Wielka polityka w małych ogródkach

Michał Sitarek
Projekt nowej ustawy straszy działkowców. Najwięcej obaw mają właściciele ogrodów nieujętych w planach zagospodarowania oraz tam, gdzie pojawiły się roszczenia.

Projekt nowej ustawy straszy działkowców. Najwięcej obaw mają właściciele ogrodów nieujętych w planach zagospodarowania oraz tam, gdzie pojawiły się roszczenia.

Tak stało się w przypadku „Elany” w Toruniu i „Polanek Leśnych” w Pieczyskach. Na razie ich interesy reprezentuje PZD. Jednak za kilka miesięcy działkowcy mogą być zdani na własne siły. W województwie kujawsko-pomorskim ponad 60 ogrodów nie jest też wpisanych do miejscowych planów lub studiów zagospodarowania przestrzennego. Obawiają się tego, między innymi, działkowicze z „Radości” w Bydgoszczy.

<!** reklama left>- Na terenie naszego ogrodu przy ul. Siedleckiej zapisano niską zabudowę - martwi się prezes Marian Andraszczyk. - Na początku ludzie cieszyli się z tego, że staną się właścicielami. Wielu liczyło na zysk. Teraz jednak obawiają się, że mogą zostać z niczym. Najgorsza jest niepewność. Staram się być na bieżąco, ale co rusz pojawiają się kolejne projekty, za którymi nie nadążamy. Chyba lepiej byłoby bez żadnych zmian - dodaje prezes.

- Na razie śpię spokojnie. Zainstalowałem nawet w swojej altanie centralne ogrzewanie. Nowe projekty ustaw nie robią na mnie żadnego wrażenia - przekonuje z kolei pan Józef. Kolejną zimę spędza na działce na Kapuściskach.

W Bydgoszczy przesądzona wydaje się być zamknięcie ogródków przy Sułkowskiego. Tereny te ma przejąć w przyszłości UKW. Jednak przepisy dotyczące likwidacji ogrodów mają pozostać bez większych zmian. W wyjątkowych wypadkach, uzasadnionych szczególnymi potrzebami gospodarczymi lub społecznymi, rada gminy mogłaby podjąć uchwałę o likwidacji ogrodu. Byłaby ona jednoznaczna z utworzeniem nowych działek na terenie nie mniejszym niż likwidowany obiekt. Poza tym musiałyby one być wyposażone w te same media. Dodatkowo gmina zobowiązana jest do wypłacenia odszkodowania za wszystkie szkody związane z przeprowadzką na nowe miejsce. Jeśli ktoś zrezygnowałby z nowej działki, też otrzymałby pieniądze.

Te zapisy według Polskiego Związku Działkowców, to kolejny dowód na słabość nowej ustawy.

- Są one skopiowane z istniejącej ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych - zaznacza prezes PZD, Eugeniusz Kondracki. - Nie są one skorelowane z pozostałą częścią projektu. Teraz mają sens, ale w sytuacji, gdy działkowcy byliby właścicielami swoich działek, nie ma jakichkolwiek podstaw do odmiennego traktowania ich niż właścicieli innych nieruchomości. Tym bardziej, że obowiązujące przepisy przewidują już dostateczną ochronę własności - dodaje prezes.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3