Ludzie z pasją. Suzafony na pomniki w Bydgoszczy. Muzyk jeździ po Polsce, koncertuje pod posągami i zbiera pieniądze dla zwierząt

Dorota Witt
Dorota Witt
Piotr Wróbel jest muzykiem, kompozytorem, liderem Brass Federacji oraz członkiem Jazz-Band Młynarski-Masecki. Niedawno był w Bydgoszczy, która stała się przystankiem na jego rowerowej trasie. Przemierza Polskę rowerem, by pomóc krzywdzonym zwierzętom. Nadesłane
Piotr Wróbel jest muzykiem, kompozytorem, liderem Brass Federacji oraz członkiem Jazz-Band Młynarski-Masecki. Niedawno był w Bydgoszczy. Przejazdem: dziwnym rowerem, z dziwnym instrumentem na bagażniku. Muzyk założył suzafon kilku posągowym postaciom, sam na nim zagrał i pojechał dalej. To nie tylko artystyczny performance. To akcja na rzecz potrzebujących zwierząt.

Zobacz wideo: Będzie wakacyjny boom? Polacy stęsknieni za podróżami.

Najpierw kwestia dziwnego roweru: Piotr Wróbel wyruszył ekologicznym środkiem transportu, ulubionym rowerem poziomym z Warszawy. Właśnie dojeżdża do Gdańska. To właśnie cel jego wyprawy. Dziennie ma do przejechania ponad 100 km. - A jadąc na tym rowerze, nie męczę się zbytnio, jest bardzo wygodny - tłumaczy.

Co równie ważne - na jego bagażniku mieści się dziwny instrument - suzafon.

Suzafony na pomniki w Bydgoszczy

- To tuba basowa, należy do grupy instrumentów blaszanych. Gram na nim na co dzień, ale rzeczywiście nie łatwo go zobaczyć podczas koncertów. Pewnie wielu kojarzy go z występów orkiestr wojskowych. Jest wyjątkowy, bo tak skonstruowany, że może samoistnie zawisnąć na ramionach muzyka. Właśnie tę jego cechę wykorzystuję podczas mojej wyprawy przez Polskę. Zakładam na mijane po drodze interesujące pomniki suzafon, chwilę gram, by przyciągnąć uwagę ludzi. Urozmaicam w ten sposób chociaż na chwilę codzienny krajobraz, przyglądam się reakcjom obserwujących. Dobrze jest zobaczyć zdziwienie, szczere zaciekawienie ludzi, którzy np. mieszkają w pobliżu posągu, codziennie mijają go bez emocji, nie zwracając na niego uwagi, aż tu nagle patrzą na niego inaczej, bo zawisł na nim niecodzienny instrument, na którym jeszcze za chwilę zaczyna grać ktoś, kto przyjechał rowerem. Pomniki ożywają, ludzie się ożywiają. Rozmawiam z nimi, robię zdjęcia i jadę dalej.

Podróż relacjonuje w mediach społecznościowych. O każdej pomnikowej postaci kreśli kilka słów, w żartobliwym tonie wplata w jej losy wątek suzafonu. - To też część performance'u - tłumaczy.

To już druga rowerowa wyprawa Piotra Wróbla. Zeszłoroczna była poniekąd efektem locdownu.
- Pomyślałem, że nie można poddać się marazmowi, że choć nie wolno mi koncertować, pracować, spotkać się z przyjaciółmi, muszę działać. I wymyśliłem akcję Suzafony na pomniki. Wybrałem się na długą przejażdżkę po Polsce. Wtedy zbierałem pieniądze na rzecz koni ze Schroniska „Tara”, najstarszego w Polsce - opowiada.

Wtedy dzięki akcji, która pomogła nagłośnić potrzeby schroniskowych koni, udało się zebrać 4 tysiące złotych. W tym roku Piotr Wróbel chce pomóc psom, będącym pod opieką „Pogotowia dla Zwierząt”: czworonogom z nowotworami, poszkodowanym w wypadkach komunikacyjnych i katowanym przez właścicieli.
Do zbiórki można się przyłączyć do 1 lipca tutaj.

Muzyk przejechał rowerem przez Toruń i Bydgoszcz

Tym razem suzafonista wyruszył z Warszawy, przez Płock, , Toruń, Bydgoszcz, Pelplin, Starogard Gdański aż do Gdańska.

- Bydgoszcz jest mi szczególnie bliska, tutaj urodziła się i przez pewien czas mieszkała moja mama, tu mam bliskich, przyjaciół - mówi muzyk. Ale i okolice Bydgoszczy uwielbiam: mój dziadek, Leon Piwkowski, puzonista, urodził się w Żninie, pradziadek, Paweł Piwkowski, był tam organistą - mówi. - Jeszcze przed przyjazdem zastanawiałem się, które pomniki udekorować suzafonem. Przyjechałem z gotowym planem, który wymagał jednak weryfikacji. Marian Rejewski - obowiązkowo. Andrzej Szwalbe - próbowałem, ale bez sukcesu, bo pan dyrektor suzafonu założyć nie chciał (tajemnica tkwi w kształcie pomnika - instrument się ześlizgiwał z ramion postaci). Trzy Gracje okazały się wyzwaniem zbyt wysokiego kalibru, ale z powodzeniem suzafon zawisł na ramionach Marii Konopnickiej. Łucznice w założeniu instrumentu przeszkadzała cięciwa łuku, a udekorowanie nim Przechodzącego przez rzekę, choć to kusząca perspektywa, było fizycznie i technicznie poza moim zasięgiem.

Piotr Wróbel zbiera pieniądze na pomoc maltretowanym zwierzętom

  • Piotr Wróbel to nie tylko znany i uznany kompozytor i muzy: laureat 11 nagród na ogólnopolskich i zagranicznych konkursach kompozytorskich, zdobywca I nagrody na Międzynarodowym Konkursie im. Krzysztofa Komedy za kompozycję BBC – Big-Band Concerto oraz I nagrody na 48 Hour Film Project Poland za muzykę do filmu „Pożądanie” Piotra Więckowskiego.
  • Jest także zapalonym rowerzystą - był na rowerze w Wiedniu, Pradze, Norwegii, Szwecji, Rumunii, Bułgarii, zjechał całą Polskę. W akcji Suzafony na pomniki chce łączyć łączę swoją miłość do grania z podróżowaniem na rowerze, a przy tym pomagać maltretowanym zwierzętom.

- Nie jem mięsa, jadę eko-pojazdem, chcę wesprzeć czworonożnych mieszkańców Ziemi, którzy tak jak my - odczuwają ból, cierpienie i tak samo pragną spokoju, ciepła, przytulenia, a często nie mają jak o tym nam powiedzieć... - mówi Piotr Wróbel.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie