Koniec procesu w sprawie Jarosława Ziętary. Prokuratura domaga się dla oskarżonych 25 lat więzienia za porwanie dziennikarza

Justyna Piasecka
Justyna Piasecka
Proces w sprawie porwania dziennikarza „Gazety Poznańskiej” Jarosława Ziętary dobiegł końca. Sąd wysłuchał część mów końcowych. Prokurator domaga się dla oskarżonych „Lali” i „Ryby” 25 lat pozbawienia wolności.

Jarosław Ziętara zniknął bez śladu 1 września 1992 roku. Pierwsze dwa śledztwa nie przyniosły efektów. Dopiero starania m.in. środowiska dziennikarskiego, doprowadziły do wszczęcia trzeciego postępowania, które prowadziła krakowska prokuratura.

W listopadzie 2014 roku zatrzymano byłego senatora Aleksandra Gawronika, a niedługo później też dwóch byłych ochroniarzy Elektromisu Mirosława R., ps. Ryba o Dariusza L., ps. Lala. „Lala” i „Ryba”, którzy zostali oskarżeni o porwanie i pomocnictwo w zabójstwie Jarosława Ziętary.

1 września 1992 roku mieli porwać dziennikarza spod jego mieszkania przy ul. Kolejowej w Poznaniu. Według prokuratury podeszli do Ziętary i podając się za policjantów, wciągnęli go do samochodu przypominającego radiowóz. Śledczy ustalili też, że „Lala” i „Ryba”działali jeszcze z trzecią, nieżyjącą już osobą. Ziętara miał być następnie przekazany osobom, które zabiły dziennikarza, zniszczyli ciało, a szczątki ukryły. Zwłok Jarosława do tej pory nie odnaleziono.

24 lutego br. poznański sąd nieprawomocnie uniewinnił Aleksandra Gawronika, oskarżonego o podżegania do zabójstwa Jarosława Ziętary.

Czytaj też: Proces ochroniarzy Elektromisu dobiega końca. Czy uniewinnienie Aleksandra Gawronika będzie miało wpływ na wyrok?

Koniec procesu ochroniarzy Elektromisu. Prokurator żąda 25 lat więzienia

Osobny proces, który toczył się przed Sądem Okręgowym w Poznaniu przeciwko „Lali” i „Ryby”, właśnie dobiegł końca.

W poniedziałek, 12 września sąd wysłuchał mów końcowych prokuratora, oskarżyciela posiłkowego - brata Jarosława Ziętary oraz obrońcy Dariusza L.

Prokurator Tomasz Dorosz na wstępie swojej mowy przedstawił, kim był Jarosław Ziętara.

– Niewątpliwie Jarosław Ziętara został zamordowany z tego powodu, iż był dziennikarzem. Z tego powodu, że wykonywał zawód, który dla niego był misją i życiowym powołaniem

– wskazał.

Dalej prokurator mówił o zainteresowaniach zawodowych Ziętary Elektromisem, które stały się dla niego zagrożeniem.

– W momencie, gdy to zainteresowanie Jarosława Ziętary Elektromisem stało się zagrożeniem i dla samego Elektromisu i dla Aleksandra Gawronika, narodził się plan, aby Jarosława Ziętarę pobić, żeby dać mu do zrozumienia, aby przestał się interesować tymi zagadnieniami. Po pobiciu przez pracowników ochrony przed Elektromisem, pojawia się moment, aby już konkretnie dziennikarza dopaść i to jest ten pomysł, który już kiełkuje w kręgu ochroniarzy Elektromisu, zdających sobie sprawę z tego, że Jarosław Ziętara jest coraz bliżej dokonania konkretnych ustaleń faktycznych, które mogą zagrozić temu holdingowi

– powiedział prok. Dorosz.

I dodał: – To była sytuacja alarmowa, że w sprawie Jarosława Ziętary należy zacząć działać. I w tym momencie jest wizyta Aleksandra Gawronika w siedzibie Elektromisu wraz z rosyjskojęzycznymi ochroniarzami. Padają słowa Aleksandra Gawronika do konkretnych osób Marka Z., Dariusza L., Piotra C., Wojciecha W., Macieja B., iż Jarosław Ziętara ma zostać skutecznie zlikwidowany.

Prokurator Dorosz domaga się dla oskarżonych kary 25 lat pozbawienia wolności oraz pozbawienia i praw publicznych na okres 10 lat.

Porwanie Jarosława Ziętary. Brat dziennikarza domaga się sprawiedliwego wyroku

Brat Jarosława Ziętary, który jest oskarżycielem posiłkowym, wniósł o uznanie oskarżonych winnych i o sprawiedliwy wyrok.

W swojej mowie zwrócił uwagę na zachowanie służb specjalnych.

– Służby specjalne powołane do ochrony insertów państwa zapomniały także, że państwo to też zwykli obywatele. Dlaczego te służby od początku kłamały w sprawie Jarka, tego nie wiadomo, bo to jest podobno jakaś tajemnica państwowa. Wiemy o kontaktach Jarka z tymi służbami, wiemy, co służby wiedziały, kim jest Jarek. Czy w interesie tych służb leży chronienie bandytów? Czy zapomniały, że chronić państwo, to również chronić prawa obywatelskie zwykłych ludzi. No chyba, że jednostka nic nie znaczy. Sprawa Jarka pokazuje, że tak niestety jest

– powiedział Jacek Ziętara.

Obrońca "Lali": Nie ma dowodów

Obrońca Dariusza L. mec Agata Michalska-Olek domaga się uniewinnienia swojego klienta.

– W tej sprawie prokuratura nie przedstawiła żadnych dowodów winy, żadnych kwestii dotyczących bezpośrednio motywów, jakie miały doprowadzić do takich zdarzeń, a także kwestii związanych bezpośrednio z rzetelnością i starannością postępowania. W takiej sprawie, gdzie na ławie oskarżonych jest osoba, której zarzuca się czyny przeciwko życiu i zdrowiu, ta staranność w zbieraniu dowodów i ich przedstawieniu powinna być jak najwyższa. Nie sposób przyjąć bowiem, po całej analizie tego postępowania, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu. Co do tego nie ma żadnych dowodów. Nie ma też żadnych dowodów na to, aby zostało dokonane rzekome porwanie pana Ziętary

– mówiła mec. Michalska-Olek.

Mowy oskarżonego Mirosława R. i mec. Wiesława Michalskiego, obrońcy dwóch oskarżonych zostaną wygłoszone 19 października.

Jesteś świadkiem ciekawego wydarzenia? Skontaktuj się z nami! Wyślij informację, zdjęcia lub film na adres: wydawca@glos.com

Kryminalny Poznań z lat 90. nadal kryje wiele zagadek. Oprócz głośnych, wyjaśnionych zabójstw, były też niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze porwania. Przedstawiamy 10 różnych historii z lat 90., które wydarzyły się w Poznaniu i okolicach. Część zbrodni doczekała się finału w sądzie, ale w niektórych sprawach do dzisiaj nie ustalono, co stało się z ciałami zamordowanych osób lub wyjaśniono tylko niektóre wątki. Czytaj więcej na kolejnych slajdach --->

Głośne zabójstwa, niewyjaśnione zbrodnie i tajemnicze znikni...

Prezentujemy zdjęcia i nazwiska osób poszukiwanych przez polską policję w związku z zabójstwem. Część z nich zabiła swoje ofiary ze szczególnym okrucieństwem. Niektórzy zbezcześcili potem zwłoki. Kojarzysz twarz któregoś z nich? Wiesz, gdzie mogą przebywać? Koniecznie skontaktuj się z policją. Numery telefonów i adresy mailowe znajdziesz w opisach zdjęć. Zdjęcia i dane poszukiwanych pochodzą z policyjnej bazy poszukiwani.policja.pl z dnia 19 marca 2022 roku.Zobacz galerię najgroźniejszych przestępców w Polsce. Przejdź do kolejnego zdjęcia --->

Tak wyglądają najgroźniejsi przestępcy w Polsce. Zobacz zdję...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Jak unikać informacyjnego przeładowania? Zobacz program 3 sposoby NA

Materiał oryginalny: Koniec procesu w sprawie Jarosława Ziętary. Prokuratura domaga się dla oskarżonych 25 lat więzienia za porwanie dziennikarza - Głos Wielkopolski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie