Czy do Portu Lotniczego Bydgoszcz wróci Lufthansa? Tajemnica handlowa

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Nie wiadomo, czy na bydgoskie lotnisko wrócą połączenia do Frankfurtu obsługiwane przez Lufthansę. Rozbudowa terminala cargo też jest nieznana. Do PLB trzeba dokładać 10-12 mln zł rocznie. Bydgoscy radni pytali o przyszłość lotniska.
Nie wiadomo, czy na bydgoskie lotnisko wrócą połączenia do Frankfurtu obsługiwane przez Lufthansę. Rozbudowa terminala cargo też jest nieznana. Do PLB trzeba dokładać 10-12 mln zł rocznie. Bydgoscy radni pytali o przyszłość lotniska. zdjęcie ilustracyjne/Arkadiusz Wojtasiewicz
Nie wiadomo, czy na bydgoskie lotnisko wrócą połączenia do Frankfurtu obsługiwane przez Lufthansę. Rozbudowa terminala cargo też jest nieznana. Do PLB trzeba dokładać 10-12 mln zł rocznie. Bydgoscy radni pytali o przyszłość lotniska.

Zobacz wideo z drona: Przebudowa torowiska i skrzyżowania w rejonie ul. Perłowej i Toruńskiej

Podczas środowej sesji bydgoskiej Rady Miasta na sali pojawił się Edward Hartwich, delegat rady nadzorczej Portu Lotniczego Bydgoszcz, który po odsunięciu Tomasza Morawieckiego zarządza lotniskiem w Bydgoszczy. Przedstawiał sytuacje spółki, w której większość udziałów ma marszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

- Żeby utrzymać kontynuację działalności portu trzeba tam lokować kapitał - stwierdził Hartwich. - Znacząca część wydatków to koszt stały niezależnie od tego, czy samoloty lądują czy nie. PLB musi ponosić koszty na utrzymanie infrastruktury czy minimalnych zasobów ludzkich koniecznych do utrzymania gotowości. Przychody z działalności lotniczej absolutnie przy tej działalności nie są w stanie pokryć kosztów. Zawsze będziemy mieli do czynienia z niedoborem istnienia i funkcjonowania portu.

Hartwich zwrócił uwagę na inwestycje PLB, m.in. w bardzo dużą farmę fotowoltaiczną. - Jest decyzja środowiskowa, występujemy z wnioskiem o przyłącze do ENEI - powiedział, zaznaczając, że na utrzymanie PLB rocznie trzeba lokować od 10 do 12 mln zł i podwyższać kapitału spółki.

Ze strony radnych padały waż pytania, m.in. o rozbudowę terminala cargo czy przywrócenie lotów do Frankfurtu obsługiwanych dwa lata temu przez niemieckie linie Lufthansa

- Będzie rynek to będzie cargo. Nie ma potrzeb, nie ma cargo - odpowiadał Hartwich. - Jeśli Lufthansa uświadomi sobie, że może powrócić do wypełnienia swoich statków powietrznych, to wróci, linie lotnicze to środowiska biznesowe. Ważne jest to, czy linie będą miały gwarancje opłacalności, a to wynika z poziomu wypełniania statków powietrznych. O wznowieniu połączeń obsługiwanych przez Lufthansę – to tajemnica handlowa, nie chcę urazić Lufthansy.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie