Transakcję zakończyli w areszcie

Tomasz Keller
Nie powiódł się interes przedsiębiorczemu rolnikowi z Komórska. Zamiast kupić tańszą paszę od kierowców ciężarówek, został z nimi odwieziony na komisariat.

Nie powiódł się interes przedsiębiorczemu rolnikowi z Komórska. Zamiast kupić tańszą paszę od kierowców ciężarówek, został z nimi odwieziony na komisariat.

W poniedziałek około godziny 21 w miejscowości Górne Morgi koło Nowego w powiecie świeckim miało dojść do nietypowej transakcji. Na parking przy stacji benzynowej podjechały trzy samochody ciężarowe, załadowane śrutą sojową. Towar miał trafić do kilku firm z branży rolniczej. Kierowcy wpadli jednak na lepszy pomysł. Postanowili się dogadać z jednym z rolników i odsypać mu część paszy za „grosze”. Szczęśliwym nabywcą miał być 28-letni rolnik z Komórska. W przeprowadzeniu udanego interesu sprawcom przeszkodziła policja z Nowego, która przyłapała ich na gorącym uczynku. W czasie interwencji funkcjonariuszy w przyczepie rolnika znajdowało się ponad 600 kilogramów śruty.

<!** reklama left>- Rolnik i czterej kierowcy w wieku od 28 do 39 lat zostali zatrzymani i osadzeni w policyjnym areszcie - mówi sierżant Marek Rydzewski, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.

Wczoraj trwały jeszcze w tej sprawie czynności wyjaśniające. Zatrzymanym za kradzież i paserstwo grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności.

Do mniej wyrafinowanych form kradzieży dochodzi na wsiach coraz częściej. Złodzieje szczególnie upodobali sobie małe wiejskie sklepiki.

W Dubielnie koło Jeżewa już kilka razy dochodziło do kradzieży. Złodziejom nie przeszkadzają alarmy, gdyż podchodzą do sprawy fachowo i wiedzą, gdzie należy przeciąć odpowiednie przewody.

- To dość pechowy sklep. Włamywano się do niego już tyle razy, że założyliśmy alarm. To jednak nie zawsze skutkuje, bo co sprytniejsi rabusie przecinają przewody. Ostatnio porobili wiertłami ciesielskimi otwory, potem wbili haki i za pomocą lewarka wyrwali kawał ściany. Potem przez dziurę weszli do środka - opowiada o tym zdarzeniu Andrzej Malinowski, prezes Gminnej Spółdzielni w Jeżewie.

Jak widać, pomysłowość wiejskich rabusiów nie zna granic.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie