Trasa Uniwersytecka, zamiast się prostować, robi się coraz bardziej nierówna

(r)
próby obciążeniowe Trasy Uniwersyteckiej
próby obciążeniowe Trasy Uniwersyteckiej Dariusz Bloch
Nadal nie znamy przyczyn nierówności na Trasie Uniwersyteckiej. Nawierzchnia, wbrew zapowiedziom wykonawców - zamiast się prostować, jest coraz bardziej pofałdowana.

O tym, że Trasa Uniwersytecka nie spełnia norm, bydgoszczanie dowiedzieli się w tydzień po uroczystym otwarciu. Wielu kierowców korzystających z nowo oddanej trasy alarmowało, że jej nawierzchnia nie jest gładka. Zastrzeżenia dotyczyły zachodniej nitki, prowadzącej w kierunku Wzgórza Wolności. Potwierdziły to badania laboratorium Zarządu Dróg Miejskich w Bydgoszczy.

- W trakcie odbiorów prac nasi inspektorzy stwierdzili nierówności. Być może nie są wielkie, być może nie każdy je odczuje, ale stosowne zapisy znalazły się w protokole odbioru trasy - mówił w grudniu Mirosław Kozłowicz, dyrektor ZDMiKP.

- Ta nawierzchnia ma prawo jeszcze pracować - tłumaczył Jerzy Łuczak, prezes zarządu firmy PBDiM „Kobylarnia”, odpowiadającej za budowę nawierzchni nowej trasy. - Na 100 procent jestem przekonany, że w ciągu kilku miesięcy, kiedy będziemy robili przegląd gwarancyjny, trasa się ułoży.

Po czterech miesiącach - zamiast lepiej - jest coraz gorzej. Nasi Czytelnicy alarmują, że nierówności jest więcej i są większe niż po otwarciu.

Informacji szukamy w Zarządzie Dróg Miejskich.

- Czekamy na udostępnienie przez wykonawcę wyników specjalistycznych badań - mówi Krzysztof Kosiedowski, rzecznik ZDMiKP. - Były przeprowadzone 14 marca przez warszawski instytut. Na wyniki czeka się średnio dwa - trzy tygodnie.

Instytut Badawczy Dróg i Mostów, do którego „Express” zwrócił się o informacje na temat ekspertyzy, odmówił komentarzy. Odesłano nas do PBDiM „Kobylarnia”, które zleciło badania. Niestety, wczoraj nie miał dla nas czasu ani prezes Łuczak, ani żaden z jego pracowników.

Przypomnijmy, że inspektorzy przy odbiorze zakwestionowali aż 850 metrów trasy. To połowa jej długości, a większość nierównych odcinków to nawierzchnia mostu. Dlaczego jezdnie nie są równe? Ani inwestorzy, ani wykonawcy nie byli w stanie odpowiedzieć, co jest tego przyczyną. Mogła zawinić zagęszczarka, przygotowująca nawierzchnię albo tzw. rozściełacz, czyli maszyna kładąca asfalt. Trasa Uniwersytecka kosztowała ponad 210 mln zł i objęta jest pięcioletnią gwarancją. (r)

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
trio
haha, to ci inwestycja, śmieją się już wszyscy z Bydgoszczy, a to że najbrzydrza budowla 2013 roku, a to za zmiany nazwy mostu, a to za ścieżki rowerowe, i w końcu za pionowy asfalt - hahah ale wiocha, oby do wyborów, oby rozliczyć tych z miasta za takie błędy w ich zarządzaniu miastem.
P
Pawel
Pewnie wina Torunia :)
j
ja
Ja obstawiam, że raczej zawiniła chciwość wykonawcy, który chciał jak najmniejszym kosztem wykonać kontrakt i użył do tego celu g... materiałów, a nie jak twierdzą, że to wina maszyn. Maszyny nie są niczemu winne. Tworzą tylko z tego co człowiek do nich włoży.
j
jasio
jest czas rekolekcji : prostujcie sciezki Panskie /ewangelista.../
Dodaj ogłoszenie