Tymoteusz Kucharczyk będzie walczył o drugie miejsce na podium w Formule 4. Jego historia jest jak American dream

Materiał informacyjny PKN Orlen
Ściga się od dziecka. Za kierownicą usiadł pierwszy raz, mając zaledwie cztery lata. Obecnie chłopak zajmuje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej hiszpańskiej F4 2022 i drugie w klasyfikacji debiutantów. Przed nim ostatnie starcie. Tymoteusz Kucharczyk, członek Akademii ORLEN Team będzie walczył o drugie miejsce na podium w finale sezonu Formuły 4 w Barcelonie już 12-13 listopada.

Rok 2010. Na tor kartingowy w Tychach przychodzi Maciej Kucharczyk ze swoim bratem, jeździć na gokartach. Sam jest kierowcą rajdowym. Tym razem zabiera również swojego czteroletniego syna Tymka. Mały chłopczyk obserwuje uważnie swojego ojca. – Tymek sam chciał wsiąść do tego gokarta. Nagle wyszedł z inicjatywą, że też chce spróbować. Tak to się zaczęło – wspomina tata obecnego kierowcy wyścigowego hiszpańskiej Formuły 4.

Tymek był za mały, żeby wsiąść jeszcze do gokarta, nie mógł dosięgnąć pedałów. To jednak go nie zniechęciło. Pojazd przeszedł specjalne przeróbki, żeby chłopak mógł dociskać gaz i hamulec. Gdy już nauczył się jeździć, po pół roku spróbował swoich sił na torze otwartym w Lublinie.

– Byłem trochę przerażony, ale też podekscytowany jednocześnie. Jak siedziałem pierwszy raz w gokarcie, bardzo się bałem i stresowałem. Nie wiedziałem, jak to będzie wyglądać. Jak wsiadłem i zrobiłem pierwsze okrążenie, czułem radość i przekonanie, że to właśnie chcę robić w życiu – wyznaje Tymoteusz.

Zarówno tor w Lublinie, jak i ten Tychach już nie istnieją. Dla Tymka nie było to jednak przeszkodą. Na treningi jeździ do czeskiego Trzyńca, żeby zdobywać kolejne zwycięstwa.

„Historia Tymona Kucharczyka to prawdziwy American dream”

– Chłopak jest fantastyczny. Widać ten jego pozytywny luz na torze – mówi Martin Gregor, kierownik toru STEEL RING TRINEC w Czechach, przyglądając się Tymkowi podczas treningu. - Prowadziłem szkołę gokartów. Radził sobie perfekcyjnie. Jego historia jest jak American dream – dodaje. Młody Tymek się uczył się w Czechach, mając 6/7 lat.

Jak zaczął się ten „American dream”? Robert Kubica pojawia się na zawodach kartingowych we Włoszech, na które od kilku już lat przyjeżdża z Polski Tymek. Przygląda się najmłodszym kierowcom. W ostatnich dniach wyścigowej rywalizacji gwiazda motosportu poprzez insta stories wrzuca relację z młodym Tymkiem Kucharczykiem w roli głównej. 16 lutego 2020 roku pojawia się na profilu Kubicy komunikat:
„Tymek Kucharczyk jest oficjalnym kierowcą KUBICA KART i wystąpi we wszystkich najważniejszych wyścigach kartingowego sezonu 2020”.

– Z PKN ORLEN zaczęliśmy współpracę w 2020 roku, głównie za sprawą Roberta Kubicy – przyznaje Tymek Kucharczyk. - To dzięki niemu przeszedłem do teamu fabrycznego jeszcze w kartingu. Jeździłem na ramach sygnowanych jego nazwiskiem. Współpraca z PKN ORLEN układa się bardzo dobrze. Wspierają mnie już trzeci sezon. Dzięki nim udało mi się także przejść z kartingu do Formuły 4. Wsparcie jest na tyle duże, że rozwijam się jako kierowca i mam nadzieję na kolejne sezony i kroki w wyższych kategoriach – dodaje.

