W niedzielę batalia o złoty medal

Janusz Bąkowski z Hamburga
W niedzielę o godz. 16.30 w Kolonii rozpocznie się finał mistrzostw świata w piłce ręcznej. Polska zmierzy się z Niemcami.

W niedzielę o godz. 16.30 w Kolonii rozpocznie się finał mistrzostw świata w piłce ręcznej. Polska zmierzy się z Niemcami.

Od 1971 roku obie reprezentacje rozegrały 49 oficjalnych spotkań. Polacy wygrali 16 razy, 28 meczów przegrali, w pięciu pojedynkach zanotowano remis.

Uwaga na polskich twardzieli

To tylko jeden z przykładów tytułów jakie ukazały się na pierwszych stronach niemieckich gazet po wyłonieniu dwóch finalistów. Generalnie ocena gry polskiej drużyny przez media wypadła bardzo pozytywnie.

<!** reklama left>Jednak zdecydowana większość kibiców niemieckich wolała, aby mecz półfinałowy wygrali Duńczycy. Decydował o tym w zasadzie jeden powód. Chciano, aby przeciwnikiem ich drużyny w finale nie byli Polacy, gdyż już raz podczas tych mistrzostw ich drużyna uległa naszej 25:27.

Tu jednak media starają się ten przykry dla gospodarzy fakt po prostu zbagatelizować i tamtą porażkę uważają za czysty przypadek przy pracy. Nie dopuszają absolutnie do siebie tej myśli, że historia lubi się powtarzać.

Pojawiły się w mediach bardzo różnorodne tytuły typu: „Prosimy was, zmiećcie ze swojej drogi jeszcze Polaków!” lub „Będziemy musieli diabelnie uważać!” Zaczęto także wyławiać minusowe strony naszej drużyny. Oznajmiono bowiem, że nasza reprezentacja jest najbardziej faulującą drużyną tych mistrzostw. Zebrała bowiem do tej pory aż 140 punktów karnych. Zespół niemiecki ze 122 minutami jest w tej niechlubnej klasyfikacji na miejscu 19.

Gwoli sprawiedliwości trzeba również dodać, iż podaje się fakty świadczące o dobrych stronach polskich piłkarzy ręcznych. Niezbitym faktem jest bowiem to, że to właśnie Polacy strzelając podczas tego turnieju 250 bramek, są na czele tej klasyfikacji. Liczba ta stanowi aż 62,81 procent wszystkich zdobytych na tych mistrzostwach.

Dziewięciu z Bundesligi

Są też fakty dotyczące naszych graczy, z których gospodarze mistrzostw są wręcz bardzo dumni.

Podkreślają bowiem bardzo często to, że aż 9 naszych reprezantantów to aktualni zawodnicy niemieckiej Bundesligi.

Karola Bieleckiego, mierzącego 202 cm wzrostu, reprezentującego na co dzień w lidze klub z Magdeburga, nazywa się maszynką do robienia bramek. Zdobył ich do tej pory aż 53!

Prasa zachwyca się też jego kolegą klubowym - Grzegorzem Tkaczykiem, Marcinem Lijewskim reprezentującym klub Flensburg-Handewitt oraz wspomnianym już wyżej - jego bratem Krzysztofem z HSV Hamburg.

Nie pomija się także tego, że trener naszej reprezantacji - Bogdan Wenta - jest trenerem drużyny z Magdeburga. Gospodarze dają jednak sobie większe szanse na zdobycie upragnionego tytuł drużynowego mistrza świata w piłce ręcznej. Ich oczywistym atutem będzie to, że mecz rozegrany zostanie w Kolonii - czyli przed własną publicznością. Na trybunach będzie 20 tys. widzów. No cóż, poczekamy, zobaczymy. Prawo serii bardzo często lubi po prostu działać...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie