Wsie wybierają swych gospodarzy

Tomasz Keller
Po wyborach do rad gmin i powiatów, nadeszły te mniejsze, co nie znaczy, że mniej istotne dla ludzi - wybory sołtysów. Dziesięć z trzynastu sołectw w gminie Świecie już wybrało.

Po wyborach do rad gmin i powiatów, nadeszły te mniejsze, co nie znaczy, że mniej istotne dla ludzi - wybory sołtysów. Dziesięć z trzynastu sołectw w gminie Świecie już wybrało.

Wczoraj swojego gospodarza wybierali mieszkańcy Sulnowa. Przed zebraniem Rady Sołeckiej, rządzący tam od dwudziestu lat Jerzy Kołakowski był raczej spokojny o wynik.

- Wielkiej opozycji we wsi chyba nie mam - mówił wczoraj.

<!** reklama left>Sulnowo to dziwna wieś. Masowo budują się tam nowobogaccy ze Świecia, którzy, tworząc własne enklawy, wolą izolować się, niż aktywnie uczestniczyć w życiu wspólnoty.

- Jakoś nie możemy ich do siebie przekonać - twierdzi Jerzy Kołakowski.

Sulnowo nie narzeka na współpracę z gminą. Wieś doczekała się ostatnio centrum rekreacyjno-sportowego i placu zabaw.

- Wiadomo, że potrzeby zawsze są większe. Ludzie domagają się chodników, remontów dróg i nowych świetlic. Gmina stara się uwzględniać nasze potrzeby. Burmistrz obiecał nawet młodzieży, że załatwi w Dzikach siłownię - mówi sołtys Sulnowa.

Wiąg i Kozłowo z kolei mogą mówić o szczęściu, gdyż sołtysi tych wsi zasiadają w Radzie Gminy. Bogdan Tarach, sołtys Kozłowa, nie uważa jednak, by jego wieś była z tego powodu szczególnie uprzywilejowana.

- Staram się oddzielać obydwie sprawy. Jak jestem na sesji, to myślę o interesie całej gminy, a podczas zebrań sołeckich skupiam się na potrzebach Kozłowa - mówi sołtys.

Sołtys Kozłowa objął swoją funkcję w 1996 roku po zmarłym poprzedniku. Jak twierdzi, w ciągu ostatnich lat rola sołtysa uległa zmianie.

- Teraz wieś ma dużo więcej możliwości. Po wejściu do Unii Europejskiej pojawiła się szansa pozyskiwania pieniędzy na wiele różnych celów. Sołtysi coraz częściej to wykorzystują, szukając dodatkowych źródeł dofinansowania - twierdzi Bogdan Tarach.

Jak przebiega współpraca sołtysów z władzą gminną?

- Spotykamy się co kwartał na zebraniach w Urzędzie Miejskim - mówi Zbigniew Podgórski, zastępca burmistrza Świecia. - Trzeba pamiętać, że rady sołeckie otrzymują co roku specjalne fundusze na swoje wydatki. Ich wysokość zależy od wielkości sołectw. Wiąg otrzymuje na przykład 28 tysięcy złotych, a najmniejsze w gminie Chrystkowo 9,5 tysiąca złotych - dodaje wiceburmistrz.

Niektórzy sołtysi zaczynają wybiegać przed szereg, starając się indywidualnie pozyskiwać pieniądze dla swoich mieszkańców.

- Bardzo dobrym przykładem jest Czesław Woźnica, sołtys Sartowic, któremu udało się załatwić dla swojej wsi dodatkowo 90 tysięcy złotych. Dzięki temu zakupiono komputery do świetlicy i zorganizowano szkolenia dla koła gospodyń wiejskich - opowiada Zbigniew Podgórski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie