Trener zadowolony, ale wątpliwości pozostały

Jakub Gregorowicz (PAP)
Cztery medale. Osiem miejsc w finałach. Rekord Europy. Cztery rekordy Polski. Trochę więcej rekordów życiowych.

Cztery medale. Osiem miejsc w finałach. Rekord Europy. Cztery rekordy Polski. Trochę więcej rekordów życiowych.

Z takiego dorobku polskich pływaków w mistrzostwach świata w Melbourne zadowolony jest główny trener kadry Paweł Słomiński.

Przed wyjazdem do Australii mówił, że Polacy mogą zdobyć w MŚ trzy do sześciu medali. W swoich prognozach się więc nie pomylił, chociaż mógł spodziewać się lepszych startów Pawła Korzeniowskiego i Sławomira Kuczki. Obaj wypadli zdecydowanie poniżej oczekiwań.

Nieco słabiej

Pierwszy bronił tytułu na 200 m stylem dowolnym. Drugi był piąty w MŚ 2005, ale od tej pory zrobił duże postępy, zdobywając po drodze tytuł mistrza Europy na 200 m stylem klasycznym.

<!** reklama left>- Paweł musi się określić z kim chce trenować, jak chce trenować i co chce osiągnąć. Do mistrzostw przygotowywał się Piotrkiem Woźnickim. Tutaj narzekał na zmęczenie i pływał słabo. A moim zdaniem, Piotrek dał mu aż za dużo odpoczynku. Przyczyna tkwi w czym innym. Aby być w formie, trzeba ciężko trenować cały czas, a nie tylko przed główną imprezą. Z treningiem Sławka też są bardzo duże problemy - mówił Słomiński.

Trudno ukryć fakt, że te MŚ są w wykonaniu Polaków słabsze niż poprzednie. W Montrealu mieliśmy również cztery medale, ale aż dwa złote. 12 razy Polacy płynęli w finałach. W sumie poprawili aż 19 rekordów kraju. Powody takiej sytuacji są co najmniej dwa. Po pierwsze, łatwiej się poprawiać będąc na niższym poziomie. Teraz rekordy Polski są dosyć wyśrubowane. A po drugie...

- Bardzo ogólnie mówiąc, pojawiły się problemy z treningami. W relacjach z zawodnikami zagubiliśmy pewną więź. Trener ma być motorem napędowym, ale zawodnik sam musi chcieć trenować. Nie ma znaczenia w klubie czy w kadrze. Zresztą tak naprawdę ci najlepsi praktycznie cały czas trenują w klubie pod nazwą PZP. 300 dni w roku na zgrupowaniach. Podczas przygotowań wytykaliśmy błędy. To jest normalna rola trenera. A było to odbierane jako czepianie się. Niektórzy zawodnicy zaczęli się stawiać. Taka współpraca jest niemożliwa. W końcu odpuściłem, żeby zobaczyli jak to jest bez trenera. Siadły emocje, ale siadła też mobilizacja. Niektórym tutaj brakowało energii, nastawienia do startów - tłumaczył Słomiński.

Przepłakane noce

Trener najbardziej przeżył starty Otylii Jędrzejczak. Po srebrnym medalu w pierwszym starcie na 400 m kraulem w kolejnych występach można było spodziewać się znakomitych wyników. Tymczasem przyszło załamanie, związane głównie z prywatnymi problemami pływaczki, i znaczne osłabienie organizmu przez kolejne przepłakane noce. 200 m kraulem było porażką Otylii. 200 m delfinem popłynęła resztką sił i zdobyła brąz. Więcej nie można było od niej oczekiwać.

Po tym wyścigu Słomińskiemu puściły nerwy.

- Zupełnie niepotrzebnie opadły mnie emocje. W pewnym sensie pękłem. Udzieliło mi się napięcie zawodników związane ze startami, z tymi starciami z nimi, o których mówiłem, z oczekiwaniami wobec nich. Odczułem też bardzo problemy Otylii. Wtedy zapowiedziałem, że po mistrzostwach wydam oświadczenie co do mojej przyszłości jako trenera. Ale od tej pory rozmawiałem z wieloma osobami, atmosfera się uspokoiła. Oświadczenia nie będzie. Będzie za to dyskusja merytoryczna na temat zmian organizacyjnych w kadrze, bo moim zdaniem one są niezbędne, aby jak najlepiej przygotować ekipę do olimpiady w Pekinie. Mam swoje koncepcje, ale wszystko jest do wspólnego omówienia - mówił trener.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3