Belgijski pomocnik Manchesteru City, De Bruyne w 67. minucie pokonał potężnym strzałem zza pola karnego swojego rodaka, bramkarza Realu,Thibaut Courtois.
Piłkę poza boiskiem odegrał Bernardo Silva
Chwilę wcześniej piłka jednak opuściła boisko. Bernardo Silva dopadł ją już tuż za linią autową. Po podaniu Kyle'a Walkera piłka całym obwodem znalazła się poza placem gry – wyskokiem uratował ją portugalski pomocnik „The Citizens”.


Tak prezentuje się projekcja z kanału beIN Sports, na której widać jak na dłoni całą sytuację:
Sędzia asystent nie zasygnalizował autu, gra nie została zatrzymana, a Manchester City kontynuował atak.
Manchester City stracił piłkę, czyli reaktywnie oddał ją rywalom
Co istotne: City zdobyło bramkę po odzyskaniu posiadania. Wcześniej De Bruyne wstrzelił piłkę w pole karne, a ta po trafieniu w Lukę Modricia odbiła się do Eduardo Camavingi, który z kolei wykonał niecelne podanie, po czym goście wyrównali.
Niemniej jednak epizod ten bardzo oburzył króla spokoju, Carlo Ancelottiego. Trener Madrytu został upomniany żółtą kartką przez portugalskiego sędziego Artura Soaresa Diasa.

– Piłka wyszła poza boisko. Widziałem to, powiedziałem o tym sędziemu. Dał mi żółtą. Nie wiem, dlaczego nie oglądał VAR
– wyjaśnił Ancelotti.
Wenger wytknął kardynalny błąd VAR-owi
Były trener Arsenalu Londyn, dzisiaj doradca prezydenta FIFA, Arsene Wenger ocenił, że asystenci wideo nie zareagowali poprawnie:
– Zadaniem VAR-u jest sprawdzenie, czy bramka jest jasna, czy nie. W takiej sytuacji muszą interweniować arbitrzy wideo. Z jakiegoś powodu nie oglądali sytuacji z Bernardo Silvą. To nie jest pojedyncza faza ataku.
Były hiszpański sędzia bronił decyzję arbitra
Były hiszpański sędzia, Eduardo Iturralde Gonzalez, stwierdził, że ten epizod był absolutnie czysty:
– Nawet jeśli piłka wyleciała z boiska na metr, potem Camavinga zwrócił ją drużynie i była to kolejna faza gry. Fakt, że VAR nie interweniował, jest decyzją techniczną. To nie jest pojedyncza faza ataku. Gdyby Camavinga nie oddał piłki, to byłaby inna sprawa, wtedy VAR mógłby interweniować. Ale udział Camavingi odegrał kluczową rolę
- uzasadniał był arbiter.