Od tego momentu chłopak ściga się po kolejne zwycięstwa pod czujnym okiem gwiazdy motosportu, reprezentując ORLEN Team. – Wspiera go i od strony mentalnej i marketingowej, a także daje mu wskazówki odnośnie poszczególnych weekendów. Robert jest dla niego mentorem, a my zajmujemy się codziennością Tymka i sprawnością psychofizyczną – mówi Wojciech Głyk - trener młodego kierowcy. - To widać, że Tymek na torze „ma to coś”, natomiast wiem, że drzemie w nim jeszcze większy potencjał. My jako trenerzy staramy się wydobyć z niego to, co najlepsze. Niektórzy z jego rywali doszli do tzw. "swojego sufitu" i poprawiają się jedynie detalami. U Tymka wiemy, co zmienić, żeby jego sposób jazdy i progresja były jeszcze większe. Jako zawodnik ma bardzo dużą perspektywę – dodaje.

Podopieczny Akademii ORLEN Team w sezonie 2021, po startach w mistrzostwach świata i Europy FIA Karting Championship został zaproszony na shootout Richard Mille Young Talent Academy. Tam pokazał, na co go stać i zaprezentował się najlepiej ze wszystkich zawodników. Talent zagwarantował mu miejsce w hiszpańskiej serii Formuły 4. Jak się okazało, mimo przeskoku z kartingu do bolidów jednomiejscowych zaliczył bardzo dobry początek kariery w jurorskich seriach wyścigowych. Jako jedyny stawał na podium w każdej z trzech rywalizacji w portugalskim Portiamao. W klasyfikacji debiutantów dwukrotnie był najlepszy podczas rozpoczęcia sezonu. W sumie na osiemnaście rozegranych do tej pory wyścigów (trzy wyścigi podczas jednego weekendu wyścigowego) aż dwanaście razy stawał na podium.

– Wielu innych zawodników ma większe doświadczenie ode mnie, ale teraz zmieniły się też regulacje techniczne w Formule 4, więc wszyscy zaczęliśmy od zera. Pojawił się nowy bolid. Każdy musiał się nauczyć jeździć nim na nowo. Myślę, że to trochę ułatwiło sprawę, bo mogłem dosyć szybko się zaadaptować. Zdecydowanie mi to pomogło, wszedłem od razu z marszu i mogłem walczyć o najwyższe pozycje – wspomina Tymek.

Mógł i wywalczył. Swój pierwszy wyścig w Formule 4 wygrał w maju na torze Jerez. Teraz chłopak zajmuje wysokie trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw i drugie w klasyfikacji debiutantów, w mocno obsadzonej, liczącej aż czterdzieści zawodników kategorii. Po pięciu rundach i łącznie piętnastu wyścigach. Nie spoczywa na laurach. Żeby obronić podium, w Rundzie 6 w hiszpańskim Navarra musiał popisać się świetną jazdą i refleksem. Po wielu walkach i obronach pozycji na torze ostatecznie 6 Rundę w Navarra kończy z trzema podiami a dokładnie 3 x P2 w klasyfikacji generalnej oraz 3 x P1 w klasyfikacji debiutantów.

Do stoczenia ostatnia walka. Czy Tymon zachowa podium?

Przed juniorem Akademii ORLEN Team do stoczenia została ostatnia walka – finał sezonu, który odbędzie się w Barcelonie już 12-13 listopada. – Nie mam presji związanej z oczekiwaniami – mówi nam Tymek, wysiadając z gokarta. - Staram się robić po prostu swoją robotę, cieszyć się z tego, gdzie jestem i gdzie mogę być. Daję z siebie sto procent. Jak na razie moja kariera toczy się dość szczęśliwie. Cieszę się tym – przyznaje.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Tymoteusz Kucharczyk będzie walczył o drugie miejsce na podium w Formule 4. Jego historia jest jak American dream - Portal i.pl

Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie