Katarzyna Kawa, aby marzyć o grze w turnieju głównym inaugurucjącego sezon Wielkiego Szlema w Melbourne, musi pokonać trzy rundy kwalifikacji. Pierwszy stopień ma już za sobą, po zwycięstwie w zaciętym, trwającym 2 godziny 27 minut meczu nad najlepszą tenisistką Macedonii Północnej Liną Ǵorčeską.
Seria przełamań na korzyść Kawy
Przeprawa dla 31-letniej kryniczanki nie była łatwa, choć początek wróżył szybkie pokonanie 29-letniej rywalki z Tetowa. Na wstępie Kawa zaliczyła bowiem przełamanie i prowadziła już 3:0, ale Ǵorčeską szybko odrobiła straty i wyszła na prowadzenie. Szczęśliwie jednak Polce udało się ponownie przełamać przeciwniczkę i wyrównać, by w kolejnym gemie znowu oddać dominację. Gdy zanosiło się na porażkę w pierwszym secie znowu nastąpił odwrót i zdobycie break pointa. Po serii przełamań Kawa wygrała swoje podanie i czwartego break pointa, kończąc pierwszego seta.
Potknięcie Kawy w drugim secie
W drugiej odsłonie zawodniczki serwowały dużo lepiej niż na początku, zdobywając punty ze swoich podań. Kawa potknęła się tylko raz w siódmym gemie, co kosztowało ją utratę seta.
Trzecia decydująca partia mniała mniejszą dramaturgię. Ǵorčeskiej nie udało się wykorzystać break pointa na początku, co zemściło się w kolejnych gemach. Przy stanie 4:3 dla Kasia dokonała przełamania i nie oddała już prowadzenia do ostatniej piłki, zaliczając awans do drugiej rundy kwalifikacji.
Walka o finał kwalifikacji z Holenderką
W półfinale kwalifikacji Kawa spotka się z zajmującą 235. miejsce na liście Holenderką Lesley Pattinamą Kerkhove, która w pierwszej rundzie niespodziewanie rozprawiła się z nowtowaną na 126. miejscu Włoszką Lucrezią Stefanini 6:3, 6:3.
