Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź wyniki wyborów w Twoim okręgu

Wiek cały w dobrym zdrowiu

Małgorzata Chojnicka
W czym tkwi tajemnica długowieczności? Może trzeba prowadzić zdrowy tryb życia, unikając nałogów i stresów?

W czym tkwi tajemnica długowieczności? Może trzeba prowadzić zdrowy tryb życia, unikając nałogów i stresów?

<!** Image 2 align=right alt="Image 38783" sub="Pan Franciszek codziennie ćwiczy na rowerze stacjonarnym">Ale przecież ludzie, którzy w tej chwili mają ponad 90 lat przeżyli obie wojny światowe… Stuletnim życiowym stażem może pochwalić się Franciszek Tułodziecki z Kikoła. Przyszedł na świat 17 października 1906 roku jako siódme dziecko w rodzinie Władysławy i Władysława Tułodzieckich. Wcześnie osierociała go matka, już podczas I wojny światowej, a ojciec powtórnie się ożenił.

Nie było lekko

- Było nas ośmioro rodzeństwa. Żadno nie zmarło w dzieciństwie, co w tamtych czasach naprawdę należało do rzadkości - opowiada pan Franciszek.

W tej chwili z rodzeństwa żyje tylko on, ale niedawno zmarła, w wieku 98 lat, jego młodsza siostra, która jeszcze przed wojną wyjechała „za chlebem” do Ameryki. Pan Franciszek wyuczył się szewstwa, a mając 24 lata ożenił się z cztery lata od siebie młodszą Genowefą. W swoim zawodzie praktycznie nie pracował. Razem z żoną prowadzili niewielkie gospodarstwo rolne. Jednak umiejętności szewskie przydały mu się w czasie wojny. Robił buty dla całej rodziny i sąsiadów. Wkrótce na świat przyszły dzieci - syn i dwie córki. Do wybuchu wojny państwo Tułodzieccy wiedli spokojne życie, ale pod koniec sierpnia 1939 r. pan Franciszek został zmobilizowany. Był sanitariuszem. Przeżył bombardowanie pociągu z transportem broni dla walczącej Warszawy, a potem trafił do niewoli.

- Udało mi się wrócić do domu szybko, ale wiosną 1941 roku zostaliśmy wywiezieni na roboty przymusowe do Austrii - snuje swą opowieść. - Pracowaliśmy w rolnictwie do końca wojny i dopiero w 1946 r., po długiej tułaczce, zobaczyliśmy znów nasze gospodarstwo. Niemcy zabrali z niego co się dało.

Wśród ludzi

Pan Franciszek był bardzo aktywnym działaczem społecznym. Udzielał się w gminnej spółdzielni, kółkach rolniczych, mleczarni i banku spółdzielczym. Przez dwie kadencje był ławnikiem w lipnowskim Sądzie Powiatowym. Pracował również jako wagowy żywca.

Do pracy jeździł „komarkiem”. Zresztą dopiero cztery lata temu zrezygnował z jazdy rowerem i to po długich perswazjach ze strony najbliższych. Może się poszczycić wieloma odznaczeniami, wśród których znajdują się Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty i Srebrny Krzyż Zasługi. Został odznaczony również medalem „Za Udział w Wojnie Obronnej 1939 Roku”.

<!** reklama left>- Zawsze byłem między ludźmi i to jest chyba recepta na długie życie - mówi dostojny jubilat. - Nigdy nie paliłem papierosów, a alkohol piłem jedynie okazjonalnie.

Siedem lat temu zmarła mu żona. Przeżyli aż 69 lat jako bardzo zgodne małżeństwo.

- Mama była osobą bardzo impulsywną, a tata zawsze nerwy trzymał na wodzy i w ten sposób świetnie się uzupełniali – mówi syn pana Franciszka, Gabriel.

Bez okularów

Jubilat cieszy się znakomitym zdrowiem. Czyta bez okularów, dopisuje mu pamięć, problemy ma jedynie ze słuchem i to po wypadku, któremu uległ kilka lat temu. Wieczorem zawsze jeździ na rowerze treningowym, aby „rozruszać” nogi przed snem, bo trochę zaczynają odmawiać mu posłuszeństwa. Na śniadanie zazwyczaj jada płatki kukurydziane z mlekiem i jajko na twardo.

– Muszę kupować ojcu mleko o zawartości tluszczu 3,2 procent, bo innego nie wypije. Uznaje też tylko prawdziwe masło. Codziennie rano sam gotuje dwa jajka na twardo i jedno mi przynosi, abym koniecznie je zjadł. Niedawno zmarła mi żona i teraz śniadania i kolacje przygotowujemy sobie sami, a na obiady chodzimy do moich dzieci - dodaje syn.

Franciszek Tułodziecki ma pięcioro wnucząt, dziesięcioro prawnucząt i dwuletniego praprawnuczka Adrianka.

Na jego setne urodziny przyjechała cała rodzina, a wcześniej dostojnego jubilata odwiedzili wójt gminy, koledzy z Koła Gminnego Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, przedstawiciel KRUS-u i delegacja koła seniorów „Jesienny Liść” z Kikoła. Można było usłyszeć, jak goście śpiewają „200 lat”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3