Prawie jak pogotowie ratunkowe

Michał Sitarek
Wkrótce pogotowie zajmie się tylko ratownictwem medycznym. Transport lżej chorych pacjentów już przejmują niepubliczne przychodnie oraz prywatne firmy.

Wkrótce pogotowie zajmie się tylko ratownictwem medycznym. Transport lżej chorych pacjentów już przejmują niepubliczne przychodnie oraz prywatne firmy.

<!** Image 2 align=right alt="Image 44613" sub="Publicznemu pogotowiu wyrasta konkurencja. Jednak ratownicy medyczni nie obawiają się o swoje miejsca pracy">Na bydgoskim rynku nie będzie to nowością. Pacjenci prywatnej przychodni „Medic” już korzystają z pogotowia ratunkowego tej placówki. Wyjazdy karetek zakontraktował Narodowy Fundusz Zdrowia. Od kilku lat coraz więcej klientów korzysta też z przewozów firmy „Roz-bud”.

Ciężki kawałek chleba

- Na początku rozwoziliśmy zupę do szpitali - mówi właściciel przedsiębiorstwa, Waldemar Ciupak. - Wtedy zainteresowałem się transportem pacjentów. Teraz dziennie wozimy około 300 osób. Współpracujemy ze Szpitalem Uniwersyteckim. Poza tym, pod naszą opieką jest 120 pacjentów korzystających z dializ. To jednak wyjątkowo ciężki kawałek chleba. Na bydgoski rynek wkrótce zamierza wejść konkurencja z „Falck”. Wciąż musimy więc podnosić jakość usług i być konkurencyjni cenowo - dodaje właściciel.

Część obowiązków pogotowia zamierzają przejąć też niepubliczne zakłady opieki zdrowotnej, zrzeszone w fundacji „Zdrowie dla Ciebie”. Jeszcze w tym roku chcą zorganizować profesjonalną pomoc wyjazdową.

Pogotowie na ratunek

- Zgodnie z nową ustawą, pogotowie ma zajmować się ratownictwem medycznym. My musimy jednak zapewnić całodobową opiekę lżej chorym pacjentom. Zadowolenie z jakości dotychczasowych usług nie ma tu nic do rzeczy - podkreśla prezes fundacji, Małgorzata Janczewska.

<!** reklama left>Narodowy Fundusz Zdrowia nie ma problemów z nowymi firmami. - Dla nas nie ma żadnego znaczenia to czy świadczeniodawca jest publiczny, czy prywatny - mówi rzeczniczka bydgoskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, Barbara Nawrocka. - Decydujące jest wywiązywanie się ze swoich obowiązków i odpowiednie przygotowanie. Czy prywatne spółki radzą sobie lepiej? Trudno powiedzieć. Kontrole przeprowadzamy we wszystkich zakładach, ale uchybienia znajdujemy po obu stronach - dodaje rzeczniczka.

Konkurencji nie obawia się publiczne pogotowie ratunkowe. - Każdy może wejść na rynek. Wkrótce będziemy się zajmować tylko ratownictwem. Do tego przygotowywaliśmy się kilka lat. Transport medyczny to tylko dodatkowa usługa. Nie przynosi nam większych dochodów - wyjaśnia kierownik działu usług medycznych Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego, Tadeusz Stępień.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie