Targowanie się nie leży w naturze Polaka?

Monika Żuchlińska
O tym, jak na wielkich zakupach nie stracić głowy, z Krzysztofem Tomczakiem, miejskim rzecznikiem konsumentów, rozmawia Monika Żuchlińska.

O tym, jak na wielkich zakupach nie stracić głowy, z Krzysztofem Tomczakiem, miejskim rzecznikiem konsumentów, rozmawia Monika Żuchlińska.

Wyprzedaże, promocje, przeceny i obniżki atakują nas niemal w każdym sklepie. Czy pod zachęcająco brzmiącymi hasłami kryją się jakieś pułapki?

<!** reklama right>Pod każdym z tych pojęć kryje się inna informacja. Promocja ma zachęcić do kupowania konkretnego produktu, który, na przykład, dopiero wchodzi na rynek. Oferuje się go klientom zazwyczaj po bardzo atrakcyjnej cenie lub proponuje sprzedaż w cenie „normalnej”, lecz dołącza się drugi taki sam produkt gratis. Wyprzedaże organizowane są przez sklepy głównie po to, by pozbyć się towarów zalegających na sklepowych czy magazynowych półkach. Sprzedawcy rezygnują wtedy z części swojej marży i sprzedają towar po niższej cenie. W obu przypadkach do ręki klienta trafia towar pełnowartościowy. Przecena zaś to obniżka ceny z dokładnie określonego powodu. Klient musi mieć świadomość, że kupuje towar wybrakowany i dlatego jego cena jest atrakcyjna.

W jednym z bydgoskich sklepów natrafiliśmy na przecenioną o pięć procent parę sportowego obuwia. Na jednym z butów widniał rozmiar 41, na drugim... 36. Czy jeśli zdecydujemy się na ich zakup, mamy jeszcze prawo taki towar reklamować?

Gdy kupujemy przeceniony produkt, zapytajmy sprzedawcę, dlaczego jego cena jest korzystna. Powinniśmy wtedy uzyskać szczegółową informację. Powinna się ona także znaleźć na metce kupionego przez nas towaru. To ważne, bo taki produkt także mamy prawo reklamować, jednak nie z tego powodu, z którego został przeceniony. Na przykład, wspomnianej pary obuwia nie będziemy mogli zareklamować z powodu różnicy w numeracji, ale jeśli wyrwie się w nich pasek czy pęknie podeszwa, to będzie już podstawa reklamacji.

Reklamować możemy, jednak domagać się zwrotu gotówki lub wymiany towaru jest już trudniej?

Sprzedawca ponosi odpowiedzialność za dostarczony nam produkt przez dwa lata od momentu jego zakupu. Dotyczy to wszystkich produktów, z wyjątkiem spożywczych. Nie ma jednak przepisu, który nakłada na sprzedawcę obowiązek przyjęcia towaru, zarówno kupionego w cenie normalnej, jak i promocyjnej. Zależy to wyłącznie od dobrej woli sprzedawcy lub zasad obowiązujacych w danym sklepie. Dlatego przed dokonaniem transakcji zapytajmy, czy możemy towar oddać lub wymienić na inny.

W polskich sklepach klient bardzo rzadko negocjuje cenę. Czy targowanie się nie leży w naszej naturze, czy prawo po prostu go zabrania?

W sklepach obowiązują ceny umowne, a to oznacza, że obie strony, czyli klient i sprzedawca, umawiają się co do ceny. Ta, za którą dokona się transakacji, może się więc różnić od tej widocznej na metce. Choć w sklepach nie ma zakazu targowania, nie jest to forma popularna wśród klientów. Jednym z powodów jest i to, że sprzedawca sam nie może podjąć decyzji o rabacie, a kierownik czy szef sklepu nie zawsze są na miejscu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie