Ratownicy głośno wołają "žratunku"

Jarosław Jakubowski
Kilkudziesięciu bydgoskich ratowników w liście do władz miasta poskarżyło się na trudne warunki pracy i bardzo niskie zarobki.

Kilkudziesięciu bydgoskich ratowników w liście do władz miasta poskarżyło się na trudne warunki pracy i bardzo niskie zarobki.

<!** Image 2 align=right alt="Image 45175" sub="Praca ratownika nie jest zabawą. Na ich barkach spoczywa odpowiedzialność za bezpieczeństwo osób przebywających na pływalni, a zwłaszcza uważać muszą na najmłodszych bywalców basenów">Pod listem podpisało się 37 osób, ratowników WOPR. Pracują na różnych bydgoskich basenach. Jak piszą, niskie zarobki zmuszają ich do pracy po kilkanaście godzin dziennie, na różnych obiektach.

Ciężka praca za grosze

Szkodliwe warunki, w jakich pracują i ciągła, wzmożona uwaga źle odbijają się na ich zdrowiu i rzutują na życie prywatne. „Brzemię, jakie spoczywa na ratownikach WOPR jest odpowiedzialnością za najważniejszą istniejącą wartość - życie ludzkie. W myśl tego uważamy, iż oddanie się tej służbie powinno być bardziej docenione przez naszych pracodawców” - piszą sygnatariusze listu skierowanego do prezydenta i rady miasta, szefów szkół i basenów, Kuratorium Oświaty, Zarządu Wojewódzkiego WOPR, związków zawodowych oraz do mediów. Liczą na to, że ich wystąpienie doprowadzi do zmian w warunkach zatrudnienia miejskich ratowników.

<!** reklama left>- To oddolna inicjatywa ratowników, z którą się solidaryzujemy. Ci ludzie wykonują naprawdę ciężką pracę za najniższą krajową pensję. Pracodawcom powinno zależeć na tym, żeby mieć ratowników sprawnych i zdrowych. Oni muszą się doszkalać, ale nie mają do tego warunków. Nie musi tak być. Tam, gdzie wygrywamy konkursy ofert na obsługę basenów, udaje nam się wynegocjować dla ratowników wynagrodzenie powyżej 1000 złotych netto. Byłoby to dobre rozwiązanie również w Bydgoszczy - mówi Aleksander Maćkowski, prezes Zarządu Wojewódzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy.

Rozwiązanie, o którym mowa, funkcjonuje w Solcu Kujawskim, gdzie WOPR stanął do konkursu ofert na obsługę basenu Ośrodka Sportu i Rekreacji.

U nas mają trudniej

Tymczasem w Bydgoszczy, jak dotąd, ratownicy zatrudniają się indywidualnie, przez co mają utrudnioną drogę do wynegocjowania lepszych warunków płacowych. Zarząd Wojewódzki WOPR jest gotów przystąpić do konkursu ofert, gdyby taki ogłosiły władze Bydgoszczy.

Sprawa ratowników trafiła wczoraj na biurko Mariana Sajny, dyrektora Wydziału Edukacji Urzędu Miasta. Dyrektor poinformował, że dokładnie zapoznał się z listem WOPR-owców i rozmawiał już na jego temat z prezydentem Konstantym Dombrowiczem. - Dostrzegamy problem. Skonsultuję z prawnikiem, co możemy zaproponować ratownikom. Za kilka dni będę mógł powiedzieć coś więcej - mówi Marian Sajna.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie