Szkoda tych pleców

Jarosław Jakubowski
Bydgoszcz to wprawdzie nie Włoszczowa, gdzie minister Gosiewski kazał zatrzymywać się pociągom ekspresowym, ale swoich ministrów też mieliśmy. Niestety, nie wytrzymywali oni na swych stanowiskach zbyt długo. Minister Antoni Tokarczuk za AWS-u chronił środowisko, ale koniec końców zrezygnował z polityki w ogóle. Wojciech Mojzesowicz w randze wiceministra miał chronić rolnictwo, choć sam nie uchronił się od dymisji.

<!** Image 1 align=left alt="http://www.express.bydgoski.pl/img/glowki/jakubowski_jaroslaw.jpg" >Bydgoszcz to wprawdzie nie Włoszczowa, gdzie minister Gosiewski kazał zatrzymywać się pociągom ekspresowym, ale swoich ministrów też mieliśmy. Niestety, nie wytrzymywali oni na swych stanowiskach zbyt długo. Minister Antoni Tokarczuk za AWS-u chronił środowisko, ale koniec końców zrezygnował z polityki w ogóle. Wojciech Mojzesowicz w randze wiceministra miał chronić rolnictwo, choć sam nie uchronił się od dymisji.

Dlatego trzeba się cieszyć, że dwoma VIP-ami w resorcie obrony z rzędu stawiliśmy czoło nie tylko Włoszczowej, ale i Gorzowowi Wielkopolskiemu, który nawet swojego premiera przez chwilę miał. Wprawdzie pełną, czteroletnią kadencję przetrwał tylko Janusz Zemke, ale dobre i to. Wiadomo, w Polsce liczy się ten, kto ma „wejścia” i kto potrafi z nich korzystać. Bydgoszcz miała i korzystała, ile wlezie, jak na „zorgownych” Pomorzaków przystało. Liczba ważnych instytucji armijnych na głowę mieszkańca jest u nas jedną z wyższych w kraju, nasze zakłady pełną parą produkują i remontują dla wojska, a jeśli dobrze pójdzie, będą produkować i remontować jeszcze więcej. Krótko mówiąc: ministrowie Zemke i Sikorski zrobili z Bydgoszczy zagłębie wojskowe, a przy okazji jeden z głównych celów wrogich armii, co może nie odpowiadać pacyfistom, realiści docenią jednak efekty lobbingu obydwu panów.

Najważniejsze jest, że inwestycje wojskowe są po pierwsze nieodwracalne, po drugie - długoterminowe, po trzecie wreszcie - będą pociągać za sobą inwestycje cywilne, takie jak nowe drogi czy szkoły. Owoce rządów panów Zemkego i Sikorskiego będziemy zbierać nawet, kiedy nie będziemy mieli już w rządzie „swojaka”. A zresztą, obaj nadal mają coś do powiedzenia w parlamencie, więc raz zdobytej Bydgoszczy armia łatwo sobie nie odpuści.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie