W ułamku chwili

Tekst: Mirosława Kruczkiewicz, Zdjęcia: Jacek Smarz
- Dobre zdjęcie? Chodzi po prostu o to, żeby w ułamku chwili uchwycić i ciekawą formę, i treść - mówi Jacek Smarz i dodaje, że woli wypowiadać się poprzez fotografie niż mówić o nich.

- Dobre zdjęcie? Chodzi po prostu o to, żeby w ułamku chwili uchwycić i ciekawą formę, i treść - mówi Jacek Smarz i dodaje, że woli wypowiadać się poprzez fotografie niż mówić o nich.

- Wszystkie zdjęcia dużo mnie kosztują, nieważne, czy chodzi o dziurę w jezdni, czy o niebezpieczną zadymę na stadionie - przyznaje fotoreporter „Nowości’ i „Expressu Bydgoskiego”. Pytany o zdjęcie, które wymagało najbardziej karkołomnego wyczynu, przypomina sobie, jak zawieszony na linie, bez asekuracji, zwisał z mostu w Borach Tucholskich, by sfotografować harcerzy z obozu survivalowego.

<!** reklama left>- Ale takie wyczyny po jakimś czasie powszednieją. Człowiek musi się skupić na zdjęciu - mówi Jacek. Dlatego za najtrudniejsze w swojej pracy uważa bynajmniej nie podjeżdżanie w wysięgniku do szczytu kościelnej wieży czy inne sporty ekstremalne, ale walkę o to, by pozwolono mu fotografować.

- Organizatorzy rozmaitych imprez potrafią zgłaszać pretensje o to, że niedobrze ich przedstawiamy. Ale wcześniej odsuwają ludzi z aparatami fotograficznymi najdalej jak się da.

Jacek mówi, że nie zastanawia się nad tym, jakie wydarzenia i jakie miejsca na Ziemi chciałby jeszcze sfotografować.

- Może jedynie chciałbym pojechać na Machu Picchu. Dlatego, że to tak bardzo daleko od tych dziur w jezdni, które fotografuję na co dzień - uzasadnia.

Fotoreporterem chciał zostać od zawsze. Jako uczeń technikum przemysłu spożywczego zaniósł swoje zdjęcia do „Gazety Toruńskiej”.

- Przedstawiały mężczyznę, grzebiącego w śmietniku i - dla kontrastu - dziewczynkę karmiącą łabędzie - wspomina. Zdjęcia zostały opublikowane, a on pamięta swoją rozmowę z fotoreporterem Wojtkiem Szabelskim, którego wtedy spotkał. Oczywiście, rozmawiali o fotografowaniu. Potem wziął udział w warsztatach fotograficznych w ramach Konfrontacji Amatorskiej Twórczości Artystycznej Regionu, prowadzonych przez fotografika Tomasza Sobeckiego. Wkrótce ze swoimi zdjęciami zaczął przychodzić do „Nowości”. Niedawno zdjęcie Jacka, wykonane na meczu Toruńskiego Klubu Piłkarskiego i Lechii Gdańsk, zostało opublikowane w albumie „Grand Press Photo 2006”, zawierającym najlepsze polskie fotografie prasowe minionego roku. To w świecie fotoreporterskim wielkie wyróżnienie i świadectwo przynależności do czołówki.

Poniżej publikujemy fotografie Jacka Smarza z ostatnich lat, wybrane przez autora.

Zobacz galerię: W ułamku chwili

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie