Polska po dwóch meczach mistrzostw Europy ma komplet zwycięstw i prowadzi w grupie D. W piątek wygrała 3:1 z Estonią, a w niedzielę w wypełnionej w ponad połowie polskimi kibicami hali w Rotterdamie ograła 3:0 Holandię, czyli jednego z gospodarzy turnieju. Biało-Czerwoni w drugim spotkaniu zagrali zdecydowanie lepiej niż w pierwszym.
- Siłą rzeczy, bo lepiej znamy halę. Przyjęcie było bardzo dobre, takie "na nosek" rozgrywającego. Można było zatem pograć. Oby tak dalej, bo nasza gra nie wygląda jeszcze super. Po wygraniu nie popadamy w hurraoptymizm, a dalej musimy robić swoje i patrzymy już na kolejnego przeciwnika - przekonywał Drzyzga, który wziął udział w jednej z najbardziej efektownych akcji dotychczas w Euro 2019.
Polacy prowadzili 1:0 w setach i 20:16 w drugiej partii. Z trudem piłkę wybronił libero Paweł Zatorski. Fabian Drzyzga nie miał szans zastanawiać się nad wyborem strefy, w którą ją zagrać. Sytuacyjnie, sposobem dolnym, wystawił ją Mateuszowi Bieńkowi, który wyskoczył w ciemno do ataku. W efekcie piłka idealnie wleciała naszemu środkowego pod rękę i potężnym atakiem ominął blok, zdobywając 21. punkt.
- Nie wiem, kto komu musi postawić drinka za tą akcję, "Bieniu" mi czy ja jemu - żartował rozgrywający polskiej kadry Fabian Drzyzga. - Czuliśmy się w tym meczu dobrze i swobodnie. Ten luz i dobry wynik sprawiał, że mogliśmy poszaleć. Pewnie gdyby nie wyszło, to Vital by nam urwał głowę, ale na szczęście wyszło.
Reprezentacja Polski kolejny mecz - ostatni w Rotterdamie, po którym rywalizacja przeniesie się do Amsterdamu - zagra w poniedziałek. Rywalem będą Czechy, które w piątek przegrały 1:3 z Ukrainą, a w niedzielę wygrały 3:0 z Estonią. Początek spotkania o godz. 20. Transmisja w TVP 1, TVP Sport, Polsacie Sport i Super Polsacie.
