Co oznacza alert Charlie? Ekspert: "Bez paniki, ale możemy przygotować gotówkę"

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
W Polsce podniesiony został alarm cyberbezpieczeństwa do poziomu Charlie. Trzeci w czterostopniowej skali
W Polsce podniesiony został alarm cyberbezpieczeństwa do poziomu Charlie. Trzeci w czterostopniowej skali Marek Zakrzewski
Całodobowe dyżury administratorów IT w Kujawsko-Pomorskim Urzędzie Wojewódzkim i teoretyczna możliwość odcięcia systemów Urzędu Miasta Bydgoszczy od internetu to konsekwencje ogłoszenia trzeciego alertu bezpieczeństwa. Mieszkańcy nie powinni wykonywać nerwowych ruchów, ale mogą się zastanowić, czy poradzą sobie bez internetu.

Zobacz wideo: Boeing C-17 Globemaster amerykańskich Sił Powietrznych wylądował w Bydgoszczy

Premier Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie wprowadzające trzeci stopień alarmowy CRP (CHARLIE–CRP) na terytorium całego kraju. Stopień alarmowy obowiązuje od 21 lutego 2022 r. od godz. 21.00 do 4 marca do godz. 23.59. Ostrzeżenie zostało wprowadzone w celu przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni. Dotychczas obowiązywał pierwszy stopień alarmowy (ALFA–CRP).

To Cię może też zainteresować

- Stopień wprowadził Prezes Rady Ministrów na podstawie przepisów ustawy o działaniach antyterrorystycznych - informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. - Stopnie alarmowe CRP dotyczą zagrożenia w cyberprzestrzeni.

Stopień Charlie–CRP jest trzecim z czterech stopni alarmowych określonych w ustawie o działaniach antyterrorystycznych. Jest wprowadzany w przypadku wystąpienia zdarzenia potwierdzającego prawdopodobny cel ataku o charakterze terrorystycznym w cyberprzestrzeni albo uzyskania wiarygodnych informacji o planowanym zdarzeniu.

W związku z podniesieniem ryzyka ataku cybernetycznego, czy terrorystycznego w Polsce administracja, więc instytucje, urzędy państwowe wprowadzają całodobowe dyżury administratorów systemów "kluczowych dla funkcjonowania organizacji oraz personelu uprawnionego do podejmowania decyzji w sprawach bezpieczeństwa". Przeprowadzony musi być również przegląd "zasobów pod względem możliwości ich wykorzystania w przypadku zaistnienia ataku".

- Szczegółów działań w związku z podniesieniem alarmu do poziomu Charlie nie mogę zdradzić, działamy według ogólnych wytycznych - mówi Tomasz Wiśniewski, rzecznik prasowy Kujawsko-Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego. - Wprowadzone zostały 24-godzinne dyżury administratorów IT, został też wzmocniony monitoring.

Monitorowanie sieci ukierunkowane na zagrożenia dla bezpieczeństwa, m.in. komunikacji na terenie kraju to również zadanie służb, takich jak ABW, ale też policji. W stan podwyższonej gotowości zostały postawione, np. policyjne wydziały do zwalczania cyberprzestępczości. - Cały czas monitorujemy wszystko, co się dzieje w przestrzeni internetowej - mówi komisarz Przemysław Słomski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Nie udzielamy jednak informacji na temat tego, jakie decyzje zostały podjęte i jakie zadania mamy do wykonania w związku z alertem.

Charlie dla Kowalskiego, czyli "coś może się wydarzyć"

Samorządy również sięgają po procedurę przygotowaną w związku z wprowadzeniem alarmu Charlie.

- Cały czas monitorujemy pracę naszych systemów. Użytkownicy infrastruktury zostali już poinstruowani, jak zgłaszać podejrzane zachowania - mówi Marta Stachowiak, rzeczniczka prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego. - W przypadku pojawienia się zagrożenia możemy odciąć nasze systemy od internetu, co jest ostatecznością.

Jak podkreśla z kolei Marcin Maj, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa z Niebezpiecznik.pl teoretycznie wprowadzenie tego lub innego stopnia nie dotyka obywateli bezpośrednio, ale z drugiej strony stanowi informację, że "coś może się wydarzyć" i jest większe prawdopodobieństwo, że dojdzie do wyłączenia lub ograniczenia działania jakiegoś istotnego systemu.

- Nie panikujmy, bo to nigdy nie pomaga, ale możemy się zastanowić na przykład nad przygotowaniem sobie pewnej ilości gotówki na wypadek problemów z systemami bankowymi - mówi Marcin Maj.

- Warto się zastanowić, czy będziemy umieli poradzić sobie, jeśli nagle wysiądzie internet lub telefony. Jeszcze raz powtarzam, nie panikujmy i nie traktujmy stopni alarmowych jako zapowiedzi katastrofy, natomiast zauważmy, że w przeszłości nawet awaria Facebooka wywoływała dezorientację. Zastanówmy się na spokojnie, czy będziemy umieli sobie poradzić bez tej lub innej usługi cyfrowej i czy sami mamy procedury awaryjne na takie przypadki - dodaje ekspert Niebezpiecznik.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Co oznacza alert Charlie? Ekspert: "Bez paniki, ale możemy przygotować gotówkę" - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie