Recydywa na drodze nie popłaca, a będzie karana jeszcze surowiej

Marek Weckwerth
Marek Weckwerth
Ten kto często popełnia wykroczenia, ryzykuje też poważniejsze konsekwencje – wypadek, rany, nawet śmierć
Ten kto często popełnia wykroczenia, ryzykuje też poważniejsze konsekwencje – wypadek, rany, nawet śmierć Fot. Natalia Zwolińska
Udostępnij:
Mimo znaczącego zaostrzenia od 1 stycznia tego roku mandatów i grzywien sądowych, kierowcy wciąż ryzykują. Na szali kładą nie tylko swoje finanse, ale też zdrowie i życie swoje oraz innych uczestników ruchu drogowego. Wielu z nich to piraci - recydywiści.

Zobacz wideo: Bydgoska "drogówka" podsumowała rok 2021. Ponad 16 tys. wystawionych mandatów

Prawdziwy wysyp tych, których trudno nazwać kierowcami, bo nie posiadali żadnych uprawnień i wykroczeń dopuszczali się nie raz, nie dwa, kujawsko-pomorska policja odnotowała w ubiegłym roku. Ale i początek tego roku, zapewne ze względu na sprzyjającą aurę, przyniósł potwierdzenie tego trendu, szczególnie w wykonaniu motocyklistów. Bywało, że powodowali wypadki śmiertelne, ale za kraty nie trafili i znów jako recydywiści wsiadali na „motor”. Nie wiadomo ile razy, zapewne wiele, skoro w końcu i tak wpadali w ręce organów ścigania.

Wielu recydywistów (Anglicy nazywają ich repeat offenders) to także kierowcy aut osobowych – wielokrotne mandaty za przekroczenie dozwolonej prędkości to tylko przysłowiowy czubek góry lodowej, bowiem już po zatrzymaniu prawa jazdy po przekroczeniu limitu punktów karnych, też siadają za kółkiem.

Jeździ autkiem bez uprawnień

- Zastanawiam się co siedzi w głowach tych ludzi? Sam znam pewną kobietę, które jeździ ze swojej wsi do pracy małym autkiem, do prowadzenia którego potrzebna jest kategoria „B 1” prawa jazdy, a nie posiada go. Niedawno wyjechała mi z drogi podporządkowanej prosto przed maskę – opowiada pan Stanisław, mieszkaniec powiatu bydgoskiego. - Gdy zapytałem ją kto dał jej prawo jazdy, odpowiedziała, że nikt, bo na takie autko nie trzeba uprawnień! Myślałem, że padnę na tej drodze z wrażenia. Taka jest świadomość niektórych ludzi.

- Rzeczywiście zatrzymujemy sporo kierujących, który dwa bądź wiele razy dopuszczali się tego samego wykroczenia i to pomimo zaostrzenia mandatów. Nie wiem jak wiele razy można o tym mówić, apelować, przestrzegać. Ręce opadają – przyznaje mł. insp. Maciej Zdunowski, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Naczelnik dodaje, że za jazdę zupełnie bez uprawień lub za posiadanie takich, które nie upoważniają do prowadzenia danego rodzaju pojazdu, dotąd policjant wręczał 500-złotowy mandat. Jednak od tego roku obligatoryjnie kieruje się sprawę do rozpatrzenia przez sądu. Ten zaś może wymierzyć grzywnę do 30 tys. zł i zakazać prowadzenia pojazdów. Poprzednio zaś grzywna wynosiła maksymalnie 5 tysięcy.

To też może Cię zainteresować

Mowa jest o garnizonie kujawsko-pomorskim, natomiast „gdzieś w Polsce” może się jednak zdarzyć, że funkcjonariusz postanowi zakończyć sprawę jazdy bez uprawnień mandatem (gdy kierowca pierwszy raz dopuścił się tego wykroczenia), a tedy do zapłacenia będzie 1500 zł.

Nie będzie zmiłuj, a podwójny mandat

Gdy nowy taryfikator mandatów wchodził w życie (1 stycznia br.) w „przestrzeni medialnej” pojawiły się informacje o tym, że recydywiści będą karani surowiej niż dotąd. Tyle, że ta część przepisów wejdzie w życie dopiero 17 września.
Najważniejsza zmiana to podwójna wartość mandatu za wykroczenie, jakiego kierowca dopuści się w ciągu dwóch lat od popełnienia pierwszego (chodzi o ten sam rodzaj wykroczenia). Jeśli więc mandat wyniósł np. 1500 lub 2500 zł, teraz koszty wzrosną odpowiednio do 3 i 5 tysięcy.

Kierowcy będą musieli też uważniej liczyć przypisane im za wykroczenia punkty karne – te będą anulowane nie po roku (jak jest teraz), a dopiero po dwóch latach. Warunkiem ich anulowania będzie uregulowanie mandatu.
Mało tego – jednorazowo policjant będzie mógł ukarać 15 punktami (dziś jest to maksymalnie 10 punktów). Tak surowo karze się np. za narażenie na niebezpieczeństwo pieszego na oznakowanym przejściu.

Nie będzie też można redukować sobie raz na pół roku 6 punktów, co umożliwiają teraz szkolenia dla osób naruszających przepisy ruchu drogowego. Warunkiem uczestniczenia w szkoleniu jest nieprzekroczenie 24 punktów karnych. Takie szkolenie (6 godz. lekcyjnych) kosztuje w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Toruniu 430 zł, W Bydgoszczy i Włocławku - 370 zł.

To też może Cię zainteresować

Z punktu widzenia ruchu drogowego istotne są nawet drobne wykroczenia – przekonuje Szkoła Bezpiecznej Jazdy Renault. Z analizy przeprowadzonej w Holandii wynika, że kierowcy, którzy otrzymali 9 lub więcej mandatów w roku, stanowią mniej niż 0,5 proc. sprawców wykroczeń, ale jednocześnie aż 6 proc. uczestników wypadków i kolizji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Recydywa na drodze nie popłaca, a będzie karana jeszcze surowiej - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie