Kibic to też ważny sponsor

nad, marc
Bydgoszcz promuje się jako miasto sportu. Jednak - paradoksalnie - kłopoty bogactwa sprawiają, że frekwencja na meczach ligowych nie jest imponująca.

Bydgoszcz promuje się jako miasto sportu. Jednak - paradoksalnie - kłopoty bogactwa sprawiają, że frekwencja na meczach ligowych nie jest imponująca.

<!** Image 2 align=right alt="Image 150076" sub="Wśród dyscyplin halowych największym zainteresowaniem kibiców cieszył się mecz Delecty ze Skrą Bełchatów. Na trybunach zasiadło 6 tys. kibiców. Fot. Tadeusz Pawłowski">Żużel to najpopularniejsza dyscyplina sportu w Bydgoszczy. Mimo to od kilku sezonów na Sportową przychodzi coraz mniej kibiców. Dość powiedzieć, że niedawne derby z Unibaksem Toruń obejrzało zaledwie 10 tysięcy widzów.

Robią, co mogą

- Staramy się dotrzeć do osób, które dotychczas nie przychodziły na stadion - mówi Jacek Wojciechowski, prezes ŻKS Polonia Bydgoszcz SA. - Odwiedzamy szkoły, zapraszamy dzieci do parkingu, organizujemy różne promocje. Na mieście pojawiają się plakaty oraz banery. Informacje o meczach można również znaleźć w autobusach i tramwajach.

Jak na razie intensywne działania marektingowe pozwoliły sprzedać więcej karnetów niż rok temu (odpowiednio: 1700 i 1100 sztuk). Dystrybucja całorocznych wejściówek wzbogaciła budżet klubu o 489 tysięcy złotych.

Rekord ze Skrą...

Doskonałą frekwencją, ale tylko w początkowej fazie sezonu, mogli pochwalić się siatkarze Delecty. Nazwiska Gruszki, Woickiego czy Szymańskiego skutecznie przyciągały kibiców. Rekord PlusLigi padł podczas meczu z naszpikowaną gwiazdami bełchatowską Skrą. Wtedy do „Łuczniczki” zawitało 6 tysięcy osób. Niestety, kiedy bydgoszczanie zaczęli grać coraz gorzej, od razu odbiło się to na frekwencji.

Pusto w „Łuczniczce”

Działacze Delecty w końcówce sezonu narzekali, ale co mają powiedzieć siatkarki Centrostalu? One o takim zainteresowaniu mogą co najwyżej pomarzyć. Obecny sezon był gorszy od poprzedniego. Dla przykładu - trzeci mecz ćwierćfinałowy z Muszynianką, w której występuje aż sześć brązowych medalistek mistrzostw Europy, obejrzało około 100 osób.

<!** reklama>Co ciekawe, znacznie więcej osób przyszło na wtorkowe spotkanie o 5. miejsce z PTPS Piła. Może dlatego, że mecze z tą ostatnią drużyną traktowane są prawie jak derby?

Wierni Zawiszy

Na mecze piłkarzy II-ligowego Zawiszy przychodzi niemalże stała grupa kibiców, średnio trzy tysiące. Więcej (nawet dwukrotnie) przyciągają widzów derby z Elaną Toruń. Przypuszczamy, że w przypadku spotkania decydującego o awansie zespołu do wyższej klasy może pojawić się około 8 tysięcy kibiców.

Taka frekwencja w II lidze to wyjątek na skalę krajową. Tyle widzów ogląda często mecze w ekstraklasie i I lidze. Bilety są tanie, ale gdy poprzedni prezes próbował podnieść ich cenę, podniosło się larum, że mogą być zbyt drogie. Na sprzedaży karnetów klub, niestety, nie zarabia. Nic się też nie mówi o wpływach ze sprzedaży klubowych pamiątek.

Nadkompletów nie było

Koszykarki Artego i koszykarze KPSW Astoria grają w kameralnych wiekowych halach. Obiekt przy ul. Glinki przeszedł przed sezonem gruntowną modernizację i jest w nim obecnie 420 miejsc siedzących. Jednak na żadnym meczu ekstraklasy kobiet nie wypełnił się w całości. Średnio spotkania Artego oglądało około 300 kibiców. Z kolei przy ul. Królowej Jadwigi frekwencja wzrosła tylko w czasie derbów z SIDEnem i ostatnich pojedynkach play off (około 600-700 widzów).

Pytanie - dlaczego?

Dlaczego frekwencja spada? Tylko w przypadku żużla można mówić, że wpływ na taki stan rzeczy mają zbyt drogie biletów. Warto jednak pamiętać, że ceny w Bydgoszczy należą do najniższych w Polsce. Poza tym, każdy fan speedwaya chce mieć silną drużynę, a to kosztuje.

Inną przyczyną odpływu ludzi ze stadionów są coraz częstsze transmisje telewizyjne. Nie tak dawno przekonali się o tym działacze Polonii. Derby z Unibaksem pokazano w ogólnodostępnym kanale TVP Bydgoszcz i na trybunach zasiadło zaledwie 10 tysięcy widzów.

Poza tym w grodzie nad Brdą jest dużo drużyn, a nie każdego kibica stać na płacenie za kilka biletów. A tym, których na to stać, zadania nie ułatwiają działacze. Przed sezonem często słyszymy zapowiedzi, że godziny meczów nie będą się pokrywać. W praktyce jest jednak inaczej.

I jeszcze jedna sprawa. Duży wpływ na frekwencję ma ranga spotkania. Kiedy nasz zespół walczy o wysoką stawkę, to ludzi na trybunach przybywa. Przykładem może być chociażby wczorajszy mecz koszykarzy KPSW Astoria z SKK Siedlce. Można więc zaryzykować stwierdzenie, że najlepszą zachętą dla kibiców jest dobra gra ich drużyny.(nad, marc)

Kalkulator „Expressu”

Rodzina Kowalskich wybrała się na żużel...

  • Państwo Kowalscy mieszkają w Fordonie na osiedlu Nad Wisłą. Mają dwóch synów w wieku 9 i 11 lat. W niedzielę wybrali się komunikacją miejską na mecz żużlowców Polonii na stadion przy ul. Sportowej. Ile ich to kosztowało?
  • Wydatki obowiązkowe. Dojazd autobusem linii nr 94 (4 bilety normalne, 4 bilety ulgowe) - 15,60 zł. Bilet wstępu - pakiet rodzinny (dorosły mężczyzna, dorosła kobieta, dwoje dzieci do lat 12) na trybunę A - 90 zł, na trybunę B - 80 zł. Razem: 105,60 zł lub 95,60 zł.
  • Wydatki nieobowiązkowe. Dla każdego kiełbaska z grilla (10 zł zestaw) i półlitrowa Coca-Cola (5 zł). Razem - dodatkowo 60 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie