To nie jest dworzec dla starych ludzi

To nie jest dworzec dla starych ludzi

Zdjęcie autora materiału

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Starsi panowie dwaj zawędrowali w niedzielne południe na dworzec kolejowy w Bydgoszczy. Starszym panom w upalny dzień zachciało się pić. W dodatku jeden z nich wybierał się w podróż do Warszawy, więc chciał zabrać butelkę wody mineralnej do pociągu.
Długo kręcili się po peronie. Wody nie znaleźli. Na szczęście starsi panowie ruszają na dworzec ze sporym zapasem czasu. Zostało go tyle, by podziemnym przejściem wrócić w okolice kontenera z kasami biletowymi. Tam znaleźli dwa automaty z zimnymi napojami. Niestety, żaden z panów nie miał na nosie okularów do czytania, a w głowie doświadczeń z obsługą takiej maszynerii. Uratowała ich pani w barakowozie - jedyny ludzki element w gastronomicznej ofercie dworca. Starszy pan ruszył w podróż z zapasem wody. Dodam, że pan ten jest Honorowym Obywatelem Bydgoszczy i miło by było, gdyby w stolicy, gdzie teraz mieszka, zachował ciepłe wspomnienia z rodzinnego miasta. Domyślam, że wspomnienia byłyby cieplejsze, gdyby na jakiś wózek z piciem natrafił już na peronie. Niekoniecznie musiałby to być saturator.

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo