MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Chełmionka i wehikuł czasu" - kolejny obraz Mieczysława Wilczewskiego

Mieczysław Wilczewski
Wehikuł czasu Mieczysława Wilczewskiego, tym razem wspomnienie Chełmińskiego Przedmieścia. Obraz znajduje się w zbiorach Muzeum Etnograficznego w Toruniu.
Wehikuł czasu Mieczysława Wilczewskiego, tym razem wspomnienie Chełmińskiego Przedmieścia. Obraz znajduje się w zbiorach Muzeum Etnograficznego w Toruniu. Ze zbiorów Muzeum Etnograficznego w Toruniu
W poprzednim wydaniu Albumu rodzinnego Mieczysław Wilczewski, autor książki „Mój Toruń, wspomnienia chłopaka z Mokrego” prezentował swój obraz z Mokrem w roli głównej. Dziś przedstawi i opowie o kolejnym dziele, tym razem poświęconym „Chełmionce”. Ten obraz również zakupiło toruńskie Muzeum Etnograficzne.

Zobacz wideo: 2023 jest Rokiem Mikołaja Kopernika w woj. kujawsko-pomorskim.

od 16 lat

"Chełmionka i wehikuł czasu", tak zatytułowany obraz mojego autorstwa przedstawia sąsiadujące z Mokrem Przedmieście Chełmińskie, zwane przez Torunian po prostu „Chełmionką”. Dając upust własnej fantazji, starałem się w przybliżeniu odtworzyć „serce” tego przedmieścia w latach 60. minionego wieku, jakim było skrzyżowanie ulic: Szosy Chełmińskiej, Bema i Podgórnej.

Polecamy

Jest ono obecnie nie do poznania. Większości zobrazowanych domów już bowiem nie ma. Popadły w ruinę i zostały rozebrane tylko po to, by zbudować nowoczesne arterie komunikacyjne. Nie ma już wysokiego domu z zakładem fotograficznym i jego sąsiada z piętrowym, drewnianym gankiem ani następnego z kuźnią, gdzie podkuwano konie. Przestały istnieć dwa domy naprzeciwko - ten niski, mieszczący jeszcze przedwojenny sklep rowerowy oraz sąsiedni ze sklepem mięsnym. Nie zachowały się żadne z domów widocznych w głębi, w tym piekarnie Bandrowskich oraz Górskich. Znana lecz o nie najlepszej sławie restauracja „Ludowa”, zwana od nazwiska jej dawnego właściciela „u Kifra” bądź „Dołkiem” także zniknęła bezpowrotnie. Zakończyła również swój żywot historyczna restauracja „Eldorado”. Wraz z pobudowaniem nowego stadionu miejskiego zlikwidowano stare boisko „Pomorzanina” (wówczas klubu kolejowego) i rozebrano tę jego charakterystyczną drewnianą trybunę. Całkiem nieźle natomiast „trzyma się” kamienica na rogu Podgórnej i Szosy Chełmińskiej, w której zawsze mieścił się sklep spożywczy zwany potocznie „u Arendta” ( od nazwiska właściciela). Pamiętam stojące tam na ladzie wielkie szklane słoje wypełnione kuszącymi landrynkami.

Polecamy

Stoi jeszcze, choć nie wiadomo jak długo, ten wyjątkowy dom z „pruskiego muru” z podcienionym wejściem i drewnianą galerią.
Na narożniku ulic widoczny jest tzw. „Litfass” czyli słup ogłoszeniowy zwieńczony ozdobnym i kutym w żelazie wskaźnikiem stron świata. To na nim szukało się plakatów zapowiadających mecz żużlowy, kolejne spotkanie hokeistów lub przyjazd cyrku.
Nie sposób było uniknąć namalowania takich charakterystycznych dla przedmieścia obiektów jak kościoła pw. św. Józefa, zwanego „klasztorkiem”, górującej nad Bielanami wieży ciśnień, a także dworca „Toruń Północny”, który jeszcze istnieje dzięki zabiegom wielu społeczników. Pojawia się też pociąg relacji Czarnowo – Toruń, a dymiący parowóz ciągnie za sobą wagony „boczniaki” (takie bez wewnętrznych korytarzy). Tę linię kolejową ostatecznie zlikwidowano w 1966 roku.

Na obrazie pojawia się również „Rudelka”, czyli słynny tor saneczkowy. To tu, w sosnowym lasku porastającym Górę Zajęczą toruńskie dzieci miały najlepszą sannę.

Obraz przypomina także czerwono-żółty tramwaj z numerem „trzy”, mający przystanek przy sklepie „Arendta” a nieco wcześniej przy skrzyżowaniu z ulicą Dekerta mijankę dla tramwaju jadącego z przeciwnej strony. Innym widzianym często środkiem publicznej komunikacji był autobus marki „Jelcz”, który z racji swojego obłego wyglądu nazywano „ogórkiem” (kolor niebieski oznaczał międzymiastowy).

Polecamy

Ruch samochodów osobowych był wówczas bardzo ograniczony, ale widywało się tu i ówdzie auto marki „Syrena” albo radziecką „Wołgę”. Ta ostatnia – w kolorze czarnym była symbolem pewnej złej legendy, która ją otaczała. Jeśli się pojawiała, wróżyła zawsze coś niedobrego.

Na płótnie jest i furmanka z workami; pewnie podmiejski rolnik wiezie swoje płody na miejskie targowisko przy cmentarzu św. Jerzego. Wtedy czymś zwyczajnym był widok radzieckiej ciężarówki, a ta na obrazie jedzie zapewne w stronę magazynów należących do stacjonujących wówczas w Toruniu wojsk Armii Czerwonej. Popularnym środkiem komunikacji był wtedy skuter, a jeden z nich - marki „Osa” - podąża właśnie brukowaną ulicą bez świateł na skrzyżowaniu, nie przejmując się pieszymi, bo i pasy na przejściach przez ulice też nie istniały. W tym pejzażu przedmieścia pojawia się jeszcze jeden wehikuł budzący podobny respekt jak „czarna Wołga”. To pojazd ostatniej drogi – tak samo czarny, choć przy tym pełen ornamentyki karawan pogrzebowy zmierzający na cmentarz między ulicami Wybickiego i Żwirki i Wigury – najczęstsze miejsce pochówku mieszkańców Mokrego i „Chełmionki”.

Polecamy

Są wreszcie ludzie – świadkowie tamtego czasu: ci z konduktu, jakiś przechodzień na środku jezdni, grzybiarz powracający z lasów otaczających lotnisko, młodzieniec z kijem hokejowym i „panczenami” udający się na sztuczne lodowisko „Tor-Tor”, młoda mama z wózkiem dziecięcym, pijaczek oparty o mur „Ludowej”, trzy dziewczynki wesoło bawiące się skakanką, a także młodzi rowerzyści ścigający się na żużlowej bieżni starego stadionu.
A w górze - kukuruźnik – jakże często z racji bliskiego lotniska widziany nad „Chełmionką” samolot dwupłatowy, który wyprowadzał w przestworze uwiązane na linach kolorowe szybowce.

Polecamy

I wreszcie uwagę przyciąga widok unoszącego się nad domami i ulicami olbrzymiego balonu… W jego gondoli dostrzec można młodego chłopca w zawadiacko założonej na głowie czapce i starszego, siwowłosego mężczyznę. Chłopiec – pewnie wnuk mężczyzny z zainteresowaniem spogląda na to, co pokazuje mu dziadek. Na świat z czasów jego młodości.
Jeśli ktoś spyta dlaczego wehikułem czasu uczyniłem balon, odpowiedź może być tylko jedna – bo na obszernym terenie między ulicami Bema i Balonową znajdowała się kiedyś olbrzymia hala sterowcowa i stacjonowały wojska aeronautyczne.
Reasumując, obraz ten, łączący realizm z magią, przenosi nas niczym ów wehikuł w przeszłość i może być dla wielu wiarygodnym przewodnikiem dla tych, którzy takiego miasta nigdy nie znali.

Polecamy

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na nowosci.com.pl Nowości Gazeta Toruńska