Puknąć i zwiać lub zostać i nie płacić

Puknąć i zwiać lub zostać i nie płacić

Hanna Walenczykowska

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Wiele lat temu, późną jesienią, w niezwykle dżdżysty dzień, prowadziłam samochód. Na tylnym siedzeniu wiozłam swoje dziecko. W pewnym momencie, niespodziewanie, usłyszałam brzęk tłukących się szyb i huk wgniatanej blachy.
Puknąć i zwiać lub zostać i nie płacić
Zatrzymałam się na śliskiej nawierzchni kilkanaście metrów dalej. W smugach deszczu zamajaczył tył jakiegoś jasnego samochodu i jego tylne światła. Na ulicy było pusto, nie mogłam więc liczyć na pomoc. Kiedy wysiadłam z auta, zobaczyłam wgnieciony tył mojego samochodu i rozbitą szybę. Dziecko drżało z przerażenia.

Na szczęście udało mi się uruchomić pojazd i jakoś dojechać do domu. Potem, były już tylko formalności: wizyta w komisariacie i towarzystwie ubezpieczeniowym. Nie pamiętam szczegółów, ale nawet to, że nie znalazłam sprawcy, nie przeszkodziło mi w naprawieniu auta. Trochę to trwało, ale rezultat był zadowalający.

Dziś jest inaczej.
Ubezpieczyciele (rzecz jasna nie wszyscy) migają się w wypłatą odszkodowań. Znajoma od kilku miesięcy walczy z pewną firmą. I nie ona spowodowała stłuczkę - jakiś pan wjechał jej w tył, bo się zagapił. Był więc sprawca i stosowne ubezpieczenia.

Co z tego? Nic! Niestety, koszt naprawy, zdaniem ubezpieczyciela, przekroczył wartość samochodu. Nie obchodziło tej firmy to, że samochód, chociaż już niemłody był w idealnym stanie, regularnie serwisowany w autoryzowanych punktach. Miał w sobie wyłącznie oryginalne części. Żadnych podrób i prowizorek. Znajoma miała fajne autko, ma dodatkowe wydatki. Chociaż powinna otrzymać tyle, by wystarczyło jej na doprowadzenie pojazdu do dawnej świetności...

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej
Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Tak parkują

Tak parkują "mistrzowie" z Bydgoszczy [zdjęcia]

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]