją kontrolować. To nie pomaga. Ale po tylu latach życia z tą chorobą nauczyłem się z nią żyć - dodaje we wspomnianym wywiadzie.

Teraz grudziądzanin zyskał potężnego partnera. Będzie drugim kolarzem torowym w Team Novo Nordisk, wcześniej kontrakt podpisała 18-krotna mistrzyni USA Mandy Marquardt. Rudyk z amerykańskim zespołem zetknął się kilka lat temu. Wtedy był jedynie gościem w autobusie firmowym teamu podczas Tour de Pologne.

- Od tego czasu rozwijaliśmy współpracę. Mateusz jest jednym z najlepszych sprinterów na torze na świecie i świetnym przykładem dla wszystkich, co może dokonać człowiek chory na cukrzycę. 2021 to rok olimpijski, a także setna rocznica odkrycia insuliny. Czy jest lepszy sposób, aby pokazać, jak to jest ważne, niż gdy sportowcy Team Novo Nordisk radzą sobie dobrze na igrzyskach olimpijskich? - podkreśla Vassili Davidenko, dyrektor Team Novo Nordisk.

- To ważny rok dla wszystkich chorych na cukrzycę. Gdyby nie odkrycie insuliny, życie z tą chorobą wyglądałoby zupełnie inaczej. Nie wyobrażam sobie życia bez insuliny, towarzyszy mi ona cały czas i jest jednym z najważniejszych elementów życia z cukrzycą - podkreśla grudziądzanin.

Mateusz Rudyk będzie największą polska nadzieją na medal w kolarstwie torowym w Tokio. Na razie jego największym sukcesem jest brązowy medal mistrzostw świata w 2019 roku, dwukrotnie stawał także na podium mistrzostw Europy. W sezonach 2017/2018 i 2019/2020 triumfował w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Grudziądzanin od dłuższego czasu prowadzi w rankingu sprinterów torowych Międzynarodowej Unii Kolarskiej. A ma zaledwie 25 lat i jeszcze wiele sezonów przed sobą.

- Dołączenie do Team Novo Nordisk to ważny etap w mojej karierze. Zespół składa się z osób chorych na cukrzycę, takich jak ja, i pokazuje, że z cukrzycą można być zawodowym sportowcem i osiągać wysokie wyniki w sporcie - mówi Mateusz Rudyk. - Igrzyska olimpijskie są moim głównym celem. Chcę walczyć o medal i wierzę w siebie. Moim celem jest pokazanie ludziom, że z cukrzycą mogę być najlepszy na świecie.

W jego sukces wierzy także Phil Southerland, założyciel Team Novo Nordisk. - Mateusz jest naprawdę dobrym młodym człowiekiem, zorientowanym na cele i marzy o Tokio. Fakt, że jeden z najlepszych sprinterów na torze na świecie dołącza do Team Novo Nordisk, jest dla nas wszystkich dużym bodźcem. On i Mandy zaprzyjaźnili się i posiadanie dwóch olimpijczyków w składzie jest spełnieniem naszych marzeń - podkreśla.

Rok 2021 to ważny kamień milowy i rocznica dla wszystkich ludzi chorych na cukrzycę na całym świecie, ponieważ przypada 100. rocznica odkrycia insuliny.

- Mateusz nie chce tylko medalu na igrzyskach olimpijskich, ale chce wykorzystać tę okazję na edukowanie, wzmacnianie i inspirowanie społeczności diabetologicznej. Nie mogę się doczekać współpracy z nim, pomagając mu nie tylko w osiągnięciu jego celów sportowych, ale także chce się przekonać, jakie efekty przyniesie jego rola bohatera społeczności diabetyków. Razem będziemy silniejsi, razem będziemy zmieniać cukrzycę na całym świecie - dodaje Phil Southerland.

Zobacz wideo: Najważniejsze transfery w PGE Ekstralidze TOP 5

Wideo

Materiał oryginalny: Mateusz Rudyk szykuje się do Tokio. Lekarz nie dawał mu nadziei. Dziś jest jednym z najlepszych na świecie - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie