W tym roku minęło 40 lat od ukończenia ronda Grunwaldzkiego. Na gruzach budowli o 200 lat starszej

  • Express Bydgoski

Krzysztof Błażejewski

Zbudowany miał być jeszcze w I Rzeczypospolitej, jednak przekopali i uruchomili go po I rozbiorze Prusacy. Stał się on bazą przyszłego rozwoju Bydgoszczy jako dużego przemysłowego miasta.
Zima 1970/71 roku. Trwają prace przygotowawcze do zasypania odcinka Starego Kanału między drugą i trzecią śluzą. Po lewej widać fabrykę rowerów, a za nią gmach ówczesnego Technikum Mechaniczno-Elektrycznego.<br>
 Archiwum

Kanał Bydgoski otwarto 9 czerwca 1774 r. Miał 26 kilometrów długości, a jego ujście do Brdy znajdowało się przy obecnej ul. Grottgera. Dzięki przebudowom, ulepszeniom i poprawkom działał do 1915 r., kiedy oddano do użytku „obwodnicę” w postaci tzw. Nowego Kanału, ten dawny bowiem stał się za mały w stosunku do potrzeb i przestarzały.
[break]

Od tego czasu Stary Kanał z pięcioma śluzami od ul. Bronikowskiego do Grottgera stał się ulubionym miejscem wypoczynku bydgoszczan. Po II wojnie bardzo jednak podupadł. Stał się latem rajem dla wędkarzy, a zimą dla dzieci i młodzieży, która wykorzystywała go jako lodowisko. Przez cały rok był za to zbiornikiem śmieci i ścieków. Śluzy z wolna popadły w ruinę. Nikt o nie nie dbał, bo ten z dzisiejszego punktu widzenia cenny zabytek wybudowali przecież Niemcy.

Jedyne rozwiązanie

Palącym problemem początku lat 60. stał się nasilający ruch samochodowy w Bydgoszczy, szczególnie na osi wschód-zachód, np. w ciągu obecnej ul. Focha. Podczas posiedzeń Komisji Komunikacji Miejskiej Rady Narodowej przedstawiano obliczenia natężenia ruchu w mieście. Szczególnie niekorzystne były one dla ul. Nakielskiej i Grunwaldzkiej, którymi co godzinę poruszało się 400-800 pojazdów. Przez jedyny w tej części miasta przerzucony nad Starym Kanałem wąski kamienny most Władysława IV przejeżdżało dziennie 1340 pojazdów, a w ciągu 5 lat liczba ta miała się podwoić.

Jedynym rozwiązaniem, jakie zdołali wymyślić ówcześni włodarze Bydgoszczy, była budowa węzła grunwaldzkiego, generalna zmiana całego układu komunikacyjnego i poszerzenie obecnej ul. Focha. Ofiarą tej koncepcji stał się Stary Kanał. W tamtym czasie był to prawdziwy węzeł gordyjski, którego rozwiązanie było niezbędne dla dalszego rozwoju miasta. Trzeba było go przeciąć.

Przeciw było niewielu

Z dzisiejszego punktu widzenia była to decyzja jak najbardziej słuszna. Zwłaszcza w tamtej sytuacji i w tamtych czasach. Teraz zapewne znaleźlibyśmy sposób na zachowanie zabytku, choćby poprzez budowę wielkiego mostu i licznych rozjazdów. Wtedy jednak wybór był niewielki: albo rondo, albo miasto w korkach. Zasypanie kanału wydawało się najprostszym rozwiązaniem. Pozostawał problem ujścia wody, który rozwiązano, budując podziemny kolektor. Poprowadzono nim wodę płynącą przez Stary Kanał do Brdy.

W tym czasie postęp techniczny, wznoszenie blokowisk i okazałych budów na gruzach starych budziły w ludziach jeszcze wielki entuzjazm. Niewielu było przeciw. Tak jak Wincenty Gordon, który na łamach „Dziennika Wieczornego” wyrażał żal przede wszystkim po zasypaniu drugiej śluzy Starego Kanału przy ul. Grottgera. - No cóż - pisał - projektanci węzła komunikacyjnego, zafascynowani postępem technicznym, nie uwzględnili możliwości pozostawienia eksponatu techniki z ubiegłych wieków.
W pierwszej wersji rozpoczęcie budowy ronda zapowiedziano na rok 1969. Z braku środków rozpoczęcie robót przesunięto na 1971 rok. Miał to już być ostatni dzwonek, gdyż pilnie wymagał remontu most przez Stary Kanał u wylotu ul. Świerczewskiego (dziś Świętej Trójcy).

W 1970 wydano pierwsze dyspozycje, zalecające podjęcie prac przygotowawczych. I nagle Wojewódzki Zarząd Dróg Publicznych przypomniał, że most nad kanałem „leży w pasie drogi MOB i przewiduje się po niej ruch środków specjalnych, a zatem o zamknięciu drogi winien być powiadomiony Minister Komunikacji, a także władze wojskowe, które winny uprzednio wydać na to zgodę”. Efektem było kolejne opóźnienie. Niezbędne zgody udało się jednak uzyskać dzięki poparciu władz partyjnych...

Już w listopadzie 1970 r. przystąpiono do osuszania terenu wokół kanału, przeprowadzono też wycinkę około 300 drzew na odcinku od ul. Grottgera do Wrocławskiej. Posługując się spychaczami i przy pomocy wojska usunięto dorodne topole, klony, wiązy, lipy, kasztany.

W styczniu 1971 r., korzystając z braku mrozu, wybagrowano dno kanału. Odkryto wówczas ogromny magazyn amunicji w pobliżu kamiennego mostu, pochodzący z lat II wojny światowej, zakopany przez hitlerowców. Na wiosnę rozpoczęto zasypywanie 500-metrowego odcinka Starego Kanału wraz z dwoma unikalnymi zabytkowymi śluzami. 5 sierpnia zamknięty został dla ruchu most u wylotu ul. Świerczewskiego. Na teren obecnego ronda wjechał ciężki sprzęt budowlany.

Opóźnień ciąg dalszy

W czasie budowy tradycyjnie - jak to w PRL-u - dochodziło do opóźnień i przestojów. Pierwszym źródłem opóźnienia była budowa kolektora, która przeciągnęła budowę jezdni północnej z wiosny na późną jesień 1972 r. Dopiero w kwietniu 1973 udało się wyeksmitować lokatora domu przy ul. Czerwonej Armii 27 i wyburzyć budynki dawnych zakładów rowerowych, co umożliwiło budowę linii tramwajowej.

Rondo ostatecznie ukończone zostało dopiero na przełomie 1973 i 1974 roku. Z powodu powstałego nadmiaru miejsca ma ono aż 35 metrów średnicy. Koszt budowy wyniósł ok. 30 mln ówczesnych złotych. Z rocznym opóźnieniem zamontowano też najnowocześniejszą - z dostępnych wówczas w Polsce - sygnalizację świetlną.

Wideo

polecane: "Bez ściemy" o prawnikach

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

12.07.2014, 13:37

Z calym szacunkiem dla sluzy nr 2 I 3 droga przelotowa w tamtym miejscu byla jak najbardziej potrzebna I teraz jest tym bardziej. Wiec dobrze ze zasypali bo bysmy mieli teraz niezly kociol komunikacyjny....

12.07.2014, 00:01

Niestety. Zniszczono wówczas ładny kawałek miasta.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3