Puszczają dymek przy rodzicach

Barbara Winowiecka
Mamy już raport „lotnych tró- jek”, które wizytowały gimnazja w powiecie świeckim. Okazało się, że nie ma powodów do zadowolenia. Co na to dyrektorzy placówek oświatowych?

Mamy już raport „lotnych trójek”, które wizytowały gimnazja w powiecie świeckim. Okazało się, że nie ma powodów do zadowolenia. Co na to dyrektorzy placówek oświatowych?

Złośliwości słowne, bójki, palenie papierosów, picie alkoholu, a nawet zażywanie narkotyków, to niektóre ze zjawisk, o których dowiedzieli się kontrolerzy.

<!** reklama left>W skład „trójek” wchodzili policjant, prokurator i pracownik kuratorium oświaty. Mimo że nie wszyscy młodzi ludzie sprawiają trudności wychowawcze, to jednak zdarzają się i tacy, z którymi ciężko sobie poradzić.

- W każdej szkole są problemy - komentuje Renata Adamska, dyrektorka Gimnazjum nr 3 w Świeciu. - W naszej placówce największy kłopot mamy jednak z wyzwiskami, których młodzież sobie nie szczędzi, a także z paleniem papierosów. To zjawisko często występuje na przerwach i mimo że mamy strażnika miejskiego, to jednak nie wszystkich uczniów można zawsze upilnować.

Gimnazjaliści z „trójki” stwierdzili w ankietach także to, że mają łatwy dostęp do narkotyków. Również uczniowie z Nowego przyznali, że zdobycie tego typu środka odurzającego nie stanowi dla nich problemu. Dyrektorka placówki była jednak wczoraj nieuchwytna, a jej zastępczyni nie chciała komentować tego problemu.

- Wizyta kontrolerów uświadomiła nam skalę niektórych zjawisk - podkreśla Renata Adamska. - Niestety, nie zawsze mamy wpływ na niektóre sytuacje. Potrzebne są zmiany w statucie szkoły, bo mamy zbyt małą gamę kar i nagród. Myślę, że te zmiany nastąpią od przyszłego roku szkolnego.

Agresja słowna i palenie papierosów to chleb powszedni także w Gimnazjum nr 2 w Świeciu. Najgorsze jest jednak to, że co niektórzy rodzice wiedzą o tym, że ich pociechy palą.

- Dzieci same przyznają, że przyczyny agresji tkwią w braku konsekwencji rodziców - informuje Bogumiła Borucka, dyrektorka „dwójki”. - Ponadto, nie bez znaczenia jest też fakt, że czują się one bezkarne. Dzieci zauważają również, że otrzymują zbyt mało miłości ze strony rodziny.

Zdaniem Bogumiły Boruckiej, aby poprawić dotychczasową sytuację, należy rozszerzyć współpracę szkoły z rodzicami uczniów. W związku z tym wnioski z ankiet, które przeprowadzili wizytatorzy, zostały przedstawione rodzicom.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie