Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 16godz.
  • 40min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Zawisza Bydgoszcz - najważniejsze akcje sezonu, czyli futbolowe zakręty Radosława Osucha

Marek Fabiszewski
Radosław Osuch po zdobyciu Pucharu Polski z bydgoskimi kibicami na Wyspie Młyńskiej. Fot. Andrzej Muszyński
Radosław Osuch po zdobyciu Pucharu Polski z bydgoskimi kibicami na Wyspie Młyńskiej. Fot. Andrzej Muszyński
95 procent akcji spółki WKS Zawisza Bydgoszcz SA, którymi dysponował Radosław Osuch zmieniło właściciela. Kto je kupił i w jakim stanie finansowym poznaniak zostawia klub z Gdańskiej? Czy nie jest to spalona ziemia? Jaka przyszłość czeka zespół?

W ostatnim czasie rzadko bywał w Bydgoszczy i na meczach Zawiszy. Wolał słoneczną Hiszpanię. Tam też miał czas, żeby dojrzeć do myśli o sprzedaży akcji.

O samej transakcji nie wiemy właściwie nic. Na szczegóły opinia publiczna musi jeszcze poczekać. W środę spotyka się Rada Nadzorcza spółki, być może wtedy dowiemy się więcej.

Z Poznania najbliżej

Radosław Osuch zanim trafił do Zawiszy w piłkarskim biznesie był już od 8 lat i dał się poznać na rynku menadżerskim. W swojej „stajni” miał takich uznanych zawodników jak Artur Boruc, Dariusz Dudka i Paweł Brożek. Miał także podpisane umowy z obiecującymi wtedy zawodnikami, jak Rafał Murawski czy Łukasz Garguła.

Bardziej rozpoznawalny został po procesie z byłym selekcjonerem reprezentacji Polski, Leo Beenhakkerem. Oskarżył wtedy Holendra o „handel żywych towarem” i przegrał proces o zniesławienie.

Zespół Zawiszy przejął na początku lipca 2011 roku po tym, gdy bydgoszczanie pod wodzą Adama Topolskiego awansowali do I ligi (w ostatnim meczu na Gdańskiej przegrywali z Czarnymi Żagań 0:1, by wygrać ostatecznie 2:1).

Osuch przejął 95 procent udziałów spółki WKS Zawisza Bydgoszcz SA za kwotę 505 tysięcy zł. Władze miasta postawiły też mu szereg warunków. Przed wszystkim jeden główny, że w ciągu 4 lat wywalczy awans do ekstraklasy. Udało mu się to już w drugim sezonie.

- Jestem człowiekiem z zewnątrz, dlatego wcale się prezydentom nie dziwię, że w ten sposób zabezpieczyli swoje interesy. Ja ryzykuję wiele, ale jestem na to wyzwanie gotowy - zapewniał ze spokojem Radosław Osuch.

Trafione transfery i "hurtownia"

Przez 5 lat urzędowania na Gdańskiej przez szatnię zespołu przewinęły się dziesiątki zawodników, tych bardziej doświadczonych i obytych już z ekstraklasą oraz tych, którzy dopiero grając w Zawiszy, wyrobili sobie nazwisko.

Za sprawą Radosława Osucha i jego synów, agentów piłkarskich, do Zawiszy trafiło wielu zagranicznych piłkarzy, przede wszystkim z niższych lig zachodnich (Portugalczyków i Brazylijczyków) oraz z krajów bałkańskich. Nie wszystkie te transfery były trafione (najgorszy był nabór latem 2014 roku), ale zdarzały się rodzynki, co Osuchowi dawało miano wytrawnego agenta, a później też przyniosło niezłe pieniądze.

W zespole z Gdańskiej wyrobiło sobie także markę i nazwisko wielu piłkarzy krajowych, jak choćby, Jakub Wójcicki, Michał Masłowski i Igor Lewczuk. Dwaj ostatni zaistnieli przez chwilę w reprezentacji Adam Nawałki, a są teraz piłkarzami Legii Warszawa (choć „Masełko” walczy przede wszystkim z kontuzjami).

Był trener, nie ma trenera

Ruch był też na trenerskiej ławce. Z Adam Topolskim nie było Osuchowi po drodze. Trener wytoczył mu sprawę, podobnie jak były prezes Stowarzyszenia Piłkarskiego Zawisza Bogdan Pultyn - obaj wygrali procesy o zniesławienie.

Pierwszym trenerem za kadencji Radosława Osucha był Janusz Kubot, którego zastąpił Jurij Szatałow, ale obu nie udało się awansować do ekstraklasy. Uczynił to w drugim roku Ryszard Tarasiewicz. Z nim też Zawisza sięgnął po Puchar Polski, pierwsze takie trofeum w historii klubu.

Niestety, współpraca trenerów z właścicielem, wcześniej czy później, zawsze kończyła się konfliktem, choć oficjalnie obie strony rozchodziły się w przyjaznej atmosferze. Mariuszowi Rumakowi prawie się udało naprawić to, co po zakończeniu pierwszego sezonu w ekstraklasie zepsuł właściciel i dyrektor sportowy Łukasz Skrzyński.

Rumak widział co się święci i w końcu zrezygnował. Podobnie jak wcześniej Ryszard Tarasiewicz. Ale najbardziej zaskakująca była ostatnia zimowa zmiana Macieja Bartoszka na Zbigniewa Smółkę. To już przypominało „partyzantkę”, chyba, że kryje się za tym coś, o czym jeszcze nie wiemy.

Z trybuną „B” na wojnie

Na początku pobytu Radosław Osuch był w dobrej komitywie z trybuną „B” i płacił nawet posłusznie kary finansowe nakładane przez PZPN za ich wybryki na trybunach. Ale gdy zorientował się, że po podaniu palca chcą całej dłoni, „współpraca” została zerwana. Kibolom wystarczył pretekst w postaci interwencji policji na meczu z Widzewem Łódź jesienią 2013 roku. Mija właśnie 2 i pół roku bojkotu.

- Są dwa rozwiązania. Albo oddasz, jak większość polskich klubów, władzę kibolom, albo stawiasz na swoim. Nie może być tak, że polskimi klubami będą rządzili kibice - mówił na początku kwietnia tego roku Radosław Osuch w rozmowie z Polsatsport.pl, gdy zapytano go o konflikt i bojkot.

Czy już wtedy myślał o wycofaniu się z Zawiszy? Pogłoski o tym, że może odejść były już przed ubiegłym sezonem, zaraz po spadku z ekstraklasy. Ale wtedy jeszcze miał nadzieję na szybki powrót do elity i do stołu z tortem od nc+, telewizyjnego sponsora piłkarskiej ekstraklasy.

- Już raz udało nam się awansować. Nie jest to łatwe, bo doskonale pamiętam, że w pierwszej lidze sędziowie kręcili mnie jak barana. Skoro jednak mimo to dwa lata temu awansowaliśmy, znowu podejmę wyzwanie. Nie chcę niszczyć tego, co już udało się zrobić - mówił właściciel klubu.

Po niecałym roku jednak dał sobie spokój. Dosłownie.

Czy kasa się zgadza?

Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi zawsze o pieniądze. Przeważnie o ich brak. Grając w I lidze nie mógł liczyć na ich dopływ. Stąd być może kłopoty finansowe i długi, o których się mówi. To żadna tajemnica.

Ostatni „kwiatek”, to werdykt Komisji Licencyjnej PZPN, która rozpatrywała wnioski I-ligowych klubów „zainteresowanych” awansem do ekstraklasy. Arka i Wisła Płock wywalczyły awans na boisku i licencje otrzymały, ale z nadzorem infrastrukturalnym oraz finansowym. Zagłębie Sosnowiec i Zawisza gdyby awansowały, miałyby problem, bo im akurat licencji odmówiono. Dlaczego?

W skrócie... ze względu na niespełnienie kilku kryteriów z „Podręcznika Licencyjnego”. M.in. „nie przedłożenia finansowych sprawozdań, nie uregulowania zobowiązań wynikających z działalności transferowych, nie przedłożenia opinii i raportu biegłego rewidenta z badania sprawozdania finansowego”.

Najgorsze jest to, że te zastrzeżenia Komisji Licencyjnej dotyczą też ewentualnego udziału klubu i zespołu z Gdańskiej w rozgrywkach I ligi. Czy nowy właściciel wie o tym? I jak na to wszystko zareagują pozostali udziałowcy spółki - Stowarzyszenie Piłkarskie Zawisza i bydgoski ratusz?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
znunz

W tym klubie są na dzień dzisiejszy ogromne długi. W stosunku do zus-u, innych firm i osuch sport. Ta "sprzedaż" to fikcja. Chodzi o to żeby ciągnąć kasę z miasta dalej za pomocą jakieś dziwnej grupy kapitałowej. Jeżeli Bruski sie na to zgodzi i zasypie te długi osucha po cichu to będzie kryminał!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3