Ukryć głowę w ułamku sekundy

Katarzyna Oleksy
Prawdziwa zima jest u nas zaledwie od kilku dni, a już zebrała spore żniwo. Na trawnikach śnieg, na ulicach lód, na oddziałach urazowych coraz więcej pacjentów.

Prawdziwa zima jest u nas zaledwie od kilku dni, a już zebrała spore żniwo. Na trawnikach śnieg, na ulicach lód, na oddziałach urazowych coraz więcej pacjentów.

<!** Image 2 align=right alt="Image 44104" sub="W urazowej izbie przyjęć Szpitala Wojewódzkiego imienia dr. Biziela zauważono już zwiększony ruch. Lekarz Agnieszka Rogalska i pielęgniarka Jolanta Winiarz uspokajają, że sytuacja jest cały czas pod ich kontrolą">Pani Aleksandra nie zapomni zimy sprzed kilkunastu lat. Na oblodzonym chodniku na Bartodziejach złamała nogę. Mimo przyjazdu pogotowia i natychmiastowej pomocy, do dziś złamany wtedy staw skokowy daje się jej we znaki. Dlatego cieszyła ją bezśnieżna zima. Teraz obawy o wyjście na oblodzone chodniki ma większość, zwłaszcza starszych, bydgoszczan.

Czasem trzeba operować

Na urazowej izbie przyjęć Szpitala Wojewódzkiego im. Biziela w weekend panował zwiększony ruch. - Na szczęście, większość pacjentów zgłasza się z niegroźnymi stłuczeniami czy zwichnięciami. Bywa jednak i tak, że niektóre złamania wymagają operacji - mówi lek. med. Agnieszka Rogalska, lekarz dyżurny urazowej izby przyjęć. - Większość zimowych kontuzji to skręcenia kostki, złamanie okolic nadgarstka, stłuczenia w okolicach biodra. Ich przyczyna to zazwyczaj poślizgnięcia i upadki. Wbrew pozorom, w ubiegłym roku nie było wiele więcej pacjentów. Za oknem było ponad minus 20 stopni, za zimno, żeby wychodzić. Teraz jest lód i stosunkowo ciepło, dlatego pacjentów nie brakuje - wyjaśnia lekarka.

Dzieci i... pijacy

<!** reklama left>Jak twierdzi Tadeusz Stępień, kierownik działu usług medycznych Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, minionego weekendu nie odnotowano wezwań do żadnych tragicznych wypadków. „Ruchu” jednak nie brakowało w komunikacyjnych stłuczkach i skaleczeniach. - Zazwyczaj jesteśmy wzywani do osób starszych, które doznały pęknięcia czy złamania kości nadgarstka lub stłuczenia stawu skokowego przez poślizgnięcie się - mówi. Dodaje, że można się przed tym ustrzec. - Upadamy w ułamku sekundy, jednak nie próbujmy podeprzeć się wtedy ręką czy nogą, bo wtedy spadniemy na tę część ciała i ją uszkodzimy. Najlepiej przybrać pozycję embrionalną: podkulić nogi, ręce trzymać wzdłuż tułowia, głowę ukryć między ramiona. Odruchowo tak upadają dzieci i... osoby pijane, które wychodzą z tego cało - opowiada specjalista. - Nie odchylajmy głowy do tyłu, bo wtedy uderzymy nią w podłoże. Chodźmy ostrożnie, zadbajmy też o odpowiednie obuwie. Osoby starsze, jeśli mają kule, którymi mogą się podeprzeć, nie powinny się ich wstydzić.

Kujawsko-pomorska policja apeluje o zachowanie ostrożności nie tylko do kierowców, ale też pieszych. - Nie wymuszajmy pierwszeństwa, nie wbiegajmy na jezdnię, bo auto nie zatrzyma się od razu. Idąc drogą poza miastem, warto mieć ze sobą elementy odblaskowe - przestrzegają mundurowi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie