W CHOROBIE PRZEWLEKŁEJ, TAKIEJ JAK OSTEOPOROZA KONIECZNE JEST BEZWGLĘDNE KONTYNUOWANIE TERAPII, NAWET W WARUNKACH PANDEMII KORONAWIRUSA

Materiał informacyjny
Rozmowa z prof. dr hab. n. med. Ewą Marcinowską-Suchowierską, przewodniczącą Zespołu Ekspertów ds. Osteoporozy przy Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

Osteoporoza to przewlekła choroba szkieletu o poważnych konsekwencjach zdrowotnych. Ze względu na starzenie się społeczeństwa i wzrost z wiekiem liczby złamań osteoporotycznych stanowi narastający problem medyczny, ekonomiczny i społeczny. W Polsce w populacji po 50. roku życia aż 2,1 mln osób choruje na osteoporozę, w tym ok. 1,7 mln. kobiet. Choroba wyniszcza, postępuje, zwiększa ryzyko zgonu, dlatego wymaga przewlekłego leczenia i ciągłości terapii, aby zapobiec złamaniom, pogłębiającej się niesprawności i śmiertelności.Osteoporoza to przewlekła choroba szkieletu o poważnych konsekwencjach zdrowotnych. Ze względu na starzenie się społeczeństwa i wzrost z wiekiem liczby złamań osteoporotycznych stanowi narastający problem medyczny, ekonomiczny i społeczny. W Polsce w populacji po 50. roku życia aż 2,1 mln osób choruje na osteoporozę, w tym ok. 1,7 mln. kobiet. Choroba wyniszcza, postępuje, zwiększa ryzyko zgonu, dlatego wymaga przewlekłego leczenia i ciągłości terapii, aby zapobiec złamaniom, pogłębiającej się niesprawności i śmiertelności.

W obliczu trwającej w Polsce epidemii koronawirusa SARS-CoV-2, której skutkiem jest przedłużający się stan powszechnej izolacji, pacjenci z osteoporozą, przerywają niezbędną dla ich zdrowia terapię - często nieświadomie, rezygnując z kontynuowania leczenia, a często z powodu niemożności zrealizowania dotychczasowych zaleceń lekarskich. Szacuje się, że obecnie aż 80% pacjentów chorych na osteoporozę mogło zaniechać właściwego tj. cyklicznego, w ściśle określonym czasie, stosowania leku w formie iniekcji. Polskie Amazonki Ruch Społeczny, inicjator ogólnopolskiej kampanii społecznej Osteomisja, Misja Ratunkowa dla Kości, prowadzi działania edukacyjne, aby przeciwdziałać tej sytuacji

Osteoporoza jest wyniszczającą i postępującą chorobą szkieletu, zwiększającą ryzyko zgonu, dlatego wymaga leczenia. Dobrze dobrana terapia i jej stosowanie pozwala spowolnić rozwój osteoporozy i tym samym zmniejszyć ryzyko złamań kości i przez to zabezpieczyć przed ich, niejednokrotnie dramatycznymi, następstwami. Dlatego specjaliści apelują do wszystkich pacjentów z osteoporozą, którzy są w trakcie leczenia, aby w tym trudnym czasie pandemii koronawirusa nie przerywali zaleconej terapii. „Zaprzestanie leczenia sprawia, że przestajemy chronić swoje kości, wracamy do punktu wyjścia, zwiększamy ryzyko złamania” – ostrzega prof. dr hab. n. med. Ewa Marcinowska-Suchowierska, przewodnicząca Zespołu Ekspertów ds. Osteoporozy przy Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

- W czasie pandemii przestaliśmy przejmować się innymi chorobami, zachowujemy się jakby przestały nas dotyczyć. Tymczasem osteoporoza to problem niezależny od pandemii. Był zanim się pojawiła, niszczy kości, kiedy szaleje wirus i będzie nadal, kiedy epidemia przeminie. Kogo dotyczy osteoporoza?

Na rozwój osteoporozy, czyli uogólnionej choroby kości, najbardziej narażone są dwie grupy osób: kobiety po menopauzie i osoby starsze – zarówno kobiety jak i mężczyźni - po 65 rż. Wraz z wiekiem rośnie ryzyko rozwoju osteoporozy i jej ujawnienia w postaci złamań kości.

Osoby starsze mają wiele kłopotów ze zdrowiem. Co sprawia, że osteoporoza uważana jest za wyjątkowo poważny problem?

Osteoporoza jest wyniszczającą i postępującą chorobą. Wśród przyczyn zgonów zajmuje trzecie miejsce, po chorobach układu krążenia i chorobach nowotworowych. Problem polega na tym, że osteoporoza rozwijając się przez wiele lat nie daje żadnych objawów, jest „cichym złodziejem kości”, natomiast w fazie zaawansowanej - manifestuje się złamaniami. Wystąpienie złamania kości oznacza, że choroba jest już zaawansowana i przewlekła, a jak każda choroba przewlekła, wymaga systematycznego leczenia. Podkreślenia wymaga fakt, że wystąpienie złamania prognozuje wystąpienie w krótkim czasie następnego złamania kości, których następstwa u osób starszych są groźne nie tylko z racji wieku i zaostrzenia innych chorób współistniejących, ale także dlatego, że powodują wystąpienie niepełnosprawności i zwiększają ryzyko zgonu.

Dlatego osoba, która już doznała złamania, musi być leczona i to w sposób ciągły, żeby zmniejszyć ryzyko wystąpienia następnego złamania wraz z jego niekorzystnymi następstwami.

Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa łatwo przewidzieć, że liczba złamań związanych z wiekiem będzie rosła. W sytuacji, gdy nie stosujemy leczenia, pójdzie to w zdecydowanie niekorzystnym kierunku, bo złamań tych będzie więcej, niż wynikałoby to z wieku i predyspozycji.

Osteoporoza jest schorzeniem stosunkowo dobrze poznanym. Jakie są możliwości leczenia tej choroby?

Najważniejsze w leczeniu osteoporozy jest zapobieganie złamaniom kości: pierwszemu u osób, które nie doznały złamania, a są obarczone czynnikami ryzyka takimi jak na przykład wiek, niska masa ciała, wystąpienie złamania u któregoś z rodziców - zwłaszcza szyjki kości udowej, nadużywanie alkoholu, palenie papierosów, współistnienie innych chorób przewlekłych oraz następnemu - u osób, u których już wystąpiło złamanie kości. Osoby ze złamaniem osteoporotycznym powinny mieć bezwzględnie włączone leczenie farmakologiczne - doustne lub drogą zastrzyków podskórnych lub dożylnych, dobrane przez lekarza, indywidualnie dla każdego pacjenta. Leki stosowane w osteoporozie - choć mają różne mechanizmy działania - muszą być stosowane stale, nie wolno przerywać terapii!

Wspomniała Pani Profesor o tym, że terapii nie powinno się przerywać, tymczasem od kilku tygodni mamy wyjątkową sytuację związaną z pandemią COVID-19. Czy docierają do Pani sygnały, że pacjenci chorujący na osteoporozę mają problemy z kontynuowaniem leczenia?

Poradnie specjalistyczne nie działają, a sądząc po liczbie telefonów do przychodni, jest to problem. O ile pacjenci stosujący leczenie doustne muszą w trybie wizyty telefonicznej lub online postarać się o nową receptę – i to raczej nie stwarza większych problemów, o tyle leki podawane drogą iniekcyjną mogą ich nastręczać. Szczególnie teraz, gdy ośrodki zdrowia objęte są szczególnymi procedurami, a pacjent powinien dostać zastrzyk w określonym czasie.

Część z leków ordynowanych w postaci zastrzyków podawanych jest w warunkach szpitalnych i to dziś jest wyzwanie, bo mamy ograniczony dostęp do szpitali, zwłaszcza do tzw. przyjęć planowych. Jeszcze większa grupa pacjentów chorujących na osteoporozę jest leczona ambulatoryjnie, to znaczy, że zastrzyk mają podawany w gabinecie zabiegowym lub w domu, przez pielęgniarkę. Ten lek stosowany jest raz na pół roku – to wygodne, ale też trzeba pamiętać, kiedy mija sześć miesięcy od ostatniej dawki, a lek należy mieć lub go zamówić, odebrać z apteki i zaaplikować. Lek jest w zastrzyku, w automatycznej strzykawce, co ułatwia jego podanie. Część pacjentów jest w stanie zrobić zastrzyk samodzielnie, jednak nie każdy może się przemóc, aby zaaplikować go sobie, a czasami nie zrobi tego ze względu na niepełnosprawność fizyczną, czy psychiczną. I tu bardzo ważna jest świadomość pacjenta, jak i lekarza, że leczenia nie można przerwać, musi być prowadzone przewlekle.

Dlaczego to tak ważne? Czym grozi przerwanie terapii?

Przerwanie leczenia powoduje, że przestajemy chronić swoje kości, wracamy do punktu wyjścia, znowu mamy większe ryzyko złamania, jakbyśmy nie byli leczeni. Mam tu na myśli złamania spowodowane lekkim urazem lub upadkiem, ale również złamania w następstwie kichnięcia, kaszlu, a nawet bez wyraźnej przyczyny, do których dochodzi w wyniku osteoporozy.

Czy w takiej sytuacji można, np. podczas teleporady, poprosić lekarza aby zamiast zastrzyku przepisał tabletki?

Nie zmieniamy leczenia w ten sposób. Terapię dobieramy indywidualnie w określony sposób, z jakiegoś powodu akurat takie leczenie zostało zlecone. Lekarz bierze pod uwagę wszystkie okoliczności i jeśli zlecił zastrzyki to dlatego, że właśnie one w przypadku danego pacjenta są najwłaściwsze.

A co z osobami, które nie zostały jeszcze zdiagnozowane i z tymi, które miały wyznaczone wizyty u specjalistów, ale ze względu na sytuację pandemiczną nie odbyły się? Czy możemy odłożyć je na czas, kiedy pandemia się skończy i sytuacja wróci do normy?

Zwłoka w rozpoczęciu leczenia osteoporozy jest niestety bardzo niekorzystna. W kolejkach do Poradni Leczenia Osteoporozy oczekują osoby zagrożone złamaniem, choć jeszcze złamania nie miały, takie które mają czynniki ryzyka osteoporozy, stosują dietę ubogą w wapń (na co wskazuje brak spożycia mleka i jego przetworów), mają znaczne niedobory witaminy D i w każdej chwili mogą doznać złamania kości. I druga grupa - już po złamaniu. Te osoby trafiają na ostry dyżur, mają założony gips lub są operowane (bo tego wymaga rodzaj złamania np. szyjki udowej) a ryzyko nowego, kolejnego złamania jest wielokrotnie większe niż u osób bez złamania. Leczenie w przypadku takich chorych powinno być włączone w ciągu dwóch, trzech tygodni od incydentu złamania. Tu na teleporadę nie ma miejsca, ale to nie znaczy, że mamy siedzieć z założonymi rękami.

Co zatem można zrobić z oczekiwaniu na wizytę u specjalisty?

Przede wszystkim taki pacjent musi dostać informację, że powinien jak najszybciej zapisać się do poradni osteoporotycznej, do której niestety czeka się bardzo długo, nawet bez pandemii. Jednak dobrze byłoby, aby zanim tam dotrze, zgłosił się do lekarza POZ, który zaleci mu wapń i witaminę D w odpowiednich dawkach. Jeśli chory jest po złamaniu, takie zalecenia powinien wydać lekarz, który opatruje go po złamaniu. To nie tylko dobry kierunek, ale wręcz niezbędny, bo dzięki takim działaniom leki przeciwko osteoporozie będą lepiej działały, gdy już zostaną włączone.

Jak szybko od potwierdzenia diagnozy powinno się rozpocząć leczenie?

Rozpoznanie osteoporozy to nie jest skomplikowany proces, osoby chore wyłania się z grupy ryzyka na podstawie wywiadu lub okoliczności - gdy jest złamanie. Gdy pacjent z grupy ryzyka zjawi się u lekarza on już dalej go poprowadzi. Warto wiedzieć, że do rozpoznania osteoporozy nie jest potrzebna densytometria, a to powszechne przekonanie. Złamania zdarzają się i przy dobrej densytometrii. To bardzo pomocne badanie, ale wykonuje się je nie po to, aby potwierdzić rozpoznanie, ale po to, aby móc monitorować skuteczność leczenia. Nie potrzeba skomplikowanych narzędzi, by rozpocząć leczenie, można to zrobić tylko na podstawie wywiadu i badania chorego przez lekarza POZ.

*

Materiał oryginalny: W CHOROBIE PRZEWLEKŁEJ, TAKIEJ JAK OSTEOPOROZA KONIECZNE JEST BEZWGLĘDNE KONTYNUOWANIE TERAPII, NAWET W WARUNKACH PANDEMII KORONAWIRUSA - Dziennik Bałtycki

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3