Aktualizacja, 24.02
Prokuratura zastosowała kolejne środki zapobiegawcze wobec podejrzanego lekarza chirurga - onkologa - poinformowała prok. Grażyna Wawryniuk z Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Śledczy informują, że "w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania", prokurator zastosował wobec podejrzanego mężczyzny zakaz opuszczania kraju oraz "kontaktowania się z pokrzywdzonymi".
- Decyzja prokuratora została doręczona podejrzanemu. Jest nieprawomocna - zaznacza prok. Wawryniuk.
***
Zawieszenie w wykonywaniu zawodu chirurga-onkologa, ale nie tymczasowe aresztowanie. Gdański sąd rozpatrzył zażalenie śledczych, którzy przekonywali, że za kratami na proces oczekiwać powinien 65-letni Marek Ł. podejrzany o doprowadzenie 25 pacjentek (w tym jednej poniżej 15 lat), do poddania się innym czynnościom seksualnym, podczas przeprowadzanych badań onkologicznych.
- Sąd Okręgowy w Gdańsku Wydział V Karny Odwoławczy, po rozpoznaniu zażalenia wniesionego przez Prokuratora Okręgowego w Gdańsku od postanowienia Sądu Rejonowego Gdańsk-Południe w przedmiocie odmowy zastosowania środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania, postanowił zmienić zaskarżone postanowienie w ten sposób, że obok zastosowanych środków zapobiegawczych w postaci dozoru policji i poręczenia majątkowego, zastosować dodatkowo środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia podejrzanego Marka Ł. w wykonywaniu zawodu lekarza chirurga - onkologa - relacjonuje Tomasz Adamski, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Onkolog z Gdańska miał molestować pacjentki. Przyznał się do winy. Zgłosił się kolejne poszkodowane
- Sąd nie podzielił naszej opinii, że zachodzi konieczność zastosowania najsurowszego środka w postaci tymczasowego aresztowania. Teraz jesteśmy zobligowani decyzją sądu odwoławczego - mówi prok. Grażyna Wawryniuk z gdańskiej „okręgówki”, która odmawia komentarza do postanowienia sądu. Zaznacza, że w ubiegłym tygodniu - już po publikacji w mediach informacji o przedstawieniu lekarzowi zarzutów - do śledczych zgłosiło się 6 kolejnych kobiet, które twierdzą, że padły ofiarą Marka Ł. Na razie zostały one przesłuchane. Równocześnie trwają inne czynności związane z „weryfikacją” przedmiotów zabezpieczonych w mieszkaniu lekarza (m.in. broń palna i amunicja oraz „rejestrator”, o którego zawartości prokuratura nie informuje).
Przestępstwo „doprowadzenia do poddania się innej czynności seksualnej” zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 8. - Przy czym w przypadku osoby małoletniej - według stanu prawnego w dacie popełnienia czynu zarzuconego podejrzanemu - zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10 - mówi rzeczniczka „okręgówki”.