Szalona podróż Arkadiusza B.

Maria Warda
Niemal filmowa akcja rozegrała się 12 czerwca br. 34-letni Aradiusz B. wybrał się z czwórką znajomych na przejażdżkę kabrioletem. Odwagi dodawał mu wypity alkohol.

Niemal filmowa akcja rozegrała się 12 czerwca br. 34-letni Aradiusz B. wybrał się z czwórką znajomych na przejażdżkę kabrioletem. Odwagi dodawał mu wypity alkohol.

Przez pałuckie wioski: Szelejewo, Ryszewo i Ryszewko pędził z szybkością 170 kilometrów na godzinę. W jego żyłach krążyło ponad 3 promile alkoholu. Jego znajomi, a wśród nich dziewczyna, także byli na rauszu. Wesołe towarzystwo nie przejmowało się, że kierowca Arkadiusz B. już dawno utracił prawo jazdy, które za pijaństwo odebrał mu sąd. Z akt sądowych wynika, że kierowca prowadził samochód z odkrytym dachem, tak jakby chciał zapomnieć, że czeka na niego cela i chciał zakosztować wolności. Od kilku miesięcy był bowiem ścigany listem gończym. Podczas tej szaleńczej jazdy został namierzony przez żnińskich stróżów prawa.

<!** reklama left>Jak już wcześniej informowaliśmy, sąd postawił Arkadiuszowi B. zarzut działania na szkodę Mirosława G. z Bydgoszczy, któremu wyrokiem sądu winien był 30 tysięcy złotych za skradzionego wcześniej mercedesa (o sprawie pisaliśmy wielokrotnie). Arkadiusz B. twierdził, że nie ma żadnego majątku.

- Na własną rękę zaczęliśmy dochodzić, co robi i gdzie przebywa Arkadiusz B. - mówili w lutym poszkodowany i jego ojciec - Kabriolet, którym podróżował Arkadiusz B., był wątpliwego pochodzenia i jest to sprawa objęta odrębnym dochodzeniem.

- Policja miała na niego oko, więc miał powody, aby uciekać - mówi Wojciech Jabłoński, szef żnińskiej prokuratury.

Kiedy policjanci ruszyli za kabrioletem, kierowca docisnął pedał gazu. Pędząc z szybkością 170 kilometrów na godzinę, pokonywał pełną ostrych zakrętów drogę. Radiowóz, dając sygnały ostrzegawcze miejscowej ludności, sunął za kabrioletem.

- Rozbawieni mężczyźni siedzący na tylnym siedzeniu pokazywali policjantom znaki typu „Co mnie zrobisz jak mnie złapiesz” - informuje Wojciech Jabłoński. - Zakręt w Ryszewku był ostatnim, który pokonali - rozbili się na przydrożnym drzewie. Pasażerowie wylądowali w szpitalu. Najbardziej ucierpiał Arkadiusz B. Na procesy stawiał się w gorsecie. W ubiegłym tygodniu sąd skazał go na 1,5 roku pozbawienia wolności, bez możliwości zawieszenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3