Sknocona wystawa w Młynach. Nie tak powinno wyglądać muzeum w stolicy województwa [OPINIA]

Marcin Habel
11 listopada została otwarta pierwsza stała wystawa w Młynach Rothera.
11 listopada została otwarta pierwsza stała wystawa w Młynach Rothera. Dariusz Bloch/Tomasz Czachorowski
11 listopada została otwarta pierwsza stała wystawa w Młynach Rothera. Wystawa na pierwszy rzut oka zachęca do zagłębienia się w historię Bydgoszczy, ale widać, że twórcom na ręce zerkali księgowi. Nie tego powinniśmy się spodziewać po ósmym, przepraszam już dziewiątym, co do wielkości mieście Polski z aspiracjami metropolitarnymi.

Bydgoszczanie długo czekali, aż obecna w pejzażu Wyspy Młyńskiej skorupa Młynów Rothera na stałe wypełni się życiem. Przestrzenie wewnątrz obiektu robią wrażenie i jednocześnie są wyzwaniem dla projektantów. W długi listopadowy weekend była okazja, aby zapoznać postępami prac nad rewitalizacją młynów. - Świętujmy razem nowy etap w historii Młynów! Otwieramy w Spichrzu Zbożowym pierwszą wystawę stałą: „Węzły. Opowieść o mieście nad rzeką” – zapraszali organizatorzy.

Tytułowe „Węzły” (ang. Knots) mają nawiązywać do Bydgoskiego Węzła Wodnego, ale nazwa zdaniem twórców ma też symboliczne znaczenie – odnosi się do więzi międzyludzkich, splotu losów mieszkańców. Na wystawie mamy poznać Bydgoszcz nierozerwalnie związaną z Brdą, Kanałem Bydgoskim i Wisłą. - Cofniemy się do przeszłości i prześledzimy ostatnie 170 lat rozwoju Bydgoszczy, by następnie przyjrzeć się wyzwaniu, które nas czeka – jak uchronić wodne zasoby miasta przed kryzysem klimatycznym – czytamy w zapowiedzi wystawy.

Wystawa w Młynach Rothera - bardzo dobry scenariusz i oklepane rozwiązania

Pomysł i założenia scenariusza są świetne i oryginalne, autorzy doskonale odczytali tożsamość miasta. Wykorzystano zbiory miejskich instytucji i osób prywatnych, możemy zapoznać się z uwiecznionymi na filmach wspomnieniami. Widać włożony w to ogrom pracy. Niestety bardzo dobry pomysł został wpakowany w banalną formę oklepanych pomysłów, które od ponad dekady są powielane przez wszystkie muzea, nawet te powiatowe. Fajerwerków i nowinek tam zabrakło.

Znajdziemy tam ściany z wielkoformatowymi drukami, przytłaczającą ilością tekstu, oklepany pomysł z szufladkami, które można wysunąć, aby zobaczyć jeszcze więcej tekstu. Mamy ekrany ze słuchawką na kablu pozwalające na oglądanie filmów oraz projektor z mapą. Znajdziemy tam też makietę rzecznego holownika, sprawiającą wrażenie tandety z muzeów PRLu. Dlaczego nie np. rufa lub sterówka holownika? Rozumiem, że ekspozycję ogranicza przestrzeń młynów, ale coś oryginalniejszego od makiety można było zaproponować.

Wirtualna rzeczywistość i film z prezydentem Bruskim

Nie wiele lepiej wypada ekspozycja poświęcona wodzie. Znajdziemy tam również wielkoformatowe wydruki z tekstem i zdjęciami. Autorzy zdecydowali się również na rozwiązania technologiczne, jest jedno stanowisko z goglami VR, strefa relaksu, gdzie w półleżącej pozycji można oglądać piękne ujęcia Brdy oraz kajak, do którego można wsiąść i machaniem wiosłami uruchomić film, by przekonać się jak może wyglądać spływ rzeką. Niestety to wszystko, można również zobaczyć na stoiskach innych miast i regionów podczas targów turystycznych. Za to na sam koniec możemy podejść do monitora, by zobaczyć film z reklamującym ekspozycję prezydentem Bruskim.

Wystawę można porównać do zbudowanego bez chodników i ścieżek rowerowych Mostu Uniwersyteckiego. To pierwsza stałą wystawa w Młynach. Miejmy nadzieję, że kolejne dwie, które mają powstać w ciągu roku będą godne miasta o metropolitarnych ambicjach. Młody zespół w Młynach ma potencjał. Musi powstać prawdziwy hit!

Do wydania jest 100 mln złotych z budżetu UE, miasta oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Ostrzał Kijowa. W trakcie operacji na sercu dziecka zabrakło prądu

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
Jacek Drozdowski
14 listopada, 22:52, Gość:

Panie dziennikarzu, z tego co mi wiadomo Młyny Rothera to nie jest muzeum, warto się przygotować przed napisaniem

Taka prawda... Ale cóż linia partii nakazuje walić w samorządy niepisowskie...

J
Jacek Drozdowski
Redaktorze naczelny... Niewiele pisze się razem... No comments
G
Gość
Panie dziennikarzu, z tego co mi wiadomo Młyny Rothera to nie jest muzeum, warto się przygotować przed napisaniem
E
Ezechiel
Jaki prezydent miasta ( nijaki ) takie miasto...... Ale w walce z jedynym wrogiem czyli PISem łoooooo bohatyr....... Za rządów tego pana..... BYDGOSZCZ stała się typowym małym powiatem.....
b
bydgoszczanin
Świata to muzeum nie podbije. Poznań z muzeum Rejewskiego jednak to przebija i ma szansę na krajową promocję. To niestety taka lokalna zabawa.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie