„Stabat Mater” i „Harnasie” Szymanowskiego świetnie przyjęte w Operze Nova

Katarzyna Bogucka
Katarzyna Bogucka
Próba kostiumowa „Stabat Mater” i „Harnasie”<br>
Próba kostiumowa „Stabat Mater” i „Harnasie” Dariusz Bloch
Jeszcze tylko jutro obejrzeć można znakomite spektakle baletowe: „Stabat Mater” i „Harnasie”, według Roberta Bondary. My już widzieliśmy. Brawo!

Zobacz galerię: Próba kostiumowa „Stabat Mater” i „Harnasie”
„Istotna treść hymnu jest o tyle głębsza od jego zewnętrznej „dramatyczności”. Należy wobec niej zachować się w ciszy i skupieniu, by być najmniej natarczywym i jaskrawym. (...) dla rzetelnego artysty jest to rzecz najtrudniejsza do osiągnięcia.” (wywiad w czasopiśmie „Muzyka” 1926, nr 11/12). Tak o swoim „Stabat Mater” opowiadał jego kompozytor, Karol Szymanowski. Tę najtrudniejszą rzecz mistrz - jak zaznaczył, sięgając do resztek swojej religijności - oczywiście osiągnął.

Żywi ludzie

Maksymalnie się także do tej ascetyczności zbliżył, podążający tropem kompozytorskiej prostoty i skupienia, Robert Bondara, który zrealizował dla Opery Nova „Stabat Mater”. Dość rzadko przekłada się tę średniowieczną sekwencję na język tańca. Już sam temat, ale i tytuł, a zarazem pierwsze słowa, czyli: „Stabat Mater”, tzn. „Stała Matka” programuje i sposób prezentacji tego dzieła - najczęściej statyczny, dostojny, posągowy , jak i jego uduchowiony odbiór. Łatwo w tej konwencji zapomnieć, że za średniowieczną sekwencją stoją żywi ludzie, matka i syn, których emocje i psychika poddane zostały najcięższej próbie. Robert Bondara swoją inscenizację „Stabat Mater” zadedykował cierpiącemu człowiekowi. Odsunął się o krok od religijnego tła, rzucając światło (rzucił je zresztą genialnie reżyser świateł Maciej Igielski!) po prostu na cierpienie. Tu nie było posągowej matki i statycznego syna. Zajrzeliśmy do ich dusz. I do swoich. Bondara zamknął bohaterów w pudełku z przezroczystymi ścianami. Owszem, to dość popularne sceniczne rozwiązanie, ale dzięki takiej soczewce pozwolono nam spojrzeć z bliska na osobistą rozpacz (także swoją, często ukrywaną), na wewnętrzną klaustrofobię, niemożność podzielenia się bólem ani wypowiedzenia go nawet, wreszcie zdjęcia go z bliskiej osoby. Oczywiście, ogromna w tej sztuce współodczuwania zasługa artystów baletu - sobotnia premiera, role główne: Matka - Angelika Gembiak, Syn - Tomasz Siedlecki, Czarny - Rafał Tandek i tancerze drugiego planu, a czasem tylko ich głowy na tle czarnej kurtyny i ręce makabrycznie wciągające za tę kurtynę.

Interpretacji tego przedstawienia może być mnóstwo. Jedno obejrzenie to za mało, żeby odczytać wszystkie zapisane przez Bondarę kody, a zapisane zostały (genialna scenografia Julii Skrzyneckiej) nawet w tkaninie - warto zwrócić uwagę na bezsilność kurtyny - nieba. Przyznać trzeba, że choreograficzny przekaz był tak intensywny, że soliści i chór stawali się dlań tłem (brawa dla Krystyny Nowak, Aleksandry Gudzio i Łukasza Golińskiego). Ten tekst jednak był, pulsował, poruszał, nienachalnie towarzyszył. Tak, jak chciał Szymanowski.

Płonące baletki

Chciał też zapewne, żeby jego „Harnasie” nie zramolały na półce z napisem „folklor”. I znów Robert Bondara ucieka od kostiumu na rzecz uniwersalnej prawdy. I znów świetnie mu w tym pomaga Julia Skrzynecka (niebo duszące, przytłaczające, jak niekiedy społeczne normy) i Maciej Igielski. No i nasz balet (Harnaś - Tomasz Wojciechowski, Młoda - Marta Kurkowska, Młody - Tomasz Gruszecki, Ojciec - Wiktor Dierewianko, Matka - Olga Karpowicz; tenor Szymon Rona). To nie górale, a po prostu ludzie: harnasie wyglądają bardziej jak blokersi albo może lepiej - jak uczestnicy „You Can Dance”, niż małopolskie zbóje, w których kochają się dziewczyny. Kochają się, ale wychodzą za tych porządnych. I żałują albo... jak Młoda, uciekają z ukochanym harnasiem. W bydgoskiej inscenizacji Młoda ucieka ze świadomością (a może i z żalem), że odejście od narzuconego przez rodzinę męża wiąże się z konkretną stratą. Stratą też będzie, gdy Państwo nie obejrzycie „Harnasiów”, a w nich genialnej bójki na weselu. Aż iskry spod baletek lecą. Wszelkie podobieństwa do „Wesela” Smarzowskiego są, podobno, przypadkowe!

***

Premiera w operze

„Stabat Mater” i „Harnasie”, czyli różne odcienie człowieczeństwa. W tym pierwszym emocje z granicy życia i śmierci, w tym drugim - instynkt, obyczaje.

„Stabat Mater” na sopran, alt, baryton, chór mieszany i orkiestrę wykorzystuje słowa słynnej średniowiecznej sekwencji, opiewającej rozpacz Matki krzyżowanego Jezusa. Szymanowski użył poetyckiego przekładu sekwencji Józefa Jankowskiego, ponieważ wydawał mu się bardziej ludzki, bliski niż klasyczne, nieco archaiczne tłumaczenia z języka łacińskiego. Poza Polską, utwór bywa jednak wykonywany po łacinie.

FLESZ: Kiedy będzie wiosna? Zwierzęta dają sygnały.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
bergman

Nie rozumiem tych, którzy nie widzieli, a oceniają. Ja widziałam i gratuluję serdecznie. Minimalizm formalny, doskonała interpretacja muzyczna, modern jazz - Stabat doskonałe! Harnasie godne polecenia ze względu za niestereotypowe ujęcie tematu. Brawo!

p
przedzkolak ale pismienny

a gdzie jest dusza pse pani Kasienko

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3