Afera na zielonej murawie

Afera na zielonej murawie

Jarosław Hejenkowski

Express Bydgoski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Afera na zielonej murawie
Były działacz, a obecnie spiker Cuiavii skazany przez sąd. Janikowska Unia w nowej odsłonie po aferze korupcyjnej. To tylko przykłady afer w naszej piłce nożnej. Kujawski futbol nie jest wolny od rozmaitych afer. O jednych jest głośno, inne są niejednokrotnie tuszowane.
Afera na zielonej murawie


Były działacz, a obecnie spiker Cuiavii skazany przez sąd.
Janikowska Unia w nowej odsłonie po aferze korupcyjnej. To tylko przykłady afer
w naszej piłce nożnej. Kujawski futbol nie jest wolny od rozmaitych afer. O
jednych jest głośno, inne są niejednokrotnie tuszowane.



- G... no mnie jego życie prywatne obchodzi – skomentował
nasz ostatni tekst o byłym działaczu inowrocławskiego klubu internauta
podpisujący się jako „Cuiavista”.

To właśnie obecny spiker III-ligowego klubu został niedawno
skazany na 2 lata więzienia za znęcanie się oraz obcowanie płciowe z nieletnią.



Sprawa toczyła się blisko 3 lata, bo Wojciecha L.
aresztowano latem 2010 roku. - Wydarzenia dotyczyły to członków rodziny –
mówiła wtedy prowadząca sprawę prokurator Mirosława Malka-Nowak.

Proces toczył się przy drzwiach zamkniętych. Mężczyzna
spędził rok w areszcie, a później odpowiadał z wolnej stopy. Wiosną tego roku
pojawił się jako spiker na meczach zespołu, w którym był kiedyś trenerem.

- Zmroziło mnie, kiedy usłyszałem jego głos. Byłem
zaszokowany, bo wiedziałem jakie ma zarzuty – wspomina jeden z inowrocławian.



Ówczesne władze Cuiavii wyjaśniały, że dopóki nie ma wyroku,
nie będą bronić mężczyźnie komentowania spotkań z budki usytuowanej na szczycie
trybuny. Wyrok jednak już zapadł.



- Wymierzono karę łączną 2 lat pozbawienia wolności,
orzeczono zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych przez okres 2 lat na odległość
200 metrów - informuje prezes Sądu Rejonowego w Inowrocławiu, Dorota
Cyba-Prill.



Wygląda jednak na to, że nowy zarząd klubu nie zmienił
stanowiska wobec spikera. To od nas prezes Sławomir Roszak dowiedział się, że
wyrok już zapadł. - Nie jest członkiem klubu, a pracę spikera wykonuje na
zasadzie wolontariatu – odpowiedział na enigmatycznie na nasze pytanie Sławomir
Roszak i poprosił o pytania na piśmie.



Cuiavia jest zresztą klubem, który w ostatnim czasie
przeżywał największe perypetie z prawem, bowiem w styczniu został aresztowany
jego wiceprezes i główny sponsor. Jego brak pociągnął za sobą kryzys finansowy
w klubie, co skutkowało odejściem części piłkarzy.

Nawet tak duże problemy inowrocławskiego III-ligowca są
jednak małe wobec tego, co stało się z Unią Janikowo, która jeszcze niedawno
była czołowym klubem województwa. Prokuratura zarzuca jej kupowanie meczów.
Skazano już 14 z 15 oskarżonych, z których większość dobrowolnie poddała się
karze.

- Unia pojawiała się tam od samego początku, kiedy tylko
został zatrzymany Andrzej B., zwany „Małym Fryzjerem”. On na wszelkie sposoby
pomagał małym klubom, grającym w II lub III lidze – mówi Dominik Panek,
dziennikarz prowadzący bloga Piłkarska Mafia śledzącego wszelkie przejawy
korupcji w futbolu.



Na wyrok czeka już tylko burmistrz miasteczka, który w
prokuraturze przyznał się do większości zarzutów, ale w sądzie już się nie
przyznaje.

Wielkim echem odbiło się tegorocznego lata zabójstwo
19-letniego Wojtka, byłego piłkarza Goplanii, Piasta Złotniki i Cukrownika
Tuczno, który w trakcie bójki został śmiertelnie pchnięty nożem. W areszcie
przebywa jego przyjaciel, który stanął w obronie kolegi i też miał w ręku nóż.

- To, co zrobił, jest złe, bo użył noża. Niech dostanie
karę. Ale nie mogę zrozumieć tego, że kobiety, które rozpoczęły tę bójkę są
wolne. Na dodatek tylko mój syn zeznaje. Ludzi było mnóstwo, nikt nie zareagował,
a teraz wszyscy jego obwiniają – mówiła jakiś czas temu mama aresztowanego
zawodnika.



Zaledwie garstka kibiców wie z kolei o innej sprawie, w
którą był zamieszany z kolei jeden ze szkoleniowców Goplanii. Musiał
zrezygnować z prowadzenia drużyny, bowiem uprawomocnił mu się wyrok za, jak się
dowiedzieliśmy, „sprawy kredytowe”.



Także inne kluby były zamieszane w większe lub mniejsze
afery lub aferki. Zdarzało się, że futboliści byli oskarżani o drobne kradzieże
„w cywilu” albo udział w bójkach. Pamiętać należy jednak, że problemy z prawem
nie były tylko domeną piłkarzy. Za jakiś czas napiszemy o aferach w koszykówce,
których przez lata też się przecież zebrało całkiem sporo.

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (2)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cuiavista (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

pajacu -redaktorku , co ma wspólnego prywatne życie działacza cuiavi od afer na zielonej mórawie ? weż debilu zmień zawód .....

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

cuiavista (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

z okazji zbliżających się świąt - WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO panie redaktorku ....a brak konkretnych tematów zmusza pana do zajmowania się plotkarską działalnością -gratuluję .

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej
Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Moc prezentów w prenumeracie porannej Expressu!

Moc prezentów w prenumeracie porannej Expressu!

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]