W trakcie meczów swojej drużyny często reagują impulsywnie. Ale decyzje sędzin (nie żon sędziów), prowadzących mecze KKP, często do takich reakcji zmuszają.
Wróćmy do spotkania KKP Bydgoszcz ze Stomilem Olsztyn na inaugurację rundy wiosennej na stadionie przy ul. Słowiańskiej, które zakończyło się bezbramkowym remisem (trzecim z kolei zespołu KKP).
Mecz sędziowała Paulina Nikodem z Ostrzeszowa. Jej asystentkami były Olga Pietrzykowska i Sylwia Grygiel (wszystkie panie reprezentowały Wielkopolski ZPN).
Przy linii bocznej, przy boksie KKP, gdzie stał trener Adam Góral, „iskrzyło” od pierwszego gwizdka.
W pewnym momencie, pod koniec pierwszej połowy (dokładnie 38 minuta) zanotowałem taki dialog:
- Panie trenerze, ale Pan podkręca atmosferę (z uśmiechem).
- No tak, zaraz będą zamieszki...
- Proszę uważać na słowa (bez uśmiechu).
- Ale Wy musicie nauczyć się sędziować pod presją. W męskiej ekstraklasie to jest normalne.
- To jest tak zwany cwany mobbing – na tym dialog pomiędzy sędzina (nie żoną sędziego), a trenerem piłkarek KKP Bydgoszcz zakończył się, bo dynamiczna akcja na boisku wymusiła koniec wymiany zdań.
A niedługo potem główna sędzina (nie żona sędziego) obwieściła groźnym tonem w kierunku trenera Adama Górala: - Już więcej dyskusji nie będzie!
Nowy prezes KKP Szymon Kowalik, który też jest kierownikiem drużyny (to główne motto: nieważna jest funkcja, byleby działać dla dobra KKP) też nieraz komentuje głośno wydarzenia na boisku.
Dużo mógłby też powiedzieć o najbliższym wolnym weekendowym terminie w rozgrywkach I ligi kobiet. Podobno został zarządzony na potrzeby reprezentacji.
- Ale ile zawodniczek z I ligi jest powoływanych do pierwszej reprezentacji? - zastanawia się Szymon Kowalik. I na tym, kończy swoją wypowiedź. - Bo powiem coś za dużo.
Kolejny ligowy mecz KKP Bydgoszcz, podobnie jak inne drużyny I ligi, rozegra w czwartek (13 kwietnia). O godz. 18.00 na stadionie przy ul. Słowiańskiej podopieczne Adama Górala podejmować będą KS Raszyn. W pierwszym meczu było 2:0 dla bydgoszczanek.
Dodajmy, że w ostatnim meczu, rozegranym w niedzielę w Stargardzie, piłkarki KKP Bydgoszcz przełamały się po trzech meczach bez strzelonego gola i po siedmiu bez wygranej – 1:0 z Błękitnymi po golu Moniki Kaźmierczak.