Przed ostatnim rajdem sezonu szanse na tytuł rajdowego mistrza Europy do lat 27 ma aż czterech kierowców. Na „ostatniej prostej” do walki o zwycięstwo w 2017 roku przystępuje Filip Mares z Czech, Chris Ingram z Wielkiej Brytanii, Jari Huttunen z Finlandii oraz Aleks Zawada z Polski. Zawada, wraz ze swoim pilotem, Grzegorzem Dachowskim jeszcze do wrześniowego rajdu w Rzymie (Rally di Roma Capitale) byli liderami klasyfikacji generalnej, tam jednak przytrafił im się pech.
- Moim największym rywalem jest Chris Ingram, który nie może być wyżej niż na trzecim miejscu, a ja muszę wygrać. Trochę szczęścia będzie zatem potrzebne. O ile na początku sezonu można było planować strategię, jak jechać, o tyle na Łotwie nie ma co kalkulować i musimy podjąć maksymalne ryzyko. Choć jesteśmy świadomi, że na szutrze nawet najmniejszy błąd może sprawić, że wylądujemy poza trasą - przyznał Zawada.
W punktacji na koniec sezonu uwzględniane są cztery najlepsze wyniki z sześciu rajdów zaplanowanych na ten sezon ERC Junior U27. Piąta edycja Rajdu Lipawy odbędzie się w dniach 6-8 października na Łotwie. Składa się on z 13 odcinków specjalnych na drogach w większości szutrowych o łącznej długości 204,22km.
- Sytuacja jest niezwykle emocjonująca, a finał trudny do przewidzenia, ale to dobrze i dla nas i dla kibiców. Takie batalie dostarczają wszystkim zainteresowanym solidnej dawki wrażeń, a później jest co wspominać. Jestem bardzo zdeterminowany, zmotywowany i zrobię wszystko, aby wrócić do Polski jako mistrz Europy w naszej kategorii. Trzymajcie kciuki, za mnie i za Kajetanowicza, który walczy o trzeci z rzędu tytuł mistrza Europy w najmocniejszej klasie – apelował Zawada.
Jego pilotem jest Grzegorz Dachowski. W swojej kategorii jeżdżą oplem adam R2. To ostatni sezon, który zamierzają spędzić w juniorskiej kategorii. - Planujemy już kolejny rok. Najlepiej byłoby wystartować w kategorii R5, czyli tej głównej. Dużą pomocą ku temu byłoby zwycięstwo w obecnej. Jedną z nagród jest czek na 100 tys. euro. Tę kwotę należy wydać wtedy na starty w ERC. Oczywiście dalsze plany, ale też marzenie to udział w mistrzostwach świata, czyli WRC. No, ale to za ładnych parę lat - zapowiedział rajdowiec.