Top poseł 3ma z regionem

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Dariusz Bloch
Niewielu bydgoszczan znalazło czas, by pod koniec ubiegłego tygodnia zanurzyć się pod widownię Opery Nova, by na kameralnej scenie obejrzeć pokazywany w ramach Festiwalu Prapremier performans Any Vujanović „Cabinet of Political Wonders”. Ci, co nie byli, niech żałują.

Vujanović nazwać można serbską królową sztuk niekonwencjonalnych. Ale znana i ceniona jest także w innych krajach Europy i za Wielką Wodą. Nie tylko jako performerka, także erudytka w sprawach kultury, autorka książek, redaktorka czasopism, animatorka działań i naukowiec, obecnie profesor Uniwersytetu w Hamburgu. Ideologicznie z Vujanović i jej stałymi współpracownikami, głównie Serbami, można się nie zgadzać, można ich nawet w pełni nie rozumieć, lecz przynajmniej warto spróbować.

Kto znalazł się Gabinecie Politycznych Osobliwości Madame Vujanović? Wszyscy ci, którzy nadużywają słowa „wolność”, przymuszając je do służby interesom, które prowadzą do zniewolenia. Publiczność tego spektaklu nie siedzi na widowni, lecz swobodnie porusza się po scenie. Wśród widzów co jakiś czas pojawia się jakiś artysta z twarzą przesłoniętą karnawałową maską lub kominiarką, by wygłosić płomienną perorę i/lub odtańczyć niepokojący, niby-rytualny taniec.

W wyborczej reklamie zewnętrznej niewiele sloganów może chwycić za serce, rozbawić albo przynajmniej wzbudzić zainteresowanie. - Jarosław Reszka

Wystąpieniom towarzyszą w tle projekcje filmów, płyty gramofonowe odtwarzają trzeszczące głosy mówców, wolnościowe songi dobywają się ze starej szafy grającej, rozdawane są ulotki. Do swego rozumienia wolności przekonują takie osobistości, jak Włodzimierz Lenin, Josip Broz Tito, Fidel Castro, Nelson Mandela czy Witalij Kliczko. Hipisowskie, pacyfistyczne przeboje z musicalu „Hair” przekrzykuje gniewny głos żołnierza Państwa Islamskiego, nawołującego do intifady przeciwko amerykańskim zbrodniarzom i ich sojusznikom. A w kole wysypanym piaskiem odbijają się rzucane z projektora, coraz mniejsze obrazy cierpień cywilnej ludności gdzieś na pustyni w Iraku czy Afganistanie.

Z magicznego kręgu rycerzy (anty)wolności wyszedłem na bydgoską ulicę, tę przedwyborczą. Tu zaś wolnościowa retoryka - chyba na szczęście - wyszła już z mody. Jeden tylko kandydat uparcie krzyczy z kampanijnych plakatów na zmianę „Jeszcze Polska nie zginęła!” i „Dość rozkradania, czas wzbogacania!”. Ogólnie jednak w wyborczej reklamie zewnętrznej niewiele sloganów może chwycić za serce, rozbawić albo przynajmniej wzbudzić zainteresowanie.

Zauważyłem też, że lokalizacja tych reklam niekoniecznie jest fortunna. Gdzie przede wszystkim trafiają mi w oko? Na skrzyżowaniach ruchliwych ulic, a więc w miejscach, które zmuszają kierowców i pasażerów do dłuższego postoju. Z jednej strony, mają więc oni czas i niepodzielona uwagę, by przez parę minut wpatrywać się we wdzięczących się z płotów i statywów polityków. Z drugiej strony, politycy trafiają na gniewne oko kogoś, kto prawdopodobnie klnie na rządzących, że przez ostatnie lata nie zadbali o drogi.

Byłoby to zatem niewłaściwe miejsce dla kandydatów z grupy trzymającej władzę, którzy na reklamach posługują się hasłami w rodzaju: „Wybieram skuteczność”, lepsze zaś dla tych, co idą po władzę, nawołując: „Czas na zmiany!” albo przypominając, że należą do „Pokolenia Dobrej Zmiany”. I tutaj wszak powstaje pewne niebezpieczne skojarzenie. Część z tych, którzy należą do formacji nawołującej do zmiany, to byli lub aktualni radni miejscy. A rozbudowa i naprawa miejskich ulic to przede wszystkim zadanie samorządu. Stercząc w długim korku na wąskiej ulicy, myślę zatem: jaką zmianę możesz pan, panie kandydacie, dać w kraju, skoro w naszym mieście nie umiałeś sprawić, bym ja przejechał skrzyżowanie szybciej niż po trzech zmianach świateł? A przecież wiesz, jaki w tym miejscu jest kocioł, bo w przeciwnym wypadku nie kazałbyś sztabowcom ustawić tutaj swej reklamy.

W okręgu bydgoskim o głosy zabiegać będzie grubo ponad setka kandydatów, uszeregowanych na dziesięciu listach wyborczych. Ale na ulicznych plakatach i billboardach, przynajmniej w Bydgoszczy, nie znajdziesz więcej niż 30 nazwisk. Teoretycznie i zgodnie z prawem kandydat może przeznaczyć na reklamę wyborczą niewiele ponad 50 tysięcy złotych. Jednak każdy komitet rozlicza się jako całość, więc ci kandydaci, którzy mało wydają na własną reklamę, pozwalają zaszaleć bogatszym lub bardziej zdeterminowanym kolegom na wspólnej liście.

W Bydgoszczy prym wiodą kandydaci dwóch najsilniejszych ugrupowań, naciskani przez raptem kilku harcowników z politycznej drugiej ligi. Ale świeżych pomysłów na reklamę ze świecą szukać. Ślad inwencji i poczucia humoru wykazał kandydat posługujący się sloganem „3mam z regionem” (choć słowno-liczbowe słowotwórcze popisy, w stylu: „4 You”, modne były już parę lat temu). Nie kupuję natomiast luzackiego „Twój Top Poseł w Regionie”, bo czego innego oczekuję od posła niż od top modelki. Ale widać ciągnie Krupę do Krupy…

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

r
ruJ

Kolo jesteś starszy ode mnie ale nie czuję się gorszy ani głupszy. Rubryka przyciąga natrętów i głupków w rodzaju "kosta". Jestem zwolennikiem p. Rzaszejka i jego kobiet.

M
Max meyer

Ten zapracowany poseł... Przypominający sobie o Bydgoszczy zawsze dopiero na trzy tygodnie przed wyborami. Trzecią już kadancję chce zdobyć mówiąc tylko jedną krótką frazę - S5. Dramat...!!!

r
ruJ

Tow. Reszko! Jestem za Nowoczesną! Bez względu na finansistę Ex!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3